Kwiaciarska Wielkanoc – w drugim koronawirusowym sezonie

PODosłonami.pl

De Ruiter baner 2
Agro-Sorb 2020
Yara od 11 01 2019

Kwiaciarska Wielkanoc – w drugim koronawirusowym sezonie

Zbliżają się Święta Wielkanocne, które zazwyczaj stymulują sprzedaż roślin ozdobnych – nie tylko ściśle związanych z tą okazją, ale i sezonowych, wczesnowiosennych. Wzrosty dotyczą więc okolicznościowych żółtych narcyzów i tulipanów, ale również handel bratkami i innymi roślinami dwuletnimi wkracza na ostatnią prostą, by po tych świętach ustąpić miejsca „rabatówce”. Swoje pięć minut mają też niektóre byliny, na czele ze skalnicami. I tym razem jednak w branży ogrodniczej dała o sobie znać pandemia koronawirusa, choć nie w takim stopniu, jak rok temu. Niedługo przed świętami został zaostrzony lockdown, z dużymi ograniczeniami dotyczącymi handlu, co wpływa na część branży ogrodniczej. W związku z tym kwiaciarska Wielkanoc 2021 wywołuje u ogrodników i sprzedawców mieszane uczucia, zależnie od specjalizacji i kanałów dystrybucji produktów.

Narcyzy Tete-a-tete_fot. A. Cecot

Bez narcyzów (tu odmiana 'Tete a Tete', najważniejsza w uprawie doniczkowej tych roślin) nie może się obejść kwiaciarska Wielkanoc, fot. A. Cecot

Lockdown i ograniczenia w handlu

Wprowadzony od 27 marca br. lockdown dotyczy m.in. wielkopowierzchniowych marketów typu „Dom i Ogród”, które stanowią istotną część rynku i są kanałem zbytu dla pokaźnej części roślin ozdobnych rodzimej produkcji, zwłaszcza sezonowych – pierwiosnków, bratków, stokrotek itd. Część z podlegających decyzji o zamknięciu placówek (o powierzchni powyżej 2000 m2) może kontynuować handel w działach na zewnątrz, przeznaczonych głównie dla roślin (tych, które znoszą niższą temperaturę) – powierzchnia tych działów oraz liczba klientów są jednak mocno ograniczone.

Sprzedaż roślin trwa również w hipermarketach spożywczych, choć te nie mają aż takiego znaczenia dla zbytu tych towarów, jak obiekty budowlano-ogrodnicze. Ożywienie panuje w sklepach dyskontowych, w których – jeśli chodzi o rodzimą produkcję – najłatwiej znaleźć o tej porze cięte tulipany; zwiększony przedświąteczny ruch przekłada się na wzrost popytu na te kwiaty.

Pozostają otwarte centra ogrodnicze i kwiaciarnie (działające poza galeriami handlowymi), choć te ostatnie borykają się z globalnym wzrostem cen kwiatów, przy zmniejszonej w wyniku koronawirusowych obostrzeń frekwencji klientów i – co za tym idzie – skali zakupów.

Rośliny sezonowe w doniczkach

W niedobrej sytuacji znaleźli się ogrodnicy, którzy swoją produkcję roślin sezonowych w doniczkach opierają na ścisłej współpracy z supermarketami. Ten zaś kanał zbytu w Polsce się rozwija i dotyczy dobrze zorganizowanych gospodarstw, które są w stanie dostarczać wystarczająco duże, wyrównane partie towarów do sieci. W normalnych latach na ogół sprzyja to rozwojowi takich zakładów ogrodniczych, ale – gdy nie mają one innych odbiorców – może się okazać problemem.

Anna Panek, współwłaścicielka Gospodarstwa Specjalistycznego Panek z siedzibą w Pruszkowie, a z główną produkcją w Kościelnej Górze przyznaje, że skala obecnego lockdownu była dla niej szokiem – właśnie ze względu na decyzję o zamknięciu marketów budowlano-ogrodniczych. Jej firma bowiem we wczesnowiosennym sezonie kieruje zwykle do tych placówek ponad 70% towaru. Są to m.in. fiołki rogate (Viola cornuta) czy byliny, takie jak skalnica czy żagwin.

Stopniowo jednak gospodarstwo to wychodzi z impasu, choć wyzwanie – sprzedaż całej „przedwielkanocnej” produkcji w krótkim czasie do alternatywnych punktów detalicznych – jest duże. – Pomaga nam dywersyfikacja kanałów zbytu, którą przyjęliśmy w ostatnich latach za cel, opracowując naszą strategię działania – podkreśla Karolina Rytel, córka Anny i Dariusza Panków, zajmująca się w rodzinnej firmie m.in. prowadzeniem platformy B2B (za jej pośrednictwem klienci mogą składać zamówienia online). Stałą i powiększającą się grupę kontrahentów gospodarstwa stanowią centra ogrodnicze w całej Polsce, które wyraźnie się rozwijają od ub. r., jak zauważa pani Karolina – obecną nadwyżkę towarów udaje się więc na bieżąco stopniowo choć częściowo zmniejszyć. Nieduże partie produkcji trafiają ponadto do niewielkiego własnego centrum państwa Panków w Pruszkowie, które też pomaga nieco rozładować obecny zator.

Reorganizacja związana z tegorocznym przedwielkanocnym lockdownem generuje jednak niepotrzebne koszty i wymaga dodatkowego nakładu czasu. Rośliny wynoszono z tuneli na zewnętrzną kontenerownię, by zahamować ich rozwój, czemu sprzyjała chłodna ostatnio pogoda. Korzystne jest też to, że w segmencie „bratków”, gospodarstwo Panek produkuje tylko formy mini (Viola cornuta), które są odporniejsze na wyższą temperaturę i dłużej niż V. ×wittrockiana nadają się do handlu – do połowy kwietnia, jak ocenia pani Anna. W przypadku bylin niesprzedane rośliny będzie można przesadzić do większych doniczek i skierować na rynek w kolejnym sezonie, ale zmniejszy to opłacalność tej produkcji. Poważnym problemem pozostaje to, że niesprzedane w terminie rośliny zajmują miejsce, które powinno być przeznaczone pod następne sezonowe uprawy.

Właściciele uważają, że kłopoty związane z zamknięciem ich najważniejszego wczesną wiosną kanału zbytu, czyli marketów budowlano-ogrodniczych, udaje się jakoś pokonywać dzięki dużemu zainteresowaniu konsumentów roślinami podsyconemu przez pandemię, przedłużające się „zamknięcie”, coraz silniejszą potrzebę kontaktu z przyrodą.

Zwiększony popyt na rośliny ozdobne do uprawy na balkonach i w ogrodach potwierdzają obserwacje z rynków hurtowych. W przypadku  bratków, w przeciwieństwie do ubiegłego, katastrofalnego dla ich sprzedaży roku, w 2021 r. zbyt jest dobry, a marcowa cena tych produktów wg notowań Warszawskiego Rolno-Spożywczego Rynku Hurtowego w Broniszach to 1,60 zł/szt. Jak informuje Anna Kaszewiak z tego rynku, w tygodniu przed Świętami Wielkanocnymi obserwuje się już ożywione zainteresowanie nabywców roślinami balkonowo-rabatowymi, pomimo dotychczasowej pogody i mocno opóźnionego sezonu wegetacyjnego.

Kwiaty cięte

Podobnie jak bratki, wyrzucane niesprzedane w 2020 r. tulipany  były jednym z symboli pandemii. W bieżącym roku sytuacja jest odmienna. Jak potwierdza Bogdan Królik, prezes Stowarzyszenia Producentów Ozdobnych Roślin Cebulowych, w 2021 r. nie ma problemu ze zbytem tulipanów, a ceny tych kwiatów poszły w górę (podał, że za ładne, dobrej jakości tulipany można w hurcie uzyskać obecnie ceną 1,50-1,80 zł za szt.). Jest to globalny stan na kwiaciarskim rynku i zdaniem B. Królika wynika z wyraźnie mniejszej produkcji pędzonych tulipanów w sezonie 2020/2021 po doświadczeniach z poprzedniej wiosny, w tym bankructwach ogrodników o tej specjalizacji. Poinformował, że notowania cen tulipanów na holenderskiej giełdzie kwiatowej utrzymują się na wysokim poziomie – ok. 30-40 eurocentów/szt.

Ogólny niedobór kwiatów i związane z tym stosunkowo wysokie ich ceny na aukcji holenderskiej dotyczą nie tylko tulipanów. W 12. tygodniu 2021 r. średnia cena kwiatów w obrocie była tam większa o ok. 26% niż w 2019 r.

Wysokie ceny kwiatów w połączeniu z niskim „lockdownowym” popytem odczuwanym obecnie przez właścicieli kwiaciarń (które ograniczyły zakupy hurtowe) odczuli negatywnie sprzedawcy tego towaru na krajowych giełdach, co potwierdza Anna Kaszewiak z  WR-SRH w Broniszach.

Czy kwiaciarska Wielkanoc ruszy na dobre tuż przed Świętami?

fot. A. Cecot

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Dzień Pomidora w miejscowości Wijewo

9 września br w Gospodarstwie Ogrodniczym pana Piotra Johna w miejscowości Wijewo odbyło się spotkanie poświęcone odmianom i ochronie pomidora w uprawie w tunelach foliowych. Organizatorami wydarzenia były firmy Hazera Poland, Koppert oraz Sativex. Zaprezentowano [...]

Florensis_Dianthus
Adagri_KANEMITE_29c_na wyklikanie
VISCOIN
Syngenta pelargonia
HortiAdNet