PODosłonami.pl

Yara

O ochronie biologicznej w Łaszkowie

W trakcie spotkania, jakie odbyło się 30 marca w Łaszkowie (czyt. Uprawa i ochrona pomidorów szklarniowych – spotkanie ze specjalistami w Łaszkowie) Paweł Kloc z firmy Koppert Polska omówił problemy związane ze szkodnikami, które pojawiły się w szklarniach w rejonie Kalisza. Prelegent udzielał też porad dotyczących stosowania ochrony biologicznej.

monitoring w szklarnii

Za pomocą żółtych taśm i tablic lepowych odławia się mączliki, mszyce i miniarki

Na przełomie lutego i marca w niektórych gospodarstwach w okolicy Kalisza odnotowano już obecność mączlików na żółtych tablicach lepowych. Nasilone naloty mączlika szklarniowego we wczesnym okresie uprawy, według obserwacji doradcy Koppert, mają związek z pozostawieniem na polach wielu niezebranych warzyw (głównie kapusty białej), w których szkodnik rozmnażał się przed długi czas bez przeszkód. W związku z tym w tym okresie wskazane jest rozwieszenie większej ilości tablic niż w czasie zimy, tj. ponad 25 szt./ha.  – W gospodarstwach, w których wprowadzono do upraw dobrotnicę szklarniową (Encarsia formosa), po miesiącu widać było już efekty żerowania błonkówki – mówił P. Kloc – na liściach widoczne były czarne poczwarki (powstałe po zjedzeniu larw mączlika).

Mączlik szklarniowy…

jest jednym z najczęściej atakujących pomidory owadem. Nieodzownym sprzymierzeńcem w walce z tymi szkodnikami jest dziubałeczek mączlikowy (Macrolophus pygmaeus), który odżywia się wszystkimi stadiami rozwojowymi mączlików (preferuje jaja i larwy), a przy braku szkodników – postaciami dorosłymi przędziorków, mszyc i skośnika pomidorowego. Entomofag  w większości gospodarstw został wprowadzony w styczniu, na początku uprawy. Zdarzały się jednak przypadki opóźnienia introdukcji. Było to związane z koniecznością zwalczania przędziorków, które przezimowały w szklarni. Jak przypominał prelegent dziubałeczka można wprowadzać po 6 tygodniach od oprysku akarycydem. Rozkłada się go na maty w 8 rzędach na ha. W tych rzędach, aby zapewnić optymalne warunki do namnażania się entomofaga należy pozostawić na roślinie więcej liści. Dziubałeczka należy dokarmiać przez 6 tygodni preparatem Entofood (wysterylizowane jaja motyla Ephestia kuehniella), rozsypując go na liście w pobliżu miejsc introdukcji. Po około 2 miesiącach na jednej roślinie, w rzędach introdukcji, powinno występować 6-8 osobników dorosłych entomofaga. Jak podkreślał P. Kloc dokarmianie dziubałeczka powinno być prowadzone do momentu namnożenia się około 7 osobników na roślinie, a także po wystąpieniu pierwszych szkodników. Jest to optymalna ilość entomofagów, która pozwala na skuteczną ochronę przed mączlikiem.

Po wykryciu na tablicach lepowych pierwszych osobników mączlika należy wprowadzić E. formosa w ilości od 3 do 5 sztuk na m2, minimum 4 razy, co tydzień. Jeżeli na tablicy odłowi się tylko jeden osobnik, to można zastosować dawkę 2 szt./m2, co 2 tygodnie. Po wykryciu większej ilości szkodników dawkę należy zwiększyć. E. formosa żeruje na jajach i larwach pierwszego stadium mączlika.

Przy masowym nalocie mączlików pomocne są taśmy lepowe, które stanowią skuteczną barierę przeciwko rozprzestrzenianiu się szkodników w szklarni. Najlepiej rozwieszać je nad roślinami  na całej długości nawy, od słupa do słupa. Jak informował P. Kloc w sprzedaży dostępne są specjalne haczyki z drutu (firmy Metazet) ułatwiające rozkładanie taśm w uprawie.

Skośnik pomidorowy (Tuta absoluta)…

to groźny szkodnik roślin psiankowatych (preferuje pomidory), który stanowi duże zagrożenie dla polskich upraw. Został zawleczony do Europy z Ameryki Południowej i obecnie występuje głównie w krajach śródziemnomorskich, takich jak Hiszpania i Tunezja. Jest to motyl nocny, który największą aktywność wykazuje o brzasku. W dzień ukrywa się w ciemnych zakamarkach, pod liśćmi, w zacienionych miejscach. Szkodliwe są larwy, które zjadają tkankę w liściach. Są bardzo żarłoczne – niekontrolowany szkodnik bardzo szybko może zniszczyć całą uprawę. Tuta absoluta składa jaja na dolnej stronie liści. W zależności od temperatury po około 2 tygodniach wykluwają się larwy, które wgryzają się w tkankę liści. W porównaniu do miniarki, która drąży pojedyncze korytarze, larwa skośnika pomidorowego wyjada większość tkanki pomiędzy dolną a górną stroną blaszki liściowej  – liść oglądany pod światło jest przeźroczysty. Gąsienice skośnika są większe, mają dużą, czarną główkę, na grzbiecie widoczne są pomarańczowo-różowe pręgi oraz ciemne pasy nad głową.

Do walki z tym szkodnikiem przeznaczone są pułapki feromonowe (działają na odległość 40-60 m), które służą do odławiania samców. Do monitoringu stosowane jest 4-5 pułapek na ha. Po zauważeniu pierwszych osobników skośnika należy zwiększyć ilość pułapek feromonowych. Populację szkodnika efektywnie kontroluje M. pygmaeus, który żeruje na jajach i larwach pierwszego pokolenia. Przy dużej liczebności skośnika należy opryskać rośliny środkiem ochrony roślin selektywnym dla organizmów pożytecznych.

Przędziorki…

mogą być skutecznie zwalczane za pomocą dobroczynka szklarniowego (Phytoseiulus persimilis), który żeruje na wszystkich stadiach rozwojowych, lub nimf dziubałeczka mączlikowego – odżywiają się przede wszystkim jajami i larwami przędziorków. Powstająca w dużych ogniskach szkodnika przędza wytwarzana przez przędziorki, stanowi dla nich barierę ochronną – cieczy robocza ze środkiem ochrony roślin zatrzymuje się na niej, spływa z rośliny i preparat nie jest skuteczny. Doskonale w tej sytuacji radzi sobie „biologia”, której nie przeszkadza przędza. Wymienione wyżej entomofagi należy introdukować bezpośrednio w ogniska szkodnika. Dobroczynek szklarniowy nie może być wprowadzany prewencyjnie, gdyż nie mając źródła pożywienia, jakim są przędziorki, ginie (dochodzi do kanibalizmu). Kluczem do skutecznego zwalczenia przędziorka w pomidorze jest bardzo staranna, cotygodniowa lustracja uprawy – podkreślał przedstawiciel firmy.

Aktywność trzmieli

Ma na nią wpływ kilku czynników. O świcie, jeden z trzmieli po wylocie z ula sprawdza warunki panujące  w szklarni, m.in. warunki świetlne, wilgotność powietrza. Trzmiele potrzebują odpowiedniej ilości światła. Są mniej aktywne w pochmurne dni. Aby zachęcić owady do latania, ule należy ustawiać nad roślinami, tak by otwór wylotowy skierowany był na wschód lub południe – doradzał przedstawiciel firmy. Światło może wpadać do wnętrza tylko przez otwory wlotowe i wentylacyjne. Kolonia wewnątrz ula powinna rozwijać się w ciemności.

Ule z trzmielami najlepiej wstawiać do szklarni około 3-5 dni przed otwarciem się kwiatów. Jeżeli po dwóch-trzech tygodniach nadal nie obserwujemy aktywności trzmieli, należy skonsultować się z doradcą.

Czytaj także: „Pomidory wielkoowocowe i malinowe – kilka porad uprawowych

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Program Ochrony Roślin
HortiAdNet