PODosłonami.pl

Cultilene 2
Mularski 3
Yara

Specyfika jesiennej uprawy pomidorów

Większość ogrodników uprawiających pomidory szklarniowe decyduje się na ich produkcję w cyklu przedłużonym. W części gospodarstw producenci na wiosenne nasadzenia wybierają jednak ogórki (ich produkcja wiosną przynosi dochody szybciej niż uprawa pomidorów), a pomidory sadzą dopiero po likwidacji tej uprawy, zwykle na początku lipca. W takim przypadku łatwiej jest jesienią uzyskać pomidory wysokiej jakości, równie łatwo można jednak, przy nieumiejętnym regulowaniu warunków klimatu i wilgotności podłoża, zaprzepaścić wysoki potencjał młodych roślin wchodzących w owocowanie w drugiej połowie lata.

Wspomniany schemat uprawy jest popularny m.in. na południu kraju w średniej wielkości gospodarstwach, dysponujących szklarniami starego typu lub tunelami foliowymi (fot. 1), ale często jest spotykany również w nowych obiektach. Taka uprawa pomidorów wydaje się prostsza niż wiosenna, mimo to (a może właśnie z tego powodu) ogrodnicy popełniają w niej jednak wiele błędów, co negatywnie odbija się na kondycji roślin i wysokości plonu, a przede wszystkim na jego jakości. Swoimi spostrzeżeniami na ten temat podzielili się przedstawiciele kilku firm, specjalizujący się m.in. w uprawie pomidorów szklarniowych i tunelowych.

Rozsada lub pikówka

W letnio-jesiennej uprawie pomidorów, ze względu na dużą ilość światła, produkcja rozsady jest dość prosta. Wojciech Juńczyk specjalista z firmy Syngenta zwraca jednak uwagę, że rośliny z wysiewów pod koniec maja, które są sadzone na początku lipca często stają się zbyt „wegetatywne”. W czerwcu nie ma dużych możliwości obniżenia w szklarni temperatury nocą i odpowiedniego jej różnicowania między dniem a nocą. Dlatego ogrodnicy mają często problem z wyprodukowaniem rozsady o wystarczająco silnych tendencjach generatywnych. Charakter jej wzrostu można regulować jedynie przez odpowiednie sterowanie stresem wodnym, co pobudzi rośliny do zawiązywania gron.

Na podobne problemy zwraca uwagę Tomasz Marasik, właściciel firmy Toma Seeds. Jak zauważył, w drugim cyklu uprawy często bezpośrednio w maty sadzona jest pikówka i zwłaszcza w takich przypadkach trzeba uważać, aby nie doszło do zbyt wegetatywnego rozbudowania roślin. Zaleca on, aby pikówkę hartować (podnoszenie EC i wietrzenie) i poprzez umiejętne podlewanie przyzwyczajać młode rośliny do tego, że nie będą miały luksusowych warunków wilgotnościowych. W przeciwnym razie będą one miały skłonność do zbyt intensywnego wzrostu wegetatywnego.

Kolejne zagadnienie, na jakie zwracał on uwagę, to konieczność cieniowania obiektów, gdy rośliny są sadzone w szklarniach lub tunelach podczas upałów – wówczas cieniowanie jest wskazane przynajmniej przez pierwsze dwa tygodnie po posadzeniu.

W opinii Piotra Słomianego z firmy Grow Concept, w letnim terminie uprawy lepiej jest sadzić rozsadę pomidorów młodszą od tej wykorzystywanej w zimowo-wiosennych nasadzeniach. Rośliny sadzone na początku lipca powinny mieć, jego zdaniem, nie więcej niż 36 dni (od wysiewu).

W jesiennej uprawie nie jest wskazane nadmierne zagęszczanie plantacji – rozsadę odmian o przewadze cech wegetatywnych powinno się sadzić w zagęszczeniu 2,5 szt./m2, tych bardziej „generatywnych” w zagęszczeniu 2,7 szt./m2. W dalszym okresie uprawy nie powinno się już zwiększać zagęszczenia pędów.

Podsadzanie

W wielu szklarniach w letnim terminie sadzenia zamiast typowej wymiany uprawy prowadzone jest podsadzanie (fot. 2), czyli rozsadę sadzi się obok pomidorów lub ogórków, z których jeszcze zbiera się owoce, i dopiero po jakimś czasie usuwa się stare rośliny. Zaletą podsadzania jest skrócenie przerwy w owocowaniu. W opinii Wojciecha Juńczyka, ze względów fitosanitarnych korzystniejsza jest jednak typowa wymiana nasadzeń, czyli usuwanie starych roślin, czyszczenie szklarni i jej dezynfekcja preparatami zawierającymi wodę utlenioną (przy krótkiej przerwie w uprawie zastosowanie bardziej agresywnych dezynfektantów nie jest możliwe), a następnie sadzenie.

Tomasz Marasik zwracał natomiast uwagę, że przy podsadzaniu młode rośliny mają zapewnione naturalne cieniowanie, nie powinno być ono jednak zbyt mocne. Z tego względu powinno się mocno podrywać liście starych roślin, aby w następnym nasadzeniu dobrze zawiązało się pierwsze grono. Gdy planujemy podsadzanie, bardzo ważna jest dobra ochrona roślin w pierwszym cyklu uprawy, od połowy czerwca konieczne jest skuteczne zwalczanie szkodników, aby nie przeszły ze starych roślin na młode.

Odmiany odporne, szczepienie samokończących

Wybierając odmiany pomidora do jesiennej uprawy należy zwrócić uwagę na możliwie szeroki zakres ich odporności – ważna jest m.in. stosunkowo mała podatność na szarą pleśń, odporność zarówno na mączniaka prawdziwego, jak i na możliwie dużo ras Cladosporium sp. Łatwiej jest w takiej uprawie zapanować nad wzrostem i rozwojem odmian o naturalnej przewadze tendencji generatywnych. Pożądanymi cechami, na które zwracała uwagę m.in. Małgorzata Zadura z firmy Nickerson-Zwaan, są także: dobre zawiązywanie owoców przy wysokiej temperaturze, brak skłonności do tworzenia zielonej piętki oraz przydatność do zbierania owoców nie w pełni dojrzałych, które będzie można możliwie długo przechować.

Dr Katarzyna Tykarska-Duchovska z firmy De Ruiter Seeds podkreślała, że w jesiennym, skróconym cyklu uprawy szczepienie odmian o nieograniczonym wzroście na podkładkach silnie rosnących nie ma większego znaczenia, ponieważ uprawa ta trwa zbyt krótko, aby wykorzystać zwiększoną siłę wzrostu szczepionych roślin. Zabieg ten byłby uzasadniony jedynie, gdy głównym celem szczepienia jest wprowadzenie odporności (np. podłoże jest zainfekowane i planowana jest uprawa odmiany niemającej odporności na korkowatość korzeni). Wówczas lepiej wybierać jednak podkładki o słabszym wigorze.

Cześć ogrodników na jesień planuje również sadzić pomidory malinowe. W takich przypadkach można zdecydować się na uprawę odmian przeznaczonych do przedłużonej uprawy i uprawiać je bez szczepienia albo pokusić się o uprawę odmian o słabszym wzroście i uprawiać je z rozsady szczepionej (szczepienie 1/1, wyprowadzenie dodatkowego pędu dopiero w trakcie uprawy). Zdaniem Piotra Słomianego uprawa w cyklu jesiennym niektórych odmian słabiej rosnących lub samokończących z rozsady szczepionej zdobywa coraz więcej zwolenników. Zaletą takiego rozwiązania jest możliwość uzyskania nawet 11 gron z rośliny (zamiast 7–9 z roślin nieszczepionych odmian tego typu). Dzięki tym dodatkowym gronom koszty szczepienia powinny zwrócić się z nawiązką. Dodatkowym plusem w jesiennej uprawie jest dosyć skoncentrowane plonowanie odmian samokończących.

Równowaga tendencji wegetatywnych i generatywnych

Ze względu na kłopoty z utrzymaniem latem właściwego reżimu temperaturowego, problem nadmiernej „wegetatywności” daje o sobie znać nie tylko w czasie produkcji rozsady, lecz także podczas dalszej uprawy. Trudności mogą pojawiać się też na skutek zbyt wysokiej temperatury w czasie kwitnienia – z tego powodu grona mogą być źle zawiązane (fot. 3), a brak pierwszego grona również może stanowić dodatkowy impuls wegetatywny.

Zdaniem W. Juńczyka, w uprawie odmian o naturalnie silnych tendencjach wegetatywnych już na początku uprawy dobrze jest usuwać liść z wierzchołka każdej rośliny. Na potrzebę usuwania liści zwracał uwagę również Piotr Słomiany – jego zdaniem, już w czasie kwitnienia 3. lub 4. grona u roślin o silnych tendencjach wegetatywnych należy usuwać także środkowe liście pomiędzy gronami.

Tomasz Marasik zwracał natomiast uwagę, że nadmierne wegetatywne rozbudowanie roślin w czasie uprawy w szklarni lub tunelu może być także konsekwencją nieumiejętnego podlewania, tj. częstego podawania małych dawek pożywki. Prowadzi to do silnego wzrostu wegetatywnego, niezawiązania pierwszego, a czasem nawet i drugiego grona. Trzeba też brać pod uwagę fakt, że od lipca zaczyna skracać się dzień, i dostosowywać do takich warunków program podlewania. Jego zdaniem, ważne jest również osłabianie wegetatywnych tendencji roślin przez usuwanie nadmiernej liczby liści, poza tym należy prowadzić normalną pielęgnację – usuwać liście u dołu rośliny i pozostawiać tylko 3 pod pierwszym gronem, co umożliwi lepszą wentylację w łanie.

Kolejnym zabiegiem, którego nie powinno się lekceważyć, jest tzw. regulowanie gron, czyli usuwanie nadmiernej dla danej odmiany liczby owoców. Gdy rezygnuje się z regulacji uzyskuje się ładne 3 lub 4 pierwsze grona, ale następne są mocno zredukowane, bo dół rośliny jest zbyt mocno obciążony, by wyżywić wyższe grona. Następuje też osłabienie siły wzrostu, rośliny wówczas przybierają pokrój zbliżony do choinki – dół jest szeroki, a wierzchołek cienki i słaby.

Ogrzewanie – ważny element profilaktyki

Wszyscy specjaliści zgodnie podkreślają ogromne znaczenie terminowej i prawidłowej pielęgnacji roślin oraz działań profilaktycznych w ich ochronie w warunkach jesiennej uprawy, kiedy duże jest zagrożenie m.in. szarą pleśnią (typową lub tzw. widmową – w postaci okręgów na owocach, mączniakiem prawdziwym czy zgnilizną twardzikową. Cięcie liści powinno się przeprowadzać wtedy, gdy jest w miarę sucho, ważne jest także osuszanie ran przez włączanie ogrzewania wegetacyjnego, kontrolowanie warunków w szklarni czy tunelach i niedopuszczanie do utrzymywania się podwyższonej wilgotności – wskazane jest grzanie i wietrzenie.

Nawet latem konieczne jest ogrzewanie, zwłaszcza nad ranem, co zapobiega kondensacji pary wodnej na owocach. Wojciech Juńczyk zwracał uwagę, że pomidory powinny być ciepłe po nocy, nie mogą ogrzewać się dopiero pod wpływem promieniowania słonecznego, gdyż wówczas następowałoby na nich skraplanie się wody z szybciej od nich ogrzewającego się powietrza. Poza tym rośliny byłyby przez dość długi czas nieaktywne – ich aktywność powinno się wymuszać wcześniej za pomocą ogrzewania dolnego lub wegetacyjnego. Piotr Słomiany podkreślał natomiast, że w drugiej połowie lata i jesienią rośliny z plantacji ogrzewanych tworzą więcej gron niż te z upraw, w których latem zaprzestaje się nocnego ogrzewania, a pomidory są znacznie lepszej jakości, z połyskiem i lepiej się przechowują. Owoce z upraw nieogrzewanych są matowe, na ich skórce często widoczne są zabliźnione mikrospękania.

Często ogrodnicy, zamiast ogrzewania uprawy, próbują poprawiać wybarwianie się owoców przez podawanie podwyższonych dawek potasu – prowadzi to do podwyższenia EC, osłabienia wierzchołka, a także do zablokowania pobierania innych kationów, np. wapnia, co może skutkować z kolei m.in. wystąpieniem suchej zgnilizny wierzchołków owoców.
Niewskazany jest także oczywiście nadmiar azotu (tym bardziej że rośliny i tak mają w tym terminie uprawy dość silne tendencje wegetatywne). Zdaniem niektórych specjalistów, w uprawie jesiennej, w której pomidory nie muszą przecież wytworzyć trzydziestu gron, można sobie pozwolić na oszczędniejsze dawkowanie azotu. Prawidłowe nawożenie jest jednak trudne bez analizy gleby (w uprawie tradycyjnej) czy przelewu albo podłoża w uprawie bezglebowej, zwłaszcza że rośliny sadzone są na stanowiskach lub w matach, w których w wiosennym cyklu prowadzona była uprawa pomidorów czy ogórków i są w nim obecne pewne ilości składników pokarmowych.

Artykuł został opublikowany w czerwcowym wydaniu dwumiesięcznika „Pod Osłonami” – z pozostałymi tekstami z tego numeru, które na portalu są jedynie sygnalizowane, w pełnej wersji można zapoznać się jedynie zamiawiając bezpłatny numer czasopisma

W tym roku firma Koppert obchodzi 50-lecie, w jubileuszowym roku otwarto centrum doświadczalne, w uroczystości uczestniczył król Holandii Wilhelm Aleksander

Król Holandii otworzył centrum demonstracyjne firmy Koppert

W dniu 14 września br. król Holandii Wilhelm Aleksander uczestniczył w otwarciu nowego demonstracyjnego centrum doświadczalnego firmy Koppert Biological Systems w miejscowości Berkel en Rodenrijs. W tym roku holenderska firma obchodzi 50-lecie funkcjonowania na [...]

BASF
Program Ochrony Roślin
HortiAdNet