PODosłonami.pl

Agro-Sorb 2020
Yara od 11 01 2019

Między sezonami

Ostatnie tygodnie uprawy to czas, w którym opracowywane są plany dotyczące kolejnego sezonu. Powodzenie uprawy zależeć będzie w dużej mierze od tego, jaki będzie jej początek. Można powiedzieć, że o ile wpływ ogrodników na warunki zewnętrzne – zwłaszcza na ilość dostępnego dla roślin światła – jest ograniczony, to jednak sposób przygotowania miejsca pod uprawę zależy wyłącznie od nich. Podstawą sukcesu w kolejnym sezonie jest zatem nie tylko czysta szklarnia, ale także w pełni wydajny system nawadniający, sprawne i wykalibrowane urządzenia oraz przyrządy sterujące i kontrolujące klimat wewnątrz szklarni.

Ogrodnicy, u których w uprawie w minionym sezonie wystąpiły choroby roślin powodowane przez gatunki z rodzajów Verticillium czy Fusarium, bakteriozy lub agresywne formy wirusów, powinni omówić sposób przygotowania szklarni ze specjalistami zajmującymi się tymi groźnymi patogenami. W normalnych warunkach w pracach po i przed uprawą można oprzeć się na uwagach zawartych w tym artykule.

Przygotowanie szklarni

W ostatnim tygodniu uprawy zagęszczenie roślin powinno być dalej pełne, a przy uwzględnieniu dodatkowych pędów, wyprowadzanych w miejsce tzw. wypadów, powinno być ono nawet nieco większe niż początkowo. Taka sytuacja, z jednej strony gwarantuje nam uzyskanie zamierzonego plonu, z drugiej natomiast świadczy o właściwie wykonywanej codziennej ochronie i pielęgnacji roślin. Po zakończonej produkcji, rośliny i inna masa organiczna (np. zgromadzone pod rynnami zerwane liście) powinny zostać usunięte i wywiezione w miejsce znacznie oddalone od szklarni. Usuwane rośliny – nawet tymczasowo – nie powinny być magazynowane tuż przy szklarni, a zwłaszcza po jej nawietrznej stronie. W ten sposób ograniczamy powtórne przeniesienie chorób i szkodników do czyszczonego obiektu. W trakcie prac porządkowych warto unikać również pozostawiania i przesuwania zbieranych roślin na betonowych przejściach. Powstające w ten sposób silne zabrudzenia podłoża będą wymagały zdecydowanie intensywniejszego czyszczenia i dezynfekcji. W następnej kolejności ze szklarni wynoszone jest podłoże i folia ściółkująca. Podłoże, między innymi maty z wełny kamiennej, powinno być niezwłocznie pozbawione folii (gdy jego wilgotność wynosi jeszcze ok. 40%). Folia uzyskana z podłoża oraz folia ściółkująca, po wstępnym oczyszczeniu, jest materiałem podlegającym recyklingowi. Również pozbawiona folii wełna kamienna podlega powtórnemu zagospodarowaniu w sposób, który nie oddziałuje negatywnie na środowisko. O sposoby postępowania z podłożem należy zapytać dostawców, ponieważ wiele firm ma przygotowane szczegółowe metody zagospodarowania zużytego podłoża. Po zakończonej uprawie każde podłoże – nie tylko wełna kamienna – powinno być zagospodarowane zgodnie z przepisami opisującymi postępowanie z odpadami z upraw hydroponicznych. Przed przystąpieniem do czyszczenia obiektu (fot. 1) wszystkie narzędzia i ruchome elementy wyposażenia powinny zostać wyniesione, a urządzenia zainstalowane na stałe (puszki pomiarowe, stałe elementy, WC-metry, czujniki CO2 itp.) muszą być zabezpieczone przez zalaniem i mechanicznym uszkodzeniem.

Czyszczenie

W przypadku prowadzenia uprawy na gruncie szklarni, bez wiszących rynien uprawowych, należy upewnić się, czy podłoże jest prawidłowo wyprofilowane. Spadek wzdłuż rzędu powinien wynosić 0,1%. Puste szklarnie – ściany, dach, podłoże wyściółkowane na stałe matą, betonowe chodniki i wszystkie elementy konstrukcyjne – muszą być starannie umyte w celu usunięcia zanieczyszczeń nagromadzonych w trakcie mijającego okresu uprawy. W przypadku ścian i dachu pożądane jest ich umycie z obu stron, tak aby zagwarantować maksymalny dostęp światła dla nowej uprawy. W praktyce najlepsze efekty daje użycie wysokociśnieniowej myjki z zastosowaniem ciepłej wody z detergentem lub dodatkiem kwasu, np. nadoctowego. Kwas nadoctowy i inne substancje dezynfekujące są składnikami wielu preparatów dostępnych na rynku, a korzystanie z nich wiąże się ze ścisłym przestrzeganiem instrukcji stosowania, umieszczonej na opakowaniu lub w ulotce producenta.

Przed użyciem wszystkich środków chemicznych należy dokładnie zapoznać się z treścią ulotki, a w trakcie ich stosowania używać odpowiedniej odzieży ochronnej i przestrzegać zasad BHP. W razie jakichkolwiek wątpliwościach i pytań należy kontaktować się z dostawcą preparatu chemicznego.

Przy czyszczeniu i dezynfekcji szklarni warto pamiętać o kilku podstawowych zasadach. Prace zawsze należy rozpocząć w najbardziej oddalonym miejscu obiektu i przesuwać się ku wejściu. W ten sposób nie będziemy wchodzić na już oczyszczoną powierzchnię i unikniemy wtórnego jej zabrudzenia. Skuteczność preparatów myjących, a przede wszystkim dezynfekujących, zależy od temperatury cieczy roboczej i otoczenia, czasu kontaktu preparatu z powierzchnią czyszczoną i, w końcu, od stężenia preparatu. Z tego powodu w niższej temperaturze (20°C). W przypadku braku możliwości grzania szklarni, zabieg powinien trwać dłużej, a ilość użytej cieczy roboczej być większa, przy nieco wyższym stężeniu roztworu. Istotny jest również rodzaj czyszczonej powierzchni, np. – porowaty, betonowy chodnik musi być dłużej poddawany działaniu płynów myjąco-dezynfekujących niż czysta powierzchnia metalowa. Nie zapominajmy również, że skuteczność odkażania powierzchni silnie zabrudzonych może okazać się bardzo niska, więc dokładne oczyszczenie wszystkich elementów szklarni jest podstawą prawidłowego przygotowania jej do nowego sezonu. Po upływie doby od starannego umycia i zdezynfekowania szklarni należy jeszcze raz spłukać wodą wszystkie czyszczone elementy. W ten sposób zmywamy powstałe smugi i zacieki, zwłaszcza te, które pozostały na powierzchniach szklanych.

Czyszczenie i dezynfekcja systemu nawadniającego

Czas pomiędzy dwoma cyklami uprawy to idealny moment do oczyszczenia i dezynfekcji systemu nawadniającego (fot. 2, 3).


Fot. 2. Oczyszczaniu i dezynfekcji powinna być także poddana instalacja nawadniająca
 

 

Fot. 3. Moczenie kroplowników w roztworze dezynfekującym 

Przed rozpoczęciem nowego sezonu instalacja nawadniająca ma być wolna od jakichkolwiek drobnoustrojów oraz osadów mineralnych. Dzięki temu układ nawadniający odzyskuje swoją nominalną wydajność. Ma to duże znaczenie w prowadzeniu „Uprawy Precyzyjnej” – czego efektem jest oszczędzanie zasobów, takich jak woda i mineralne składki nawozowe. W czyszczeniu układu nawadniającego korzystamy głównie z roztworów podchlorynu sodu – aktywny chlor niszczy organizmy żywe i utlenia (spala) związki organiczne – oraz z roztworów kwasu azotowego, który rozpuszcza osady mineralne. W praktyce często korzysta się z preparatów handlowych zawierających wspomniane związki. W pierwszej kolejności, przed przystąpieniem do pracy, należy sprawdzić, czy elementy naszego sytemu są odporne na działanie chloru i kwasu, aby uniknąć ich uszkodzenia lub zniszczenia. Nie należy dopuścić do wyschnięcia linii nawadniających, emiterów itp., gdyż oddziaływanie preparatów na wyschnięte osady organiczne i mineralne jest zdecydowanie trudniejsze. Należy zapoznać się z instrukcją użycia stosowanych substancji chemicznych. Znajomość i stosowanie zasad BHP, odpowiednia organizacja prac, wykorzystanie odzieży i okularów ochronnych są szczególnie ważne w pracy z substancjami niebezpiecznymi.

Na żadnym etapie prac (transport, magazynowanie, stosowanie itd.) nie wolno dopuścić do bezpośredniego kontaktu podchlorynu i kwasu, ze względu na niebezpieczeństwo wybuchu i poparzenia dróg oddechowych.

Kolejne etapy czyszczenia systemu nawaniającego powinny przedstawiać się w następujący sposób: W pierwszej kolejności myte są zbiorniki A i B, mieszalnik oraz intensywnie przepłukiwany jest cały system nawadniający, włącznie z kapilarami. Otwarcie magistral pod koniec tego zabiegu pozwala na wypłukanie z systemu dość dużej ilości zanieczyszczeń. Na tym etapie sondy pH i elektrody EC powinny być wymontowane z dozownika i umieszczone – obowiązkowo sonda pH – w pojemniku z czystą, najlepiej zdemineralizowaną wodą. Następnie system nawodnieniowy jest płukany roztworem podchlorynu sodu. Ciecz robocza przygotowana przez zmieszanie ok. 3 l (roztworu technicznego 15%) lub 4,5 l (roztworu technicznego 10%) z 100 l wody osiąga EC ok. 10 mS/cm oraz pH >10 i jest pozostawiana w układzie przez 24 godziny. Przez ten okres w praktyce cała materia organiczna, w tym drobnoustroje, glony itp., zalegająca w systemie, zostaje całkowicie utleniona, czyli spalona. Po upływie doby system – włącznie ze zbiornikami i mieszalnikiem – musi być obowiązkowo kilkakrotnie przepłukany czystą wodą. Jest to czynność niezbędna przed napełnieniem układu kolejnym roztworem – przygotowanym na bazie kwasu azotowego. Sporządza się go z ok. 3-5 l (38% HNO3) kwasu azotowego na każde 100 l wody, w zależności od jej twardości. Roztwór czyszczący ma pH 1,5-1,0 i EC 7-9 mS/cm. Po napełnieniu układu przygotowanym roztworem kwasu azotowego, co 3 godziny, krótkimi cyklami (ok. 50 ml na emiter) należy dodawać kolejną ilość roztworu, wymuszając w ten sposób przepłukiwanie i czyszczenie samych emiterów. Jednocześnie rozpuszczane wewnątrz rur osady mineralne są systematycznie usuwane na zewnątrz. Duże, gwałtowne przepływy mogłyby powodować blokowanie emiterów poprzez osadzanie się soli. Układ płuczemy do chwili całkowitego oczyszczenia go z osadów mineralnych, a następnie cały system obficie i wielokrotnie przepłukujemy czystą wodą. Skuteczność czyszczenia układu nawodnieniowego zależy od staranności przeprowadzenia tego zabiegu. Istotna jest nie tylko kolejność podawania roztworów i płukania (woda-podchloryn-woda-kwas-woda), ale także i ich stężenie oraz upewnienie się, że układ został całkowicie wypełniony roztworem. W praktyce kontrola podstawowych parametrów (pH i EC) cieczy wyciekającej z najbardziej oddalonego od mieszalnika emitera pozwala na sprawdzenie, czy układ nawodnieniowy prawidłowo wypełnił się podawanym roztworem. Poprawne oczyszczenie zbiorników, mieszalnika, rur i emiterów umożliwi precyzyjne nawadnianie roślin w nadchodzącym sezonie.

Przed nowym sezonem

Po dezynfekcji szklarni jej grunt powinien zostać wyściółkowany nową folią, a w przypadku stosowania wieloletniej maty, należy ją oczyścić i zdezynfekować. Ściółkowanie powinno być staranne i dokładne. Po rozłożeniu foli betonowe przejścia trzeba jeszcze raz umyć i dezynfekować. Przed rozpoczęciem nowego sezonu należy pamiętać również o innych niezbędnych czynnościach, takich jak czyszczenie drobnego sprzętu i narzędzi wykorzystywanych w produkcji, kontrola kanałów i studzienek odpływowych, kalibracja urządzeń pomiarowych itp. Po zakończeniu wszystkich prac związanych z czyszczeniem możemy wnosić do szklarni i układać w rzędach podłoże dla roślin, np. maty z wełny kamiennej (fot. 4).

Fot. 4. Rozkładanie nowych mat uprawowych 

Zanim maty trafią do szklarni, powinny być magazynowane w miejscach czystych i suchych, w taki sposób, aby nie utraciły swoich właściwości fizycznych. Podczas rozpakowywania palet lub paczek nie wolno dopuścić do zgniecenia mat lub rozerwania otaczającej ich foli. Tego typu uszkodzenia istotnie utrudnią prawidłowe zalanie mat pożywką. Maty należy ułożyć we właściwej pozycji – napisy nie mogą być odwrócone, strzałki mają być skierowane ku górze, otwory odpowietrzające muszą znaleźć się na górnej stronie maty. Kolejną czynnością jest wykonanie otworów uprawowych, czyli otworów pod kostki (często maty dostarczane są już z otworami uprawowymi) oraz pierwsze napełnienie mat pożywką. Nie należy sadzić roślin w suche maty. Maty nasączamy pożywką przynajmniej 48 godzin przed planowanym sadzeniem roślin. Czas ten jest niezbędny dla ogrzania się pożywki do temperatury otoczenia oraz pozwala na całkowite nasączenie maty. Dzięki temu mata już od pierwszych dni uprawy osiąga swoje pełne właściwości retencji wody. Emitery (fot. 5) nie powinny być wbijane w maty za głęboko, a tempo nawadniania nie może być zbyt szybkie.

Fot. 5. Wbijanie kroplowników w maty 

Przy standardowej macie (100 x 20 x 7,5 cm) konieczne jest podanie przynajmniej 15 l pożywki (w praktyce 16-18 l) na zalanie pojedynczej maty, więc przy 6250 matach należy przygotować minimum 100 m3 pożywki na jeden hektar uprawy. Proces pierwszej saturacji (zalewania) mat, przy założeniu, że użyto emiterów o wydajności 3 l/godz. i przy czterech sekcjach nawodnieniowych, będzie wymagał przynajmniej 7 godzin. Po zakończonym zalewaniu mat folia powinna przybrać kształt balonu, a pożywka być widoczna na powierzchni maty w otworach pod kostki. Wszystkie maty powinny wyglądać tak samo. W przypadku, gdy pojedyncze maty nie zostały całkowicie zalane, należy ustalić przyczynę i, jeśli to możliwe, uzupełnić pożywkę ręcznie. Następnie możemy przystąpić do wykonania otworów drenażowych, które można wykonać na 24 godziny przed sadzeniem roślin. Aby czynność tę przeprowadzić w odpowiedni sposób, należy ostrze noża (np. noża do tapet) umieścić pod matą i ciąć ku górze. W ten sposób zabieg jest wykonywany sprawnie, a jednocześnie unikniemy uszkodzenia folii ściółkującej podłoże lub rynny. Optymalna długość nacięcia to ok. 3 cm (1/3 wysokości maty), co gwarantuje drożność otworu przez cały okres uprawy. Cięcie maty ułożonej na wypoziomowanej rynnie uprawowej powinno być zrobione w jej dolnym końcu. W przypadku mat gorzej wypoziomowanych, np. w uprawie bez rynien, nacięcie powinno zostać wykonane w najniższym miejscu maty. Nigdy jednak nie może ono znajdować się pod kostką lub pod dodatkową kapilarą wbitą w matę – jest to duży błąd uniemożliwiający jakąkolwiek kontrolę nawadniania. Dla maty o długości 100-133 cm, ułożonej na prawidłowo wypoziomowanej rynnie (spadek 1%), niezbędne jest jedno nacięcie drenażowe. W przypadku dłuższych mat konieczne są przynajmniej dwa nacięcia. Należy pamiętać, że zbyt duża ilość otworów drenażowych pogarsza odświeżanie mat i zazwyczaj zwiększa ilość przelewu. Również odległość między otworem drenażowym a emiterem ma duże znaczenie dla resaturacji maty oraz kontroli EC. Zwiększenie tej odległości ułatwia zarządzanie wilgotnością oraz EC maty (dla mat firmy Grodan minimalny dystans pomiędzy kapilarą a nacięciem maty to 20 cm). Mniejsza odległość prowadzi do szybszego i większego przelewu oraz zmniejszenia skuteczności strategii nawadniania.

Artykuł ukazał się w piątym numerze czasopisma „Pod Osłonami”
Zapraszamy do prenumeraty. Do nabycia na stronie wydawnictwa Hortpress

 

Łukasz Budyta -właściciel plantacji pomidorów doświetlanych lampami LED (z lewej) - oraz Michał Szymczak z firmy Signify, z której pochodzą lampy LED

Uprawa pomidora malinowego z pełnym doświetlaniem LED

Firma Signify (poprzednio Philips Lighting) światowy lider branży oświetleniowej, po raz pierwszy w Polsce zainstalowała oprawy LED w szklarniowej uprawie pomidora malinowego Tomimaru Muchoo. To innowacyjne rozwiązanie zostało zastosowane na plantacji o powierzchni 2 hektarów [...]

HortiAdNet