Uprawa pomidorów szklarniowych w sezonie 2022/2023

PODosłonami.pl

Powoli zaczyna się nowy sezon uprawy pomidorów szklarniowych 2022/2023

W poprzednich latach o tej porze roku w polskich szklarniach zaczynano uprawę już na dobre. Najwcześniejsze nasadzenia przypadały zwykle na połowę grudnia, natomiast pomiędzy świętami a nowym rokiem dostawy rozsady do dużych gospodarstw szły pełną parą. Początki tego sezonu są na razie znacznie spokojniejsze. Pierwsze pomidory już rosną wprawdzie w szklarniach, ale zdecydowana większość ogrodników opóźniła uprawę. W dużych, nowoczesnych obiektach szklarniowych mówi się o opóźnieniach rzędu od 2 do maksymalnie 4 tygodni. W małych gospodarstwach i w starszych szklarniach ogrodnicy nastawiają się raczej na sadzenie w lutym i marcu. Jakie są spostrzeżenia i obawy – zapytałam o to dr. Krzysztofa Fatla z firmy Grodan.

Czytaj dalej...

Opóźnienia dostaw rozsady

– Do tej pory nie było jeszcze intensywnych dostaw rozsady do szklarni. Od jej producentów mamy sygnały, że opóźnienia są mniej więcej 2-3 lub 4 tygodniowe. Trzeba pamiętać, że ogrodnicy składali zamówienia na rozsadę pod koniec lata i jesienią. Teraz, nawet gdyby chcieli przyspieszyć początek uprawy, nie jest to możliwe, bo terminy i powierzchnie produkcyjne w szklarniach rozsadowych są zarezerwowane – ocenia – dr Krzysztof Fatel, specjalista z firmy Grodan. Jego zdaniem ogrodnicy więcej niż w poprzednich latach zamawiają młodych roślin, tzw. półproduktów, niż gotowej do sadzenia rozsady.

– Zwykle w ostatnim tygodniu grudnia dostarczane były duże ilości rozsady gotowej do sadzenia, teraz było raczej spokojnie, a większe ilości roślin zaczną być wysyłane w pierwszej połowie stycznia – stwierdza dr. Fatel. W jego ocenia rozsada pomidorów u jej producentów jest w tym sezonie dobrej jakości. To, jak będą się rozwijać rośliny w szklarniach u finalnych odbiorców, zwłaszcza te w młodszej fazie rozwoju – zależy od przebiegu pogody i warunków w obiekcie – odpowiedniego sterowania klimatem.

Oszczędne ogrzewanie

Po początkowo ograniczonej dostępności i bardzo wysokich cenach miału węglowego sytuacja pod koniec roku unormowała się, a ceny z poziomu około 1800 zł za tonę spadły do około 1000 zł za tonę. Nadal jest to jednak około 2-3 razy więcej niż przed rokiem. Dlatego ogrodnicy będą próbowali oszczędniej ogrzewać obiekty i używać tzw. podwieszek z folii perforowanej, by zmniejszyć straty energii. Z tym, zdaniem specjalisty z firmy Grodan, może być sporo problemów, bo utrzymanie właściwej wilgotności i aktywnego klimatu pod podwieszką z folii nie jest łatwe.

Choroby odglebowe i inne dużym zagrożeniem

Kolejne kłopoty w uprawie mogą wynikać z prowadzenia uprawy w starych matach uprawowych. Część producentów zdecydowało się na takie rozwiązanie, ale uprawa w starych matach wiąże się ze zwiększonym ryzykiem wystąpienia chorób odglebowych. Gdy do tego dojdzie nadmierna wilgotność w uprawach pod folią perforowaną – warunki do rozwoju chorób będą bardzo dobre.



– Jest trochę za wcześnie, żeby powiedzieć coś pewnego o tym sezonie. Będzie na pewno inny niż poprzednie. Jest trochę wyzwań – takich jak oszczędzanie energii i wynikający z tego pasywny klimat w szklarni, użycie dodatkowych ekranów, uprawa w używanych, niesterylnych matach. Na razie nikt prawie nie mówi, o tym, że trzeba będzie robić wszystko, by aktywować klimat w szklarni. Wszyscy koncentrują się głównie na oszczędzaniu energii, ale trzeba będzie zapewnić roślinom dobre warunki do wzrostu i rozwoju. I nie dopuścić do rozwinięcia się chorób. Jeśli od samego początku dopuścimy do rozwoju infekcji, to rośliny bardzo ucierpią i będą to długo odchorowywać – ocenia dr Fatel.

Początek plonowania i duży import

– Kolejne zagrożenie, i o to bardzo się martwię, wynika z faktu, że początek plonowania z polskich szklarni może się zbiec z dużą podażą pomidorów z importu. Wtedy trudno będzie liczyć na wysokie ceny – podsumowuje dr Krzysztof Fatel.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

PLANTyouGROW_19
OTTE_19
HortiAdNetHortiAdNet