PODosłonami.pl

Cultilene8
Agro-Sorb 2020
Yara od 11 01 2019

Bezpieczeństwo fitosanitarne to podstawa. Nowe agrofagi.

Dr Tomasz Kałuski, kierownik Centrum Badań Organizmów Kwarantannowych, Inwazyjnych i Genetycznie Zmodyfikowanych Instytutu Ochrony Roślin – PIB w Poznaniu, w poprzedniej rozmowie wyjaśniał znaczenie bezpieczeństwa fitosanitarnego. Tym razem więcej uwagi poświęca ryzyku, związanemu z pojawianiem się nowych agrofagów na roślinach dzikorosnących i w uprawach ogrodniczych.

– Czy nowe agrofagi są groźniejsze od tych, które znamy od lat?

Nowe szkodniki, chwasty czy choroby niemalże zawsze powodują znacznie większe szkody niż nawet spokrewnione z nimi gatunki, znane w danym rejonie od lat. Dzieje się tak z kilku powodów. Nowo zawleczony gatunek to nowy element dla ekosystemu – zaburza jego równowagę z powodu braku naturalnych wrogów, czyli drapieżców i patogenów, które mogłyby utrzymać populację tego nowego gatunku na odpowiednim poziomie. W początkowej fazie jego populacja rośnie zatem bardzo szybko, niejednokrotnie niezauważalnie, aż do osiągnięcia progu szkodliwości. Wówczas zaczynamy obserwować pierwsze uszkodzenia roślin, które trudno jest przypisać znanym nam gatunkom. W kolejnej fazie rozpoznajemy nowy gatunek i staramy się go unieszkodliwić poprzez eliminację ze środowiska, a na następnych etapach – jeśli to zawiedzie – poprzez zmniejszanie jego szkodliwości, wdrażając znane nam metody ochrony roślin. Jednakże na to potrzeba czasu i dużych środków finansowych dla naukowców i instytucji państwowych przeprowadzających procedury zmierzające do likwidacji ogniska pojawienia się agrofaga.

– W jaki sposób nowe agrofagi przenikają do naszego środowiska?

Nowe agrofagi mogą przenikać do naszego środowiska na dwa sposoby: poprzez naturalne rozprzestrzenianie się oraz przy udziale człowieka. W pierwszym przypadku zazwyczaj mamy czas na przygotowanie się na pojawienie się tego organizmu, jednak nie mamy niemalże żadnych możliwości ograniczenia ryzyka. Nie postawimy przecież tamy, bariery na naszych granicach, by uniemożliwić jego wniknięcie. W przypadku zawleczeń przy udziale człowieka nie jesteśmy z kolei w stanie określić momentu inwazji, jednak mamy szeroki wachlarz ograniczania ryzyka przeniknięcia.

Najczęstszą drogą zawleczeń nowych agrofagów jest transport roślin oraz produktów pochodzenia roślinnego z obszarów występowania danego organizmu. Zwróćmy uwagę na wielkość światowej wymiany handlowej, odległości, na jakie transportujemy towary w bardzo krótkim czasie, oraz na globalne zmiany klimatu. Te czynniki w znacznym stopniu zwiększają ryzyko zawleczeń. Szczególne zagrożenie niosą ze sobą drewniane materiały opakowaniowe, w których wiele owadów może być transportowanych dookoła naszego globu. Kolejna kategoria towarów to rośliny do sadzenia – w żywych tkankach mogą zostać zawleczone wirusy, bakterie albo larwy owadów. Inną kategorią towarów są owoce – w ich tkankach szczególnie łatwo przenieść larwy owadów, ale i inne grupy organizmów. Ryzyko zwiększa także rozwój metod transportu towarów, które umożliwiają jeszcze szybsze przemieszczanie ładunków. W ten sposób tworzone są korytarze, którymi nowe agrofagi mogą docierać na nowe obszary.

Zagrożenie niesie także turystyka oraz internetowy handel roślinami ozdobnymi. Turyści przywożą z podróży po całym świecie pamiątki w postaci sadzonek roślin, owoce, liście, nasiona, a wraz z nimi szkodniki, choroby i chwasty. W mieszkaniach czy ogródkach chcemy umieszczać niespotykane rośliny, kupujemy je więc na portalach aukcyjnych za granicą, a to również przyczynia się do zawlekania agrofagów. Niech jako przykład posłuży tutaj przypadek wspomnianego w poprzedniej części artykułu owada z rodzaju Anoplophora, który został zawleczony do Lombardii we Włoszech z jednym drzewkiem bonsai. Do dziś doprowadził do zniszczenia tysięcy drzew liściastych, a na jego eradykację wydano już miliony euro.

– Jak możemy się chronić przed przenikaniem nowych agrofagów?

– W obliczu nowych zagrożeń i rosnącego ryzyka zawleczenia nowych agrofagów oczywiście nie pozostajemy bierni i wdrażamy różnego rodzaju środki fitosanitarne, których celem jest ograniczanie ryzyka. W tym zakresie główną rolę odgrywają krajowe organizacje ochrony roślin prowadzące różne działania, z których możemy wyróżnić kilka kategorii: działania w miejscu produkcji, działania po zbiorach i w transporcie oraz działania po wejściu przesyłek do kraju lub regionu docelowego.

Do działań w miejscu produkcji zaliczamy inspekcje pod kątem wykrycia występowania danego agrofaga, zapobieganie infekcji przesyłek poprzez stosowanie odpowiednich metod uprawy, odpornych odmian, zbiory plonów w odpowiednim czasie, stosowanie kwalifikowanego materiału siewnego, itp. Należy tutaj wymienić również ustanawianie obszarów lub miejsc produkcji wolnych od danego agrofaga.

Działania możliwe do podjęcia po zbiorach i w transporcie to: prowadzenie inspekcji przesyłek, usuwanie niektórych części roślin (np. korzeni z glebą), odpowiednie metody pakowania i przygotowania towaru (np. mycie, poddawanie obróbce termicznej) czy zastosowanie specjalnych warunków transportu (odpowiednia temperatura, wilgotność czy czas transportu). Do procedur stosowanych po wejściu przesyłki do kraju lub regionu zaliczamy: obowiązkową kwarantannę wraz z testowaniem i inspekcjami przesyłki, dopuszczanie przesyłek tylko w określonej porze roku, ograniczanie obszaru, do którego możemy wprowadzać przesyłki.

Innymi środkami fitosanitarnymi, niezwiązanymi bezpośrednio z przesyłką, są: prowadzenie inspekcji i monitoringu na terenie kraju (przez odpowiednie służby, ale także producentów rolnych), czy przeprowadzanie działań mających na celu eradykację agrofaga po wykryciu jego obecności.

Należy także wspomnieć o odpowiednich regulacjach prawnych, które mają na celu ograniczenie ryzyka zawleczenia i rozprzestrzenienia nowych agrofagów na obszarze Unii Europejskiej. W grudniu 2019 roku weszły w życie regulacje tworzące nowy system zdrowia roślin w UE, gdzie z całkowicie otwartego reżimu importowego przeszliśmy w reżim częściowo zamknięty.

Spośród szeregu wprowadzonych rozwiązań warto szczególnie podkreślić dwa. Pierwszym jest lista roślin wysokiego ryzyka, których import do UE jest zakazany do momentu wykonania oceny zagrożenia agrofagiem (przez EFSA czyli Europejski Urząd ds. Bezpieczeństwa Żywności) i wydania przez Komisję Europejską odpowiedniej zgody – dla każdej rośliny i dla każdego kierunku importu z osobna. Drugim rozwiązaniem jest obowiązek posiadania świadectw fitosanitarnych dla wszystkich roślin sprowadzanych spoza UE, za wyjątkiem owoców ananasa, bananowca, duriana, kokosu oraz daktyli. Warto przy okazji podkreślić, że zakaz importu dotyczy także turystów, a nie jedynie profesjonalnych importerów. Rozmawiała  Andromeda Wróbel

Jakie agrofagi mogą obecnie najbardziej zagrażać naszemu bezpieczeństwu fitosanitarnemu – subiektywny wybór dr. Tomasza Kałuskiego:

  1. Bakteria Xylella fastidiosa i nicień węgorek sosnowiec; w przypadku obu gatunków eradykacja, czyli całkowite usunięcie z danego obszaru, jest już praktycznie niemożliwe.
  2. Owady, których co najmniej część cyklu życiowego odbywa się w drzewie lub drewnie, kózki z Azji: Anoplophora chinensis oraz Anoplophora glabripennis, które już pojawiły się w kilku miejscach w Europie (żerują w wielu gatunkach drzew liściastych, powodując ich obumieranie).
  3. Owady zbliżające się do naszych granic: Agrilus anxius i Agrilus planipennis. Pierwszy z nich pochodzi z Ameryki Północnej, natomiast drugi z Azji. planipennis jest szkodnikiem jesionów powodującym najpierw żółknięcie liści, ich opadanie, a finalnie obumieranie drzew. Z kolei A. anxius to owad atakujący brzozy.
  4. Popillia japonica to pochodzący z Japonii chrząszcz, który został zawleczony najpierw do USA, następnie na Azory, a od roku 2014 obserwowany jest w Rosji i Portugalii. Odłowiono go też w Holandii, w pobliżu lotniska Schiphol. Jest to typowy polifag, co oznacza, że może żerować na wielu gatunkach roślin (ponad 300). Zagraża wielu roślinom dzikorosnącym oraz drzewom i krzewom owocowym, takim jak: jabłonie, grusze, śliwy, maliny, jagody, winorośli, a także innym roślinom uprawnym, np. kukurydzy, obniżając znacząco plony.
  5. Chrząszcz Aromia bungii, natywny dla Chin, Półwyspu Koreańskiego, Tajwanu i Wietnamu, zawleczony do Włoch i Niemiec w 2012 r., jest agrofagiem wyrządzającym poważne szkody w uprawach wiśni, śliw, brzoskwiń i grusz.
  6. Kolejny owad zagrażający uprawom wielu gatunków warzyw (m.in. sałaty, kapusty, kalafiora, papryki, ogórków, fasoli), owoców (m.in. cytrusów, truskawek, gruszek, jabłek, winorośli) i roślin uprawnych (m.in. rzepaku, kukurydzy, pszenicy, buraków) to Spodoptera frugiperda. Co prawda w dzisiejszych warunkach klimatycznych owad ten nie może się u nas zadomowić, jednakże może nalatywać w okresie wegetacyjnym z obszarów, gdzie zadomowić się może, wyrządzając dotkliwe szkody, zwłaszcza w południowych regionach kraju (czyt. też Bezpieczeństwo fitosanitarne to podstawa. Analiza zagrożeń.).

 

Jubileusz 30-lecia polskiego producenta nawozów

Przedsiębiorstwo Produkcyjno-Consultingowe ADOB, największy polski producent nawozów dolistnych, obchodzi w tym roku 30-lecie działalności. Firma specjalizuje się w produkcji wysokiej jakości schelatowanych nawozów mikroelementowych, saletry wapniowej oraz siarczanu i azotanu magnezu przeznaczonych do fertygacji w [...]

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

HortiAdNet