Young Flowers A/S oferuje współpracę polskim ogrodnikom (cz. II)

PODosłonami.pl

Seminis Britanos 2

Young Flowers A/S oferuje współpracę polskim ogrodnikom (cz. II)

Publikujemy drugą część rozmowy z Michaelem C. Ellegaardem, właścicielem duńskiej firmy eksportowo-importowej Young Flowers A/S, która współpracuje między innymi z polskimi ogrodnikami. Poszukuje on w naszym kraju kolejnych gospodarstw mogących podjąć się produkcji młodych roślin doniczkowych ozdobnych z liści – półproduktów.

Czytaj dalej...
Doniczkowe bluszcze (Hedera) to jedne z najważniejszych produktów w ofercie firmy Young Flowers S/A, oferującej młode rośliny do dalszej uprawy (tu: półprodukty w szklarni polskiego kontrahenta, który współpracuje z YF)

Doniczkowe bluszcze (Hedera) to jedne z najważniejszych produktów w ofercie firmy Young Flowers A/S, oferującej młode rośliny do dalszej uprawy (tu: półprodukty w szklarni polskiego kontrahenta, który współpracuje z YF)

– Jakie produkty z oferty Young Flowers A/S (materiały wyjściowe do dalszej produkcji) cieszą się obecnie szczególnym zainteresowaniem?

Michael C. Ellegaard: Są to zielone rośliny doniczkowe – ich sadzonki lub półprodukty generują 45% moich obrotów. Międzynarodowy rynek roślin doniczkowych o ozdobnych liściach przeżywa ostatnio prawdziwy boom, dodatkowo wzmocniony przez pandemię Covid-19 i lockdowny. Popyt na takie produkty wzrósł też w Polsce.

– Proszę wymienić rodzaje roślin z kategorii „zielone doniczkowe”, które wyróżniają się w Pańskim asortymencie?  

M. C. E.: Hedera, Pilea, Ceropegia, Senecio.

– Czy mógłby Pan powiedzieć coś więcej o swoim głównym, czyli afrykańskim źródle sadzonek zielonych roślin doniczkowych? 

M. C. E.: Plantacja mateczna w Kenii, wspomniana już w pierwszej części naszej rozmowy dostarcza sadzonek wysokiej jakości dzięki panującym tam korzystnym warunkom klimatycznym oraz odpowiednim procedurom. Uprawa prowadzona jest zgodnie z regułami systemu certyfikacyjnego MPS-GAP, który jest warunkiem dostarczania roślin na międzynarodowe rynki. Certyfikat ten potwierdza zrównoważoną (przyjazną środowisku) produkcję roślin oraz możliwość śledzenia „historii” produktów (ich identyfikowalność). Podkreślę np., że w kenijskiej farmie z matecznikami, szkodniki są zwalczane biologicznie.

Stamtąd otrzymuję 70% naszych sadzonek. Są one dostarczane raz w tygodniu, bezpośrednio do moich europejskich kontrahentów, którzy je ukorzeniają.

– W czasie pandemii występują ograniczenia dotyczące transportu powietrznego. Czy nie ma Pan z tym problemów w przypadku sadzonek, które muszą być przesłane szybko – samolotami?

M. C. E.: Do tej pory nie mieliśmy żadnych problemów z dostawami sadzonek z Kenii, ani z ich kondycją, zdrowotnością i jakością.

– Produkcja młodych roślin, w tym półproduktów, które zamierza Pan zakontraktować w Polsce (i już kontraktuje), wymaga – jak Pan podaje – utrzymywania w szklarniach lub tunelach temperatury minimum 20-21°C przez cały rok. Może to być teraz wyzwaniem, gdy koszty ogrzewania znacznie wzrosły.

M. C. E.: Ceny paliw wzrosły wszędzie, ale większość polskich producentów używa do ogrzewania obiektów uprawowych węgla, który jest wciąż tańszy niż gaz czy olej opałowy. Patrząc na międzynarodową sytuację w ogrodnictwie, uważam że przed producentami z Polski stoi spora szansa.

– Każdy producent, który chciałby z Panem współpracować, powinien wdrożyć  system MPS-ABC, prawda? System ten wymaga prowadzenia ewidencji dotyczącej takich kategorii, jak: stosowane środki ochrony roślin i nawozy, wykorzystywana energia i woda, a także odpady.

M. C. E.: Dokładnie tak. Tylko rośliny z certyfikatem MPS są akceptowane przez międzynarodowy handel, w tym przez duże sieci detaliczne. W związku z tym zarówno materiał mateczny, który jest źródłem sadzonek, jak i same sadzonki czy półprodukty, muszą być certyfikowane, aby można je było wprowadzić do wspomnianego obrotu. Polski ogrodnik, który zdecyduje się na współpracę ze mną, będzie zobowiązany zarejestrować się w tym holenderskim, ale stosowanym na całym świecie systemie MPS i przestrzegać jego zasad.

– A na co może liczyć producent, stając się Pańskim kontrahentem?

M. C. E.: Oferuję know-how dotyczący produkcji, a także ustalone z góry zamówienia, z regularnymi odbiorami przez cały rok i szybkie płatności.

Moja firma jest stosunkowo mała, ale niezależna, z dobrą, solidną strukturą. Decyzje podejmowane są szybko, co ma korzystny wpływ na współpracę.

Michael C. Ellegaard – Tel. +45 40111105 – mce@youngflowers.dk

www.youngflowers.dk

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Florensis_Dianthus
BIOCONT
Syngenta Poinsettia_33
HortiAdNet