PODosłonami.pl

Agro-Sorb 2020
Yara od 11 01 2019

Prawo sprzyja… przędziorkom

W tym roku w wielu szklarniach dużo kłopotów sprawiały przędziorki. Było to pewnym zaskoczeniem, bo okazało się, że to, czego uczyliśmy się, co powtarzano wielokrotnie w różnych publikacjach i co przekazywali nam rożni doradcy i naukowcy – że występowaniu przędziorków sprzyja suche i upalne lato, a wilgotna, zimna i deszczowa pogoda nie służy tym szkodnikom – nie sprawdziło się. 

To, co się dzieje w tym sezonie dokładnie przeczy tym teoriom. Lato było chłodne i deszczowe, nie było większych, ani dłużej trwających upałów, a tymczasem w wielu obiektach w różnych rejonach kraju przędziorki wystąpiły bardzo licznie, siały prawdziwe spustoszenie i trudno było je zwalczyć. Wynikało to oczywiście w dużej mierze z niedostatecznej liczby środków do ochrony przed tymi szkodnikami, obecnie do zwalczania przędziorków w różnych uprawach jest zarejestrowane niewiele preparatów, z tego większość ma tę samą substancję aktywną – abamektynę, o ile dobrze pamiętam, odkąd wprowadzono Pyranicę nie ma skutecznych środków przeciwko przędziorkom o nowych substancjach aktywnych. Wiadomo natomiast, że wielokrotne używanie tej samej substancji aktywnej prowadzi zwykle do uodparniania się patogenów, mamy zatem do czynienia z kolejnym absurdalnym i wręcz szkodliwym – zarówno dla branży, jak i dla środowiska – skutkiem funkcjonującego u nas prawa dotyczącego ochrony roślin. Do tego nie ma na naszym rynku środków przeciwko tym szkodnikom, które można by bezpiecznie stosować w obiektach, w których prowadzona jest ochrona biologiczna – a taką możliwość mają ogrodnicy w innych krajach UE, np. w Holandii, gdzie bardzo skutecznym środkiem przeciwko przędziorkom, selektywnym dla pożytecznych organizmów jest Floramite. Panujący u nas stan prawny świadczy o głębokim niezrozumieniu przez ustawodawcę potrzeb naszej branży i nie braniu pod uwagę względów ochrony środowiska, ani zagadnień dotyczących bezpieczeństwa produkowanej żywności – zarzuty do tego prawa można by jeszcze wymieniać długo i jest to temat na osobną dyskusję, dlatego wróćmy do przędziorków.

Do ochrony przed tymi szkodnikami wykorzystać można metody biologiczne, ale w trudnych przypadkach z samą ochroną biologiczną mało kto sobie radzi. Oczywiście, jeśli ktoś ochronę biologiczną prowadzi od wiosny, systematycznie i umiejętnie, to do końca sezonu jest w stanie utrzymać plantację pod kontrolą, a jesienią jedynie wspomóc się chemią. Natomiast, jeśli ogrodnik np. z braku czasu czy umiejętności nie zauważy pierwszych ognisk przędziorków i nie opanuje problemu „w zarodku” to musi bardzo szybko wchodzić z mocną chemiczną ochroną, żeby rośliny mogły dotrwać do końca sezonu. Konsekwencją tego jest też zwalczenie również organizmów pożytecznych, co z kolei w wielu przypadkach doprowadziło także do dużego nasilenia mączlika szklarniowego – problemy narastają.

U nas mimo od wielu lat prowadzonej biologicznej ochrony w tym roku przędziorek wystąpił bardzo wcześnie, bo już dwa tygodnie po posadzeniu rozsady – czyli pod koniec stycznia. Do tej pory w jego zwalczaniu bazujemy na ochronie biologicznej, ponieważ, jak już wspomniałem, brakuje środków ochrony roślin selektywnych dla organizmów pożytecznych. 

Właściciele firmy Lidia Horti-Logistic - od lewej Krzysztof, Lidia i Mirosław Gimlowie

Jubileusz 25-lecia firmy „Lidia”

Drodzy Państwo, już za kilka dni w kalendarzu pojawi się data dla nas szczególna. Dokładnie 1 lipca 2020 roku obchodzić będziemy 25-lecie istnienia firmy. Ten okrągły jubileusz skłania nas do refleksji, podsumowań i analizy osiągnięć [...]

HortiAdNet