PODosłonami.pl
Sałata i rzodkiewka – polecane odmiany. Rozsada sałaty.
W Majkowie Dużym niedaleko Piotrkowa Trybunalskiego, w rejonie produkcji sałaty i rzodkiewki, firma Rijk Zwaan wraz z partnerami – Grupą Producentów Rozsad Krasoń oraz firmą ASCROP – 5 stycznia zorganizowała spotkanie przedsezonowe dla swoich klientów. Można było zapoznać się z asortymentem odmian warzyw oraz możliwościami zakupu rozsady. Dodatkowo przedstawiciel firmy ASCROP omówił zagadnienia związane z ochroną warzyw przy ograniczonej liczbie dostępnych fungicydów.
Czytaj dalej...
Treslia RZ, fot. Rijk Zwaan
Odmiany rzodkiewki – nowe propozycje
Marcin Pawlak (Rijk Zwaan) rozpoczął swoje wystąpienie od przypomnienia, że w tym roku reprezentowana przez niego firma obchodzi stulecie istnienia. Największy jej rozwój nastąpił od lat 80 ub. w. i obecnie Rijk Zwaan jest jedną z pięciu największych firm hodowlanych na świecie. Hodowla obejmuje 25 gatunków, a w portfolio jest około 1500 odmian. W Polsce producentom nowalijek oferuje rzodkiewki oraz sałaty różnych typów, a oferta z roku na rok się poszerza. Firma mocno pracuje nad wprowadzaniem do nowych odmian genów odporności na choroby, aby ogrodnicy mieli mniej problemów w trakcie produkcji.
M. Pawlak omówił dwie nowe odmiany rzodkiewki proponowane na ten sezon – Belsay RZ i Millom RZ, które mają zastąpić starsze odmiany. W przypadku pierwszej z nich – Balsay RZ – liście są mocno osadzone na zgrubieniu (dobra do wiązania w pęczki), dłuższe, ciemnozielone. Zgrubienia są wybitnie kuliste i bardzo wyrównane, o cienkim i krótkim ogonku. Skórka jest gładka, błyszcząca, intensywnie czerwona, a miąższ jest biały i nie ma tendencji do przebarwień. Zgrubienia nie mają tendencji do parcenia, pękania oraz nie tracą jakości po schłodzeniu i przechowywaniu.
– Początkowo odmiana Belsay RZ była testowana w polu, a później wdrożono ją do produkcji w tunelach. Można ją wysiewać od początku kwietnia do pierwszych dni września. Zbiory w ub. roku rozpoczęto 19 maja, w innych sezonach przy ciepłej wiośnie z uprawy spod włókniny rozpoczynały się już 5 maja – informował M. Pawlak.
Millom RZ to najnowsza odmiana rzodkiewki hodowli Rijk Zwaan, która sprawdzi się w uprawie w szklarniach, tunelach i w gruncie. Tę odmianę cechuje odporność na mączniaka rzekomego. Siew w zależności od miejsca uprawy można prowadzić od grudnia do kwietnia oraz od września do listopada. Millom RZ ma liście o średniej długości, mocno osadzone na zgrubieniu, co ułatwia wiązanie w pęczki (polecana jest do sprzedaży na świeżym rynku i do marketów). Zgrubienia są kuliste o cienkim i krótkim ogonku, również w warunkach niskiego poziomu światła (pora zimowa), o wysokiej tolerancji na parcenie i pękanie. Skórka jest gładka, błyszcząca, intensywnie czerwona. Biały miąższ nie ma tendencji do przebarwiania się. Rzodkiewki Millom RZ są bardzo smaczne, bez ostrego smaku. W 2023 r. już 19 kwietnia można było przeprowadzić zbiór rzodkiewki Millom z upraw tunelowych. Z siewu w polu 3 marca rzodkiewka była gotowa do zbioru 4 maja.
Rynek sałaty i odmiany
W Polsce sałaty uprawia się we wszystkich województwach. Najwięcej plantacji jest w województwach mazowieckim, łódzkim oraz na Kujawach, na Dolnym Śląsku i w Małopolsce. W przypadku sałaty masłowej więcej jest małych producentów. Produkcja sałaty kruchej (tzw. lodowej) jest natomiast mocno skoncentrowana, w 80-90% jej uprawą zajmują się bardzo duzi producenci, którzy rocznie produkują od 2 do ponad 20 mln główek, a bardzo mało jest drobnych producentów.
Jak informował Michał Jankowski z firmy Rijk Zwaan, nadal najbardziej popularnym typem sałaty w Polsce jest sałata masłowa zarówno uprawiana w gruncie, jak i w tunelach. W krajach Europy zachodniej więcej uprawia się sałaty kruchej czy sałat liściowych, chociaż w Niemczech i Niderlandach – liderów w uprawie sałaty kruchej – widać spadek powierzchni produkcji „icebergów”. W innych krajach spada także areał produkcji sałaty masłowej na korzyść sałaty rzymskiej, w tym w typie mini.
– Sałaty są także coraz większym stopniu uprawiane w hydroponice, jednak wielkość tej produkcji nie będzie jakoś szybko rosła ze względu na bardzo wysokie koszty założenia takich obiektów. Oprócz standardowych kosztów, jakie ponoszą plantatorzy w tunelach czy szklarniach, ci decydujący się na uprawę hydroponiczną muszą dołożyć do wydatków dodatkowe koszty poniesione na ogrzewanie i doświetlanie – poinformował M. Jankowski
– Ogólnie produkcja sałaty w Polsce jest w ostatnich sezonach ograniczana, co zapoczątkował okres pandemii Covid-19. Ten spadkowy trend obecnie nadal się utrzymuje. Okazuje się także, że brak ponownego zwiększenia produkcji po ustaniu pandemii spowodowanej koronawirusem wynika również z ograniczenia marnotrawienia żywności przez konsumentów. To sprawia, że zamówienia ze strony marketów są mniejsze – ocenił prelegent.
– Głównym problemem w uprawie sałaty jest mączniak rzekomy. W połowie roku Międzynarodowy Komitet Oceniający Bremia w Europie (International Bremia Evaluation Board Europe; IBEB-EU) wskazał trzy nowe rasy zagrażające temu warzywu, Bl 38EU, Bl 39EU oraz Bl 40. Dzisiaj wiemy, że rasa 40 patogenu Bremia lacucae została już znaleziona w Polsce, co zostało potwierdzone w specjalistycznym laboratorium. W innych krajach, w Belgii, Holandii, w Niemczech pojawiają się ciągle nowe rasy mączniaka. Jest prawdopodobne, że w najbliższych latach tych ras przybędzie także w Polsce. Najlepszą metodą ograniczania mączniaka jest hodowla odpornościowa, ale przy tak szybkim pojawianiu się nowych ras jest to bardzo trudne zadanie dla hodowców – informował M. Jankowski.
Drugim, poważnym zagrożeniem w produkcji sałaty jest Fusarium. W przypadku tej choroby, podobnie jak w przypadku mączniaka rzekomego, z roku na rok pojawiają się nowe rasy występujące na sałacie i powodujące straty w plonie. Dużym wyzwaniem w hodowli sałaty jest nie tylko pojawianie się nowych ras patogenu, ale przede wszystkim znalezienie genów odporności. Obecnie – jak informował M. Jankowski – najbardziej agresywne rasy Fusarium to 1+ i 4+. Bardzo trudne jest wyhodowanie odmiany o kompleksowej odporności na patogeny.
W ofercie firmy Rijk Zwaan są dwie odmiany sałaty masłowej z odpornością na rasę 4 Fusarium – Funkia RZ i Vestia RZ. Pierwsza w typie Lucrecii, a druga w typie Alexandrii. Obie mogą być uprawiane w szklarniach i tunelach od wiosny do jesieni. Funkia RZ szybko rośnie, tworzy duże, jasnozielone i kompaktowe główki. Vestia RZ także tworzy duże, wyrównane główki. Obie mają wysoką odporność na wybijanie w pędy i zamieranie brzegów liści. Obie sprawdziły się już w produkcji towarowej i w Polsce i w innych krajach Europy.
Do gruntu z oferty Rijk Zwaan polecane są na ten sezon także sałaty Gisela RZ, Carasco RZ, Elicio RZ i Tomebelo RZ, a także Sichero RZ Knox. Do uprawy gruntowej w segmencie sałaty masłowej prelegent rekomendował także najnowszą odmianę Abellina RZ (w segmencie odmian Elicio, Carasco i Tombello) o wysokiej odporności na rasy 1 i 4 Fusarium. Druga propozycja w tym samym segmencie to sałata 43-BU8546 z wysoką odpornością na rasę 1 Fusarium i rasę 4.
Z sałat kruchych nowościami w ofercie firmy Rijk Zwaan są Scandinas RZ (45-IC1425) Knox oraz Sendanas RZ (45-IC2334) Knox z odpornością na Fusarium rasy 4. Obie odmiany tworzą kompaktowe główki o bardzo ładnym kształcie. Przeznaczone są do uprawy od wiosny do jesieni. Ich zaletą jest to, że tworzą duże, ciężkie główki. Rośliny charakteryzują się bardzo dobrą zdrowotnością i wyrównaniem. Główki zarówno Scandinas RZ Knox jak i Sendanas RZ Knox mogą być przeznaczane na świeży rynek, a także do przetwarzania na tzw. rynek convenience.
Ważnym kierunkiem jest rozwój produkcji sałat rzymskich, a coraz bardziej popularnym typem sałaty jest sałata rzymska mini. Charakteryzuje ją nie tylko dobry smak, lecz także długa trwałość pozbiorcza. Nową odmianą w tym segmencie jest Ralston RZ.
– Jeśli chodzi o sałaty liściowe zmniejszył się nieco rynek po pandemii Covid-19, głównie ze względu na mniejsze zapotrzebowanie na takie warzywa ze strony restauracji i barów. Nadal jednak jest grupa producentów, którzy je produkują. W ofercie na ten sezon Rijk Zwaan ma m.in. dwie odmiany typu Lollo Rossa – Corentine RZ oraz Satine RZ, a typu Lollo bionda – Limeira RZ oraz Lamarre RZ – przekazał M. Jankowski.
Rozsady – coraz więcej zamówień
Marcin Krasoń reprezentujący Grupę Producentów Rozsad Krasoń omówił produkcję rozsad w reprezentowanej przez siebie firmie. Rocznie jest to około 450 mln sztuk młodych roślin! Firma działa na rynku od 1997 roku i obecnie jest liderem w branży. Firma ma cztery zakłady produkcyjne: w Piaskach (5 ha szklarni i 2 ha hartownika), w Złotowie (6 ha szklarni i 2 ha hartownika), w Kisielach (4 ha szklarni i 1,5 ha hartownika) oraz w Kowalewie, gdzie w tym sezonie produkcja rozsady będzie prowadzona na powierzchni 2 ha szklarni.
W asortymencie są rozsady warzyw szklarniowych (produkowane w wełnie mineralnej) oraz polowych, produkowane w substracie torfowym – pomidor, papryka, seler, por sałata, kalarepa, brokuł, jarmuż, kalafior, kapusty. Rozsada jest produkowana w tacach wielokomórkowych, a typ jest dobierany w zależności od terminu sadzenia i gatunku.
– Producentom z rejonu Piotrkowa Trybunalskiego najczęściej dostarczane są rozsady m.in. endywii, cykorii i sałaty. Do wyboru jest rozmiar kostki w zależności od indywidualnych potrzeb producenta. Zwykle wiosną jest to kostka 4 cm x 4 cm, a później, latem 3,7 cm x 3,7 cm. Ponadto w ofercie są rozsady w tacach – 150 i 260 – przekazał M. Krasoń. Prelegent zwrócił uwagę, że z roku na rok rośnie zapotrzebowanie na rozsady, zamówień napływa coraz więcej. Są to zamówienia z kraju, ale także coraz częściej z zagranicy. Po rozsadę z Polski zgłaszają się producenci warzyw m.in. z krajów skandynawskich, ale i z południa – np. z Węgier. Produkcja rozsad sałaty przed rokiem wyniosła 63 mln sztuk, a obecnie zamówienia są już większe. Trend pokazuje, że coraz większa liczba plantatorów korzysta z gotowej rozsady, bo produkcja własnym sumptem okazuje się droższa i bardziej wymagająca pod względem nakładów pracy.
Grupa Producentów Rozsad Krasoń oferuje swoim odbiorcom również rozsadę warzyw z certyfikatem ekologicznym, a także rozsadę zaprawianą środkiem Verimark. Prelegent zwrócił jednak uwagę, że dodatkowy zabieg Verimarkiem podnosi koszt rozsady, a zaprawianie jest wykonywane na zamówienie klienta. Klient jednak musi monitorować rozsadę po wysadzeniu na miejsce stałe, gdyż środek ten ma określony okres działania i po upływie kilku tygodni wymagane jest prowadzenie standardowych zabiegów ochrony.
SVI, lider upraw hydroponicznych, wprowadza nowe produkty
Smart Vegetables Innovations (SVI), spółka należąca do Grupy Green Holdingu, konsekwentnie rozwija asortyment ziół ciętych. Projekt zapoczątkowany w 2024 roku znacznie się rozwinął, a 2025 rok przyniósł wyraźny wzrost sprzedaży i potwierdzenie, że polskie, lokalnie [...]
















