Gatunki i wartości odżywcze warzyw bobowatych znanych i mniej znanych.

PODosłonami.pl

GRODAN_2
ENZA_3

O bobowatych na Uniwersytecie Rolniczym w Krakowie, cz. 1

W pierwszej połowie lipca na terenie Warzywniczej Stacji Doświadczalnej Katedry Ogrodnictwa UR zlokalizowanej w podkrakowskich Mydlnikach odbyło się szkolenie na temat roślin strączkowych, pt. Bobowate – podstawą diety i żyzności gleby. Zostało ono zorganizowane wspólnie przez pracowników uczelni oraz Małopolskiego Ośrodka Doradztwa Rolniczego z s. w Karniowicach. Poruszono na nim m.in. tematy dotyczące bioróżnorodności warzyw z tej rodziny, wartości odżywczych.

Czytaj dalej...
Uczestnicy spotkania w stacji badawczej

Uczestnicy spotkania mieli okazję zobaczyć doświadczenia prowadzone na stacji badawczej (fot. P. Bucki)

Spotkanie było kontynuacją szkoleń tematycznych, poświęconych różnym grupom warzyw – m.in. warzywom psiankowatym, którego część relacji można przeczytać tutaj.

Mniej znane rośliny bobowate

Przybyłym gościom zaprezentowano cały szereg nasion odmian warzyw strączkowych: bobu, ciecierzycy, fasoli, grochu i lędźwianu, a także kolekcję, głównie lokalnych odmian fasoli tycznej. W pierwszej części szkolenia przybliżono doświadczenia prowadzone na dwóch mało znanych i dla naszych warunków „egzotycznych” roślinach z rodziny bobowatych, których uprawa w bardziej kontrolowanych warunkach pod osłonami może w przyszłości być ciekawym uzupełnieniem asortymentu.

Orzacha podziemna

Charakterystykę orzachy podziemnej, określanej mianem orzeszków ziemnych, omówił prof. dr hab. Piotr Siwek – główny organizator szkolenia. Jest to roślina niepozorna, o stosunkowo kompaktowym typie wzrostu, dorastająca do kilkudziesięciu cm zależnie od odmiany. To ponadto roślina geokarpiczna co oznacza, że po kwitnieniu wciska w głąb gleby organy generatywne, które tam dojrzewają. W krajach o cieplejszym klimacie jest uprawiana na szeroką skalę w warunkach polowych, czym skłoniła instytucje badawcze do rozpoczęcia prac hodowlanych. Ich efektem jest m.in. odmiana Adata wyhodowana w Instytucie w Sadovo (Bułgaria), która stanowi przedmiot badań nad tym gatunkiem.

Doświadczenie jest prowadzone w wysokim, stacjonarnym tunelu foliowym z wykorzystaniem uprzednio przygotowanej rozsady (w Polsce tylko tak można uprawiać orzeszki z uwagi na ich długi okres wegetacji i wysokie wymagania termiczne). Nasiona wysiano na przełomie lutego i marca do wielodoniczek tzw. czterdziestek, o dużej pojemności komórek, a rozsadę posadzono do tunelu na początku maja w rozstawie 80 x 20 cm. Pomimo wysokiej jakości, świeżego materiału siewnego i zapewnienia optymalnych warunków podczas produkcji rozsady zaobserwowano wyraźny odsetek nasion nieskiełkowanych. Na podstawie informacji zaczerpniętych na miejscu polowej uprawy orzachy w południowym rejonie Płowdiw w Bułgarii prof. Siwek informował, że orzeszki ziemne wysiewa się tam w ilości  100-20 kg/ha na przełomie kwietnia i maja. W czasie uprawy rośliny są dwukrotnie obredlane (na początku fazy kwitnienia i miesiąc później). Z kolei zbiór następuje w październiku podczas suchej pogody poprzez podcinanie całych roślin i ich obrócenie orzeszkami do góry. Pojedyncza roślina wiąże średnio 50-60 łuszczyn, a plon wynosi od 2,5-3 t/ha, przy czym 25% plonu stanowi masa okryw. Orzeszki przechowuje się w temperaturze około 0°C. Włókniste okrywy części jadalnych podobnie jak części nadziemne wykorzystuje się jako paszę dla zwierząt.

prof. dr hab. Piotr Siwek prezentuje Orzachę podziemną w fazie tworzenia podziemnych strąków (fot. P. Bucki)

Fasolnik chiński

Na temat fasolnika chińskiego mówiła studentka Katarzyna Barszczewska, która prowadzi porównawcze doświadczenia z jego udziałem zarówno w uprawie polowej jak i w tunelu foliowym. Rośliny fasolnika rosnące w tunelu szybciej przeszły w fazę generatywną, a ich owocowanie było dłuższe w porównaniu do roślin rosnących w polu. To roślina wysoko wydajna, choć o relatywnie słabym ulistnieniu. Bardzo dobrze radzi sobie z suszą. Jest chętnie uprawiana przez amatorów, a w niektórych krajach jest uprawiana na większą skalę i prowadzona podobnie jak tyczna fasola szparagowa w szklarniach czy tunelach. Rośliny fasolnika chińskiego wiążą okazałe, osiągające nawet 1 m długości strąki barwy zielonej, o różnym odcieniu.

Zaprezentowano kilka odmian fasolnika, w tym unikalnej formy biczykowej oraz egipskiej, o czerwonych strąkach. Gatunek ten w optymalnych warunkach bardzo szybko rośnie i nie wymaga zbyt intensywnej pielęgnacji. Strąki wolno ulegają zwłóknieniu, dzięki czemu mogą one stosunkowo długo pozostać na roślinie. W smaku młode strąki fasolnika przypominają fasolę szparagową. Są niskokaloryczne i bogate w białko oraz K, Ca i Mg. 

Wartościowe warzywa strączkowe

O wartościach odżywczych i leczniczych warzyw bobowatych informacje przedstawiła dr hab. Elżbieta Jędrszczyk. Części jadalne tej grupy roślin zawierają szereg aminokwasów egzogennych, które muszą być dostarczane organizmowi wraz z pożywieniem. Są bogate w lizynę (brakuje jej m.in. w zbożach) i treoninę. Znajdziemy w nich pełną gamę węglowodanów, a także błonnik sprzyjający ruchom robaczkowym jelit. Zawierają spore ilości żelaza, zwłaszcza soja (ponad 3 mg/100 g – więcej niż w szpinaku), jest ono tak dobrze przyswajalne jak żelazo pochodzenia zwierzęcego. Wykładowczyni zwróciła uwagę, że przyzwyczailiśmy się spożywać te warzywa, głównie w stanie świeżym, podczas gdy w niektórych regionach kraju, np. na Podlasiu spożywa się bób spożywa się w postaci nasion suchych i w pełni dojrzałych po uprzednim namoczeniu.

Według przekazanych danych Polacy spożywają ok. 2-3 kg warzyw bobowatych na osobę na rok. Jest to poniżej normy (4 kg), co częściowo jest uwarunkowane ich własnościami wzdymającymi. Substancje gazotwórcze (np. oligosacharydy) są uważane za termo labilne, dzięki czemu można się ich częściowo pozbyć poprzez długie moczenie nasion i ich gotowanie w wodzie.

O wartościach odżywczych i leczniczych warzyw strączkowych mówiła dr hab. Elżbieta Jędrszczyk (fot. P. Bucki)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ruszył sezon na minikiwi z Polski

Minikiwi jest jednym z najzdrowszych i najbardziej oczekiwanych polskich superowoców. Polska jest pionierem uprawy minikiwi. Dopiero od niedawna pojawiło się ono także w sprzedaży w innych krajach Europy, USA, Nowej Zelandii i w Chinach. Dwa [...]

Florensis_Dianthus
HortiAdNet