PODosłonami.pl

Agro-Sorb 2020
Yara od 11 01 2019

Pomidory – dotychczasowe problemy w uprawach

W uprawach pomidorów w tym roku dużo jest przypadków chorób grzybowych systemu korzeniowego i są to poważne problemy. Najczęściej choroby te są wywoływane przez Phytium sp., Phytophthora sp. i Fusarium oxysporum sp., które bardzo trudno zwalczyć.

W zwalczaniu wspomnianych patogenów istnieją właściwie jedynie rozwiązania, które pomagają w pewnym stopniu, ale nie zawsze działają skutecznie, zwłaszcza teraz gdy rośliny są już dorosłe, a nasilenie patogenów duże. Infekcje grzybowe ciągną się zwykle przez cały sezon i dają o sobie znać w każdym monencie osłabienia roślin z tytułu np. zmiany pogody, czy utraty balansu wzrostu. Nie da się ich wyleczyć jednym czy dwoma zabiegami chemicznymi, w co bardzo mocno wierzą producenci, oczekując pojawienia się „złotego” środka, który będzie można dodać do zbiornika A lub B i który w krótki okresie rozwiaże problem. Opanowanie tych chorób jest bardzo trudne, tym bardziej, że u nas jedyną substancją aktywną do zwalczania takich patogenów w uprawach pomidorów pod osłonami jest propamokarb (znajdujący się m.in. w preparacie Previcur Energy 840 SL). Środki ochrony biologicznej najlepiej jest stosować zapobiegawczo – gdy są podawane od początku uprawy zapobiegają zasiedleniu systemu korzeniowego przez patogeny, na zasadzie konkurencji. W chwili obecnej, zastosowanie ich (np. Trianum) jest również uzasadnione, zwłaszcza po użyciu preparatów chemicznych.

Jak zabezpieczyć plantację przed takimi chorobami w przyszłości? Nie ma jednej, prostej recepty. Można badać rozsadę w momencie przyjazdu na obecność patogenów, a w razie podejrzeń po dostarczeniu rozsady zastosować profilaktycznie Previcur. Najważniejsze jest jednak zapewnienie roślinom jak najlepszych warunków wzrostu – dotyczy to strategii podlewania, klimatu w szklarni i utrzymania odpowiedniego zrównoważenia wzrostu i rozwoju roślin. Chemia jest dopiero na 4 miejscu.

Znacznie mniej problemów niż w ubiegłym roku w uprawach pomidorów stwarza natomiast wirus mozaiki pepino. Była słoneczna pogoda i można było utrzymać szybkie tempo wzrostu roślin, dlatego wirus przeważnie nie dał objawów na roślinach i owocach, mimo że jest obecny na plantacjach.

Spośród szkodników mniej jest w tym roku problemów z przędziorkami, więcej z mączlikiem szklarniowym. Poważnym zagrożeniem może być natomiast skośnik pomidorowy, podobno już wystąpił w tym roku w niektórych rejonach. Powinno się używać pułapek feromonowych, by móc wychwycić moment jego pojawienia się.

Patrz też: Choroby odglebowe pomidorów w uprawach bezglebowych

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

HortiAdNet