PODosłonami.pl

HAZERA 2
Agro-Sorb
Yara od 11 01 2019

Myśląc o pszczołach

O tym, że bez pszczół wiele upraw ogrodniczych przestałoby istnieć wiemy od dawna. W zapylaniu upraw biorą udział nie tylko pszczoły miodne, lecz również trzmiele, pszczoły samotnice, motyle, a nawet muchówki.

pszczoła miodna

Pszczoła miodna podczas zbierania pyłku z wierzby. Na tylnych odnóżach widać gromadzony pyłek

Małe siłaczki

Ponad 75% spośród czołowych gatunków roślin uprawianych na Ziemi zależy od organizmów zapylających. W 2014 roku dr Nicole Gallai i inni naukowcy z Narodowego Instytutu Badań Rolniczych we Francji wycenili wartość pracy pszczoły miodnej na świecie na 153 miliardów euro, chociaż najprawdopodobniej te dane i tak są zaniżone. Ósmego sierpnia Katarzyna Jagiełło z Greenpeace Polska przedstawiła ministrowi Krzysztofowi Jurgielowi raport: „Nie tylko miód. Wartość ekonomiczna zapylania upraw rolniczych w Polsce w 2015 roku”.  Możemy w nim przeczytać,  że pszczoły miodne wykonują pracę wartą 4 miliardy złotych, przy czym nie uwzględniono dochodów ze sprzedaży produktów pszczelich, takich jak miód, wosk czy jad. Raport nie zawierał również danych o pracy „krewniaków” pszczoły miodnej.

Tymczasem w zapylaniu roślin biorą udział także inne owady, takie jak trzmiele, miesiarki (w tym najlepiej znana murarka ogrodowa), smukliki, pszczolinki, kornutki, zadrzechnice, spójnice i inne. Często pomija się również muchówki (Diptera), które są  wabione przez rośliny o kwiatach wydzielających nieprzyjemny (dla ludzi), amoniakowy zapach. Niebagatelną rolę w zapylaniu odgrywają także motyle, a nawet chrząszcze. Wszystkie te owady borykają się ze spadkiem liczebności populacji, ale przyczyny zapaści najlepiej poznano badając pszczoły miodne.

Którędy do „stołówki”?

By odnaleźć źródło pokarmu pszczoły kierują się przede wszystkim zmysłem węchu. Kwiaty natomiast konkurują między sobą, wydzielając zapachy o różnej kompozycji by być jak najbardziej atrakcyjne dla pszczół (lub innych, bardziej preferowanych, zapylaczy). Czyste powietrze przenosi niezmieniony w 80% zapach na odległość 1 km. Badania przeprowadzone w krajach UE wykazały, że związki azotu, dwutlenek węgla i ozon przyczyniają się do rozpadu związków zapachowych wydzielanych przez kwiaty. Utrudnia to odnajdywanie pokarmu przez pszczoły, które nie mogą znaleźć nowych źródeł pokarmu.

Monodieta

Na pogarszającą się kondycję rodzin pszczelich wpływa kurczenie się siedlisk naturalnych i powierzchni niekoszonych łąk, które są dla nich źródłem pokarmu. Pszczoły, tak jak ludzie, potrzebują zróżnicowanego pożywienia. Skład pyłku poszczególnych gatunków roślin różni się między sobą zawartością białka, tłuszczów, witamin i minerałów. Podobnie jest w przypadku nektaru, który różni się zawartością cukrów i olejków eterycznych. Posilanie się tylko jednym rodzajem pyłku lub miodu, nie jest korzystne dla zdrowia rodziny pszczelej, ponieważ nie dostarczają one wszystkich, niezbędnych składników odżywczych.

Zatrucie pokarmowe

A skoro już mowa o pokarmie – zarówno pyłek jak i nektar gromadzony przez pszczoły może zawierać substancje szkodliwe. Źle stosowane insektycydy i fungicydy, które gromadzą się w nektarze i pyłku, wpływają na pogorszenie kondycji pszczół. Metale ciężkie nagromadzone w glebie są wydzielane przez rośliny wraz z nektarem oraz odkładane w pyłku. Pyły przemysłowe osadzające się w kielichach kwiatów zanieczyszczają nektar,a nieprzebadane źródła wody, w których mogą znajdować się szkodliwe substancje, podtruwają owady.

Nieproszeni goście

Osłabione monodietą i pestycydami owady mają obniżoną odporność na choroby i pasożyty. Najsławniejszym szkodnikiem rodzin pszczelich jest czerwony roztocz Varroa destructor, który atakuje owady już w fazie poczwarki. Ale oprócz warrozy rodzina może być porażona przez choroby grzybowe np. nosemozę, która dewastuje jelita pszczół, czy bakteryjne, jak zgnilec złośliwy, który atakuje larwy, nie pozwalając się im rozwijać. Spokój gniazda pszczelego mogą zakłócać również owady takie jak barciaki ulowe czy szerszenie.

Jak można pomóc?

Ponieważ większość opisanych problemów jest spowodowana pogłębiającą się dewastacją środowiska, tylko człowiek może powstrzymać wymieranie pszczół. Ósmego sierpnia obchodziliśmy Dzień Pszczół – w całej Polsce odbyły się liczne imprezy poświęcone tym owadom. Polski rząd od 2004 r. wypłacił 185 mln zł na realizacje programów pszczelarskich. Największe dofinansowanie obejmowało zakup leków przeciwko Varroa destructor oraz na zakup pszczół. Część środków przekazano także na zakup sprzętu pszczelarskiego. Budżet, zatwierdzony przez Komisję Europejską na lata 2016/2017 – 2018/2019 wynosi łącznie 17,8 mln euro. Całoroczne akcje na rzecz pszczół prowadzą również firmy produkujące środki ochrony roślin.

Sumi Agro Poland od kilku lat prowadzi kampanię edukacyjną „Budujemy populację owadów zapylających”, skierowaną głównie do sadowników. Ma ona na celu podniesienie świadomości producentów o zaletach obecności murarki ogrodowej (Osmia rufa) w sadach oraz poszerzenie wiedzy o biologii i hodowli tego pożytecznego owada zapylającego. Na stronie internetowej firma poinformował o zakończeniu 4 edycji akcji, w ramach której przekazano 1000 domków z gniazdami murarki ogrodowej oraz zorganizowano spotkania szkoleniowe w ośrodkach pokazowych.

W 2001 roku w Wielkiej Brytanii firma Syngenta rozpoczęła akcją na rzecz owadów zapylających  „Operation Pollinator”, która prowadzona jest obecnie w kilkunastu krajach europejskich i w Stanach Zjednoczonych. Polska dołączyła do programu w 2012 roku. W ramach kampanii tworzone są specjalne siedliska dla lokalnych gatunków owadów zapylających – pasy śródpolne obsiewana są mieszanką nasienną roślin kwitnących (dostosowaną do warunków klimatycznych i rodzaju gleb) sprzyjającą bytowaniu pszczół, trzmieli czy motyli. W 2015 r. ogrodnicy, którzy zgłosili się do firmy, otrzymali mieszaninę nasion roślin miododajnych. Dzięki  tej akcji udało się stworzyć 65 ha łąk kwietnych. Podobny projekt prowadziła firma BASF, która promuje działania na rzecz podniesienia świadomości rolników o znaczeniu bioróżnorodności i owadów zapylających dla upraw. Ma w swojej ofercie mieszankę roślin kwitnących „Pszczela Łąka” polecaną do obsiania nieużytków rolnych.

Na edukację rolników postawiła również firma Bayer Crop Science prowadząca w szkołach rolniczych i ogrodniczych akcję „Grunt to bezpieczeństwo”. Szkolenia z zakresu prawidłowego stosowania środków chemicznych w ochronie roślin są prowadzone na terenie całej Polski. Akcja trwa od 13 marca 2015 roku aż do odwołania.

Organizatorzy spotkania położyli nacisk na jakość papryki, skupiając wokół tego zagadnienia tematykę wykładów

Papryka – przede wszystkim wysoka jakość

Z ogromnym zainteresowaniem producentów papryki spotkała się konferencja firmy Syngenta pt. „Jakość ma znaczenie” zorganizowana w piątek (15 listopada) w Potworowie. Współorganizatorami spotkania były firmy Tradecorp i Nature’s Produce.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

HortiAdNet