PODosłonami.pl

Agro-Sorb 2020
Yara od 11 01 2019

Aktualna sytuacja w truskawkowej branży

Na temat sytuacji w rozpoczętym sezonie zbiorów truskawek rozmawiano podczas debaty online zorganizowanej na portalu Facebook przez portal Jagodnik.pl. Specjaliści zaproszeni do udziału w dyskusji – Marcin Gortat, Burmistrz Miasta i Gminy Czerwińsk nad Wisłą, Jacek Witkowski z firmy Timac Agro Polska oraz Krzysztof Sak z Agronom Berries – mówili o przebiegu i głównych problemach w tym trudnym i nietypowym sezonie.

Na plantacjach, na których zadbano o nawożenie i ochronę rośliny są w dobrej kondycji

Na plantacjach, na których zadbano o nawożenie i ochronę rośliny są w dobrej kondycji

Stan plantacji

Obecny sezon jest wyjątkowy, nie tylko z powodu nietypowego przebiegu pogody (łagodna zima, wiosenna susza, a następnie przymrozki, chłodny maj), ale także z uwagi na ograniczenia wynikające ze pandemii koronawirusa. Sytuacja związana z zagrożeniem epidemiologicznym już w marcu wywołała duże obawy producentów truskawek o tegoroczny sezon, głównie o to, czy będzie miał kto zebrać owoce i czy będzie gdzie je sprzedać. Jak poinformował Jacek Witkowski, w rejonie Czerwińska nad Wisłą plantatorzy borykają się w tym sezonie z różnymi problemami, a stan plantacji jest różny. Sytuacja związana z zagrożeniem COVID-19 spowodowała, że wielu plantatorów zlikwidowało plantacje już na początku sezonu wegetacyjnego. Inne plantacje zostały mocno zaniedbane, gdyż z uwagi na zamknięte granice brakowało pracowników w gospodarstwach, co spowodowało ograniczenia w m.in. w nawożeniu i zabiegach ochrony. Wpłynęło to negatywnie na kondycję roślin i zdrowotność plantacji. Problemy sprawiają choroby i szkodniki, w niektórych gospodarstwach duże zagrożenie stanowi szara pleśń, w innych mączniak prawdziwy i biała plamistość liści, w kolejnych największe trudności są związane z występowaniem opuchlaków, pędraków i drutowców. Na plantacjach, na których zadbano o prawidłowe nawożenie i ochronę rośliny są w dobrej kondycji i plantatorzy mogą spodziewać się wysokich plonów. Zróżnicowany stan plantacji z pewnością wpłynie na ilość i jakość owoców dostępnych w tym sezonie na rynku, co będzie miało odzwierciedlenie w ich cenie.

Do problemów na plantacjach truskawek przyczynił się także przebieg pogody w tym sezonie. Niska temperatura w maju oraz zmienna, deszczowa pogoda wpłynęły na wydłużenie okresu dojrzewania owoców w uprawach pod osłonami oraz zwiększoną presję ze strony chorób. W sytuacji, gdy stosowano wcześniej efektywne, szybko działające środki ochrony roślin, to z uwagi na konieczność przemiennego stosowania substancji aktywnych i karencję preparatów, w czasie dojrzewania owoców nie ma już możliwości ochrony.  Jak przekazał J. Witkowski, w rejonie Czerwińska nad Wisłą wiosenne przymrozki wystąpiły lokalnie, a tam, gdzie je odnotowano, doszło do uszkodzenia roślin. Dodatkowo przy zabezpieczeniu plantacji przed przymrozkami dał się odczuć brak siły roboczej, w wyniku czego często zdarzało się, że osłony nie były zdejmowane na czas. Wpływało to negatywnie na kondycję roślin, powodowało uszkodzenia mechaniczne (otarcia liści) oraz zwiększało presję szarej pleśni i powodowało gwałtowny rozwój szkodników – roztocza truskawkowca i przędziorka chmielowca.

Krzysztof Sak przekazał, że na Lubelszczyźnie sytuacja wygląda podobnie. Wiele plantacji jest zaniedbanych, gdyż producenci z obawy o brak pracowników do zbiorów owoców zaniechali lub ograniczyli zabiegi ochrony i nawożenia roślin. Z tego względu część plantacji jest w słabej kondycji. Zdaniem doradcy, po tym sezonie z pewnością część plantacji, gdzie wystąpiła duża presja chorób i szkodników zostanie zlikwidowana, co wpłynie na zmniejszenie powierzchni uprawy truskawek w przyszłym roku.

Pracownicy sezonowi

Na początku sezonu wiele obaw wzbudzała kwestia dostępności pracowników sezonowych. Plantatorzy obawiali się, że z powodu zamknięcia granic w związku z pandemią koronawirusa nie dotrą na czas pracownicy zza wschodniej granicy i nie uda się zebrać owoców. K. Sak poinformował, że w firmie Agronom Berries od razu rozpoczęto intensywne poszukiwania pracowników do zbiorów owoców poprzez social media i tradycyjne ogłoszenia rozwieszane w ościennych miejscowościach. Aktywne poszukiwania pracowników odniosły dobry skutek i spotkały się z dużym odzewem Polaków. Do pracy przy zbiorach owoców zgłosiło się wiele osób, które z powodu zamkniętych granic nie mogły wyjechać do takich prac w Niemczech czy Holandii. Ponadto przebieg pogody w tym sezonie powoduje rozciągnięcie zbiorów w czasie. Prawdopodobnie więc w firmie Agronom Berries uda się w tym sezonie zebrać owoce z pomocą pracowników krajowych.

Inaczej ma się sytuacja w truskawkowym „zagłębiu” w rejonie Czerwińska nad Wisłą. Jak poinformował Marcin Gortat, powierzchnia uprawy truskawek w tej gminie wynosi obecnie 4,5 tys. ha, a produkcją tych owoców zajmuje się 1500 gospodarstw, z tego 1010 zajmuje się wyłącznie uprawą truskawek. Aby sprawnie zebrać owoce, potrzeba kilkanaście tysięcy pracowników. Z tego względu do zbiorów truskawek na teren gminy Czerwińsk nad Wisłą rocznie przyjeżdża 15-20 tys. pracowników sezonowych zza wschodniej granicy. Z powodu zamknięcia granic w marcu br. wystąpiły duże problemy z niedoborem pracowników sezonowych do wiosennych prac na plantacjach truskawek, stąd wiele upraw w rejonie Czerwińska nad Wisłą nie jest odpowiednio zadbanych. Jak poinformował burmistrz, po aktywnym lobbowaniu udało się uzyskać rozluźnienie obostrzeń i otwarcie granicy między Polską a Ukrainą, dzięki czemu zaczęło przybywać pracowników sezonowych. Mimo obostrzeń sanitarnych związanych z sytuacją epidemiologiczną, pracowników nadal przybywa i nie powinno ich zabraknąć do zbiorów owoców.

Ponieważ grupa cudzoziemców zza wschodniej granicy jest traktowana jako grupa podwyższonego ryzyka, Główna Inspekcja Sanitarna w porozumieniu z Ministerstwem Rolnictwa i Rozwoju Wsi wydała szereg wytycznych, jak postępować po przyjeździe pracowników z Ukrainy. Po przyjeździe cudzoziemców do gospodarstwa obowiązuje ich 14-dniowa kwarantanna. Plantatorzy powinni dołożyć starań, by w tym okresie cudzoziemcy nie kontaktowali się niepotrzebnie z domownikami i grupami w innych gospodarstwach oraz mieli ograniczoną do minimum możliwość przemieszczania się poza teren gospodarstwa. Pracownikom należy również zapewnić środki do dezynfekcji oraz środki ochrony osobistej (jednorazowe rękawiczki). Jeśli te warunki zostaną spełnione, kwarantanna powinna przebiec bez zakłóceń.

W sytuacji, gdyby odnotowano i potwierdzono przypadek zachorowania na COVID-19 wśród pracowników sezonowych, jest przewidziana ściśle określona procedura zachowania. Takiego pracownika obejmuje się specjalnym nadzorem sanitarnym (kwarantanna z izolacją), a sanepid przeprowadza wywiad epidemiologiczny i podejmuje dalsze działania. Na terenie gminy Czerwińsk nad Wisłą oraz w Grójcu utworzono specjalne punkty poboru próbek do testów pod kątem COVID-19, gdzie od godzin porannych można przebadać pracowników na obecność koronowirusa. Jak poinformował M. Gortat, dotychczas na terenie gminy Czerwińsk nad Wisłą nie było potwierdzonego przypadku zakażenia koronawirusem wśród osób zbierających truskawki i burmistrz wyraził nadzieję, że tak pozostanie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Konsumpcja warzyw i owoców w listopadzie 2020 roku

Narodowy Instytut Zdrowia Publicznego – PZH opracował „Zalecenia zdrowego żywienia”. W naszej diecie warzywa i owoce powinny stanowić połowę tego co jemy. W listopadzie ten warunek spełniło 18% Polaków. Co piąty badany (22%) jadł tylko [...]

HortiAdNet