Rozsada papryki od krajowych producentów, ochrona biologiczna i nawożenie.

PODosłonami.pl

GRODAN_2
ENZA_3

Pepper Cafe w Grabowej (cz. 2) – rozsada papryki, ochrona biologiczna, nawożenie

Spotkanie Pepper Cafe w Grabowej zorganizowane przez Seminis (Bayer) oraz współorganizatorów – Firmę Koppert Polska oraz Grupę Mularski i Grupę Producentów Rozsad Krasoń – poświęcone było nie tylko prezentacji odmian (o których pisaliśmy w pierwszej części relacji). Była to także okazja do omówienia oferty rozsady papryki oraz metod ochrony biologicznej przed szkodnikami.

Czytaj dalej...
Producenci papryki podczas rozmów z Moniką Buławą

Producenci papryki podczas rozmów z Moniką Buławą, odpowiedzialną za testowanie nowych odmian papryki marki Seminis (fot. P. Bucki)

Dobra rozsada papryki to podstawa udanej uprawy

Jedną z największych firm rozsadowych w Polsce Grupę Mularski reprezentował Marcin Portka. Producentom papryki firma oferuje pikówkę tego warzywa, a także rozsadę wyprodukowaną w tacach o 150 komórkach lub w kostkach torfowych o wymiarach 4 x 4 cm. Rozsada papryki oferowana przez tego producenta ma certyfikat GlobalGap, w związku z czym owoce otrzymane z takich roślin sprostają również oczekiwaniom klientów wymagającym takiej certyfikacji. Grupa Mularski od kilku oferuje także nawóz wapniowy pod nazwą Czarna Kreda. Zawiera on dodatek węgla brunatnego (do 10%) i kwasy humusowe w związku z czym działa kompleksowo. Przedstawiciel zalecał stosowanie Czarnej Kredy po zakończeniu sezonu paprykowego.

Marcin Portka mówił o ofercie firmy Grupa Mularski

Marcin Portka omówił ofertę firmy Grupa Mularski (fot. P. Bucki)

Ofertę Grupy Producentów Rozsad Krasoń przybliżył Krzysztof Kucharski. Grupa prowadzi produkcję rozsady w trzech miejscowościach, między innymi w Kisielach i Piaskach. Siewka papryki jest dostępna już od połowy lutego, a od początku marca oferowana jest rozsada papryki standardowa (50-dniowa). W rejonie Potworowa Grupa Krasoń ma wielu klientów kupujących również rozsadę innych gatunków warzyw, np. kapustnych lub czy sałaty.

W kierunku ochrony biologicznej

Konieczność introdukcji naturalnych drapieżców do walki ze szkodnikami papryki, np. wciornastkami, w kolejnych latach jest rzeczą niemal pewną – takimi słowami swój wykład na temat ochrony biologicznej rozpoczął Tomasz Domański reprezentujący firmę Koppert Biological Systems. Dobrą praktyką w tego typu ochronie jest jej właściwe rozpoczęcie, tj. takie, aby populacje organizmów wprowadzanych do uprawy mogły się wyżywić i zdążyły się rozmnożyć do czasu wystąpienia większej presji ze strony szkodników. Drugą kwestią jest właściwy dobór gatunku do zwalczanych owadzich agrofagów. Prelegent podał przykład wciornastków, do których zwalczania wykorzystuje się roztocze Amblyseius swirskii oraz pluskwiaka Orius laevigatus. Właściwie im więcej będzie na plantacji szkodnika (pokarmu) tym szybciej rozwinie się populacja drapieżców. Właściciel gospodarstwa – Przemysła Greliak – wykorzystuje na swojej plantacji ochronę biologiczną już od trzech lat. W tym roku w jego uprawie zostały zaaplikowane (wysypane luzem) ww. organizmy pożyteczne. Introdukcja nastąpiła w czerwcu, ważne by w jej czasie temperatura w nocy nie spadała poniżej 12°C – dodał prelegent. Przedstawiciele firmy Koppert pomagają ogrodnikom ustalić program ochrony biologicznej, a także dobrać inne uzupełniające preparaty chemiczne, dopuszczone do stosowania w uprawach, i termin ich aplikowania, tak, by nie wpłynęły negatywnie na rozwój populacji pożytecznych organizmów pożytecznych. Środki, które są zarejestrowane obecnie do ochrony papryki w Polsce w większości można stosować wraz z organizmami pożytecznymi i nie oddziałują na nie zbyt negatywnie. Działają one jednak zazwyczaj kontaktowo, toteż nie wszystkie szkodniki można zniszczyć poprzez opryskiwanie roślin – ciecz robocza nie dociera do szkodników, które żerują pod kwiatami lub młodymi zawiązkami.

Tomasz Domański z firmy Koppert

Tomasz Domański z firmy Koppert mówił m.in. o trudnościach z dotarciem cieczy użytkowej do niektórych części roślin, np. kwiatów (fot. P. Bucki)

Na czym zaoszczędzić?

W związku z trudną sytuacją w branży ogrodniczej niejeden producent zastanawia się jak radzić sobie w takich warunkach. O sposobach zwiększenia produktywności papryki mówił Krzysztof Grzyb. Jego zdaniem właściciele gospodarstw powinni kierować się nie zwiększaniem powierzchni uprawy, ale czynnikami pozwalającymi zwiększyć produktywność roślin. Specjalista dla porównania podał przykład Holandii, gdzie producenci są w stanie osiągnąć nawet ok. 20 kg owoców z m2, podczas gdy w Polsce średnio uzyskuje się 7-8 kg, choć jesteśmy w stanie przekroczyć 10 kg (mimo opóźnionego terminu sadzenia w stosunku do warunków holenderskich). Zachęcał do zakupu specjalistycznych urządzeń służących do oceny EC i pH pożywki, a także przekonywał do podawania nawozów z dwóch zbiorników jednocześnie. Wykładowca podał również dawki startowe składników pokarmowych dla roślin papryki (w mg/dm3), tj. 60 N, 50 P, 160-170 K, 30 Mg, 1200 Ca. Przestrzegał producentów przed nieuczciwymi praktykami niektórych firm nawozowych, które oferują nawozy tanie, ale nie zawsze o wysokim EC. W wyniku tego zamiast zaoszczędzić możemy zwiększyć koszty nawożenia uprawy – podsumował Krzysztof Grzyb.

Krzysztof Grzyb mówił jak sprostać obecnych wyzwaniom w produkcji papryk

Krzysztof Grzyb zwrócił uwagę na to, jak sprostać obecnym wyzwaniom w produkcji papryki (fot. P. Bucki)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Hazera wprowadza odmiany pomidora o średniej odporności na ToBRFV

Firma hodowlano-nasienna Hazera ogłasza wprowadzenie odmian pomidora o średniej odporności (IR – intermediate resistance) na wirus brunatnej wyboistości owoców pomidora (Tomato brown rugose fruit virus – ToBRFV). U odmian tych ma być zachowany optymalny balans [...]

Florensis_Dianthus
HortiAdNet