PODosłonami.pl

Agro-Sorb 2020
Yara od 11 01 2019

Kontrola klimatu i zbiorniki buforowe

W czasie targów Horti Fair w Amsterdamie na stoisku firmy Sercom, o nowych rozwiązaniach w sterowaniu klimatem oraz o coraz większym zainteresowaniu polskich ogrodników instalacją zbiorników buforowych mówił Maciej Puła z firmy Poldrip, reprezentującej w Polsce tego holenderskiego producenta komputerów klimatycznych i ich oprogramowania.

W ostatnim czasie wprowadzona została nowa wersja komputera klimatycznego Sercom Vision 3,0, oraz nowsza wersja programu („10″), dające większe możliwości ustawienia parametrów klimatu w szklarni. W tym modelu większe niż w poprzednim komputerze są możliwości graficzne, a także prostsza jest obsługa – zamiast tradycyjnego posługiwania się „myszą” komputerową pracuje się na nim za pomocą dotykowego ekranu (touch screen). W nowej wersji programu więcej jest możliwości ustawienia parametrów panujących w szklarni i różnego rodzaju zależności, dotyczących np. temperatury rur, wilgotności powietrza itp. Nowym rozwiązaniem jest także uzależnienie pracy kurtyn cieniujących od pomiaru promieniowania aktywnego fotosyntetycznie – PAR – istotnego „z punktu widzenia” rosliny.

Obecnie coraz więcej polskich ogrodników interesuje się instalowaniem zbiorników buforowych, przy czym trzeba wiedzieć, że taka inwestycja nie ogranicza się tylko do postawienia samego zbiornika. Wymaga ona zmiany całej infrastruktury, innej koncepcji kotłowni, zasilania i bilansowania ciepła, ale na pewno jest to inwestycja, nad którą warto się zastanowić.
Moim zdaniem nie trzeba przesadzać z objętością zbiorników. 4 lata temu w jednym z gospodarstw, wyspecjalizowanych w produkcji róż, prowadzącym uprawę na powierzchni 1,5 ha zainstalowaliśmy zbiornik o pojemności 100 m3, i okazała się ona wystarczająca. Obecnie powierzchnia szklarni zwiększy się w tym gospodarstwie do 3 ha i obiektowi będzie towarzyszył zbiornik o pojemności 200 m3. Nie ma, według mnie, potrzeby przesadzać z wielkością zbiorników buforowych, duże zbiorniki mają sens np. w Holandii, gdzie wykorzystuje się gaz do produkcji energii elektrycznej w kogeneratorach i ubocznie wytwarzane są duże ilości energii cieplnej lub, gdy chcemy wykorzystywać CO2 do dokarmiania roślin – wówczas jego produkcja w procesie spalania ma miejsce w ciągu dnia, a w nocy ciepło jest z niego zabierane. W takich przypadkach w grę wchodzą duże zbiorniki, o pojemności 250-300 m3 na hektar. Jeżeli ktoś nie produkuje CO2, to nie potrzebuje takiej dużej objętości, zbiornika buforowego, bo tego ciepła nigdy nie zużyje.

W naszych warunkach, w większości przypadków gospodarstwa dysponują kotłowniami miałowymi i na zbiorniki buforowe trzeba patrzeć przede wszystkim, jako na inwestycje, która pozwoli zbilansować przepływy ciepła w różnych okresach oraz zapewni możliwość jego magazynowania. Nie jest to kwestia oszczędności – bo jeśli chodzi o ilość energii, to najpierw trzeba wyprodukować jej więcej, następnie w czasie magazynowania część ciepła jest tracone. Chodzi głównie o inny przepływ ciepła i o to, że, gdy potrzebujemy mamy do dyspozycji dużą moc. Zbiornik buforowy zapewnia dużą moc w krótkiej chwili, unika się dzięki temu chwilowych, maksymalnych poborów mocy.

HortiAdNet