PODosłonami.pl

Agro-Sorb
Yara od 11 01 2019

Mikrorozmnażanie z wizją

Około 70 osób z kraju i zagranicy (Białorusi, Holandii, Niemiec, Serbii, Ukrainy) wzięło udział 10 maja w uroczystym otwarciu nowego laboratorium in vitro – Pracowni mikrorozmnażania roślin firmy Plantin z Krakowa. To rodzinne przedsiębiorstwo należące do państwa Kusibabów jest wyróżniającym się europejskim producentem roślin jagodowych metodą kultur tkankowych – przede wszystkim borówki wysokiej i jagody kamczackiej.

Oddział firmy Plantin w Muniakowicach - blok foliowy z młodymi roślinami borówki wysokiej, które wywodzą się z krakowskiego laboratorium kultur in vitro tej firmy

Oddział firmy Plantin w Muniakowicach - blok foliowy z młodymi roślinami borówki wysokiej, które wywodzą się z krakowskiego laboratorium kultur in vitro tej firmy, fot. AC

Zaczęło się od storczyków

Spółka Plantin to następczyni Gospodarstwa Ogrodniczego Tadeusz Kusibab – właściciel, wraz z żoną Ewą i córką Justyną Kusibab-Mruk oprowadzał gości po zbudowanym w ub. r. laboratorium, którego historia sięga 1978 roku i skromnych wówczas początków. Związane są one z mikrorozmnażaniem storczyków – zainteresowanie tymi właśnie roślinami, które w profesjonalnym ogrodnictwie mnożone są tylko metodą kultur tkankowych, spowodowało, że Tadeusz Kusibab, ówczesny student krakowskiej Akademii Rolniczej i pasjonat założył małe laboratorium w piwnicy rodzinnego domu.

Współwłaściciele spółki Plantin, Ewa i Tadeusz Kusibabowie podczas uroczystości otwarcia nowego laboratorium in vitro

Współwłaściciele spółki Plantin, Ewa i Tadeusz Kusibabowie (firmę prowadzą z córką Justyną Kusibab-Mruk i jej mężem Wojciechem) podczas uroczystości otwarcia nowego laboratorium kultur in vitro

 

Mikrorozmnażanie na coraz większą skalę,

czyli 4 dekady z laboratorium

Podczas tegorocznych majowych uroczystości Ewa Kusibab przypomniała, że po 20 latach od startu „ogrodnictwa w probówkach”, gdy działalność się rozwijała, a właściciele nabywali doświadczenia (oprócz storczyków rozmnażali np. gerbery, paprocie, saintpaulie), stworzyli swoje  pierwsze laboratorium z prawdziwego zdarzenia – w osobnym budynku, nieopodal domu. Po kolejnych dwudziestu latach stanął zaś nowy obiekt, o powierzchni 625 m2, który oddano do użytku pod koniec 2018 r. Rocznie laboratorium to produkuje ok. 4-4,5 mln roślin – oprócz wymienionych na wstępie, są to także: różaneczniki, azalie, kalmie, jeżyny, maliny, malinojeżyny, świdośliwy, śliwy (pozbawione wirusów), rokitniki, agresty, porzeczki, borówki brusznice. Jak poinformował Tadeusz Kusibab, w asortymencie laboratoryjnym znajduje się 300-400 taksonów roślin. Dodał, że stale wprowadzane są nowości, ale też rezygnuje się z niektórych kultur, na które nie ma wystarczającego popytu (tak było np. z owocowymi odmianami derenia pospolitego czy z piwoniami). Choć obecnie najwięcej rozmnaża się borówki wysokiej, właściciele szczególnie promują jagodę kamczacką (Lonicera caerulea var. kamtschatica) – współczesne odmiany o dużych, smacznych owocach, których wartości prozdrowotne są ważną zaletą rośliny.

In vitro oraz in vivo  

Zwiedzanie i oglądanie kolejnych etapów produkcji ogrodniczej in vitro (przygotowanie pożywki, zakładanie sterylnych kultur i ich namnażanie, ukorzenianie/uprawa w pokojach wzrostowych ze sztucznym światłem – fitotronach, przechowywanie kultur w chłodni) było pierwszą częścią programu spotkania. Można się w jej trakcie było na przykład dowiedzieć, że dziennie przygotowywane jest 1000-1500 naczyń z pożywką oraz „pasażowane” (z dotychczasowej pożywki na następną) 1500-2300 mikroroślin, co odbywa się w 15 kamerach z laminarnym przepływem sterylnego powietrza.

Druga część programu miała miejsce w odległych od „centrali” spółki Plantin o mniej więcej 30 km Muniakowicach koło Słomnik. Tam znajduje się oddział tej firmy, gdzie następuje ciąg dalszy produkcji rozmnożonych w laboratorium roślin – począwszy od aklimatyzacji, a także dodatkowe mnożenie ich in vivo z mikrosadzonek, które ukorzeniane są w „koreczkach” torfowych – minidoniczkach typu paper-pots (Ellepots).

Finał produkcji w firmie Plantin odbywa się pod osłonami. W nowoczesnych blokach foliowych (1,2 ha), które postawiono w Muniakowicach, można było oglądać przede wszystkim borówki wysokie w wielodoniczkach. Ten młody materiał wyjściowy sprzedawany jest wielu rodzimym szkółkarzom, a także eksportowany do kilkunastu krajów, m.in. Niemiec, Czech, Słowacji, Serbii.

Ciekawostką w Muniakowicach była też młoda polowa plantacja jagody kamczackiej założona przez właścicieli, którzy wierzą w moc – jeszcze niedocenianych – owoców tej rośliny.

Od gości majowego spotkania, którego kanwą było uroczyste otwarcie nowej pracowni mikrorozmnażania, ale zamiarem – pokazanie całego cyklu produkcyjnego (od laboratorium po tunel foliowy) gospodarze usłyszeli wiele komplementów na temat sposobu, poziomu technologicznego, jakości i organizacji produkcji roślin w spółce Plantin. Były także opinie przybyłych (klienci, naukowcy, inni specjaliści) podkreślające zdolność właściciela do przewidywania zmian na rynku i wyprzedzania trendów w porę wprowadzanymi rozwiązaniami. Tadeusz Kusibab stwierdził, że rynek staje się coraz mniej przewidywalny, a zmiany, jakie na nim zachodzą, są gruntowne i niekiedy „irracjonalne”. Sprawia to, że coraz trudniej działać perspektywicznie, zwłaszcza w realiach wyraźnie rosnących kosztów produkcji ogrodniczej. Z drugiej strony – łatwiej funkcjonować, gdy ma się wsparcie całej rodziny i gdy w biznesie współdziałają jej dwa pokolenia.

Biznesowa synergia

Wokół oddziału firmy Pantin w Muniakowicach k. Słomnik funkcjonują też 2 inne gospodarstwa, należące do córek E. T. Kusibabów i ich zięciów, także produkujące materiał szkółkarski roślin sadowniczych i ozdobnych – Gospodarstwo Aleksandra Kusibab-Wyka i Marcin Wyka oraz Gospodarstwo Ogrodnicze Waganowice Paulina Kusibab-Popowicz i Mirosław Popowicz. Wszystkie 3 firmy współpracują ze sobą i wzajemnie się uzupełniają (oferują rośliny o różnych wielkościach), budując wspólną markę.

10 maja przed nowym laboratorium firmy Plantin stoją (od lewej): Justyna Kusibab-Mruk i Wojciech Mruk, Aleksandra Kusibab-Wyka i Marcin Wyka z córką Zuzanną, Tadeusz i Ewa Kusibabowie, Paulina Kusibab-Popowicz i Mirosław Popowicz (fot. A. Cecot)

1 komentarz do “Mikrorozmnażanie z wizją

  1. agro
    / Odpowiedź

    Strategia, więcej, szybciej bardzo często się nie sprawdza.
    Szkoda, że nie pochwalili się jakie cuda dzieją się na plantacjach borówki w Serbii czy w Niemczech.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

HortiAdNet