Denis-Plants: jubileusz belgijeskiej firmy w cieniu pandemii

PODosłonami.pl

De Ruiter baner 2
Agro-Sorb 2020
Yara od 11 01 2019

Denis-Plants: jubileusz w cieniu pandemii

Belgijska firma Denis-Plants obchodziła w 2020 r. swoje 45. urodziny. Ubiegły, pandemiczny rok nie był wprawdzie najlepszą porą na świętowanie jubileuszy, ale w sumie – po burzliwym wiosennym okresie – udało się przedsiębiorstwu wrócić do prawie normalnego funkcjonowania i wciąż planować podwojenie obrotów w ciągu najbliższych pięciu lat. Ta rodzinna firma, która specjalizuje się w produkcji materiałów wyjściowych do dalszej produkcji roślin doniczkowych oraz bylin, może podsumować minione cztery i pół dekady jako stały rozwój i zdobycie pozycji Belgijskiego Ogrodnika Roku (2011) oraz ważnego eksportera, zaopatrującego klientów na 5 kontynentach. Centrala przedsiębiorstwa, z laboratorium kultur in vitro oraz szklarniami o powierzchni 3 ha, znajduje się w Beervelde, we Flandrii. Denis-Plants posiada też dwa pozaeuropejskie oddziały – w Wietnamie i Botswanie. W belgijskim obiekcie zwraca uwagę m.in. stosowanie już od 36 lat zamkniętego obiegu wody i pożywki nawozowej. Wdrożono także integrowaną ochronę roślin i certyfikację MPS, która potwierdza „zrównoważoną” (sustainable) produkcję.

W szklarniach firmy Denis-Plants w Beervelde aklimatyzuje się rośliny ozdobne rozmnożone in vitro, fot. A. Cecot

W szklarniach firmy Denis-Plants w Beervelde (Belgia) aklimatyzuje się rośliny ozdobne rozmnożone in vitro, fot. A. Cecot

Początek oraz szybki rozwój – dzięki szeflerom

Szef firmy, René Denis podkreśla, że to, iż udało się ją doprowadzić do obecnego jubileuszu i móc optymistycznie myśleć o przyszłości, było możliwe dzięki podejmowaniu śmiałych ważnych decyzji, które zmieniały diametralnie lub częściowo oblicze gospodarstwa.

Początek przedsiębiorstwa  Denis-Plants wiąże się z przejęciem przez René w 1975 roku niewielkiego zakładu szklarniowego (3000 m2) od poprzedniego pokolenia rodziny, która prowadziła to ogrodnictwo od 1947 r. Nowy właściciel przestawił tradycyjną produkcję rozmaitych roślin doniczkowych (od nasion do finału) na bardziej specjalistyczną – zdecydował się na uprawę wyłącznie szefler. – W latach 80. XX w. szeflera była nowością, szybko rosło na nią zapotrzebowanie, odnieśliśmy sukces – głównie dzięki sprzedaży jej ukorzenionych sadzonek – i można było zainwestować w rozbudowę gospodarstwa, specjalizującego się w produkcji materiałów wyjściowych – wspomina René.

René Denis od 36 lat korzysta przy produkcji roślin z wody deszczowej oraz stosuje obieg zamknięty pożywki nawozowej, fot. Ivan De Clercq

René Denis od 36 lat korzysta przy produkcji roślin z wody deszczowej oraz stosuje obieg zamknięty pożywki nawozowej, fot. Ivan De Clercq

Od ponad 30 lat oszczędność energii i wody

W 1984 r., w okresie kryzysu paliwowego i wysokich kosztów ogrzewania, postawiono nowe szklarnie, w których zwrócono szczególną uwagę na oszczędność energii i kontrolę klimatu; ponadto zainstalowano zbiornik na deszczówkę i system recyrkulacji wody (pożywki). – Od 1985 roku wykorzystujemy do celów produkcyjnych tylko wodę deszczową, której nigdy nie zabrakło – podkreśla R. Denis. Pojemność rezerwuarów wynosi prawie 4,5 mln l.

Krążąca w obiegu zamkniętym woda/pożywka nawozowa jest filtrowana (stosuje się m.in. filtr piaskowy) i dezynfekowana promieniami UV.

Kultury tkankowe

Pod koniec lat 80. postawiono na technologię rozmnażania roślin metodą kultur tkankowych (in vitro), dzięki ścisłej współpracy z naukowcami z Uniwersytetu w Gandawie, a zwłaszcza wybitnym specjalistą w tej dziedzinie prof. Pierrem Debergh’iem.

Okazało się to kolejnym krokiem milowym w historii firmy Denis-Plants, która najpierw, przez 10 lat zlecała te prace  laboratoryjne na zewnątrz, by od 1997 r. prowadzić mikrorozmnażanie we własnym zakresie, po przejęciu laboratorium w Brukseli. Od 2012 r. prace dotyczące kultur in vitro odbywają się w nowym dziale „Research & Development”, który zbudowano w siedzibie firmy w Beervelde (w gminie Lochristi).

Doniczkowe oraz byliny

Pierwszymi kulturami były skrzydłokwiat (Spathiphyllum) i kordylina (Cordyline), ale asortyment stopniowo się powiększał – m.in. przybyły figowce (Ficus). Jeśli chodzi o rośliny doniczkowe, obecnie ważną pozycją są gatunki z rodziny Marantaceae. Wyróżnia się kalatea (Calathea), a zwłaszcza grupa odmian Bicajoux®, które są ozdobne nie tylko z liści, ale również z kwiatostanów. Wyhodowane zostały przez firmę Denis-Plants, we współpracy z instytutem naukowym ILVO (Flanders Research Institute for Agriculture, Fisheries and Food).

Kolejnym przełomowym krokiem w historii firmy Denis-Plants okazało się wprowadzenie w 1998 roku bylin do jej asortymentu roślin rozmnażanych in vitro, a tym samym – oferowanych klientom. Najpierw dominowała funkia (Hosta), ale regularnie dołączano wiele kolejnych rodzajów zielnych roślin wieloletnich. Dziś królują żurawki (Heuchera) – w tym odmiany belgijskiego hodowcy Dirka Scheysa (m.in. grupa Sea); ważnym produktem są też bodziszki (Geranium).

W sumie w ofercie znajduje się ok. 700 pozycji katalogowych, przy czym zwiększany jest przede wszystkim dobór bylin. W ubiegłym roku sprzedano prawie 10 milionów młodych roślin, rozmnożonych metodą kultur tkankowych i zaaklimatyzowanych. Materiał produkowany jest tylko na konkretne zamówienia.

Belgia, Wietnam, Botswana 

Wzrost kosztów robocizny w zachodniej Europie, zwłaszcza mikrorozmnażania, które wymaga dużych nakładów pracy ręcznej, skłoniło właścicieli do uruchomienia oddziału za granicą Belgii. Początkowo rozważano rejon bliższy siedziby firmy, m.in. Polskę, ale ostatecznie wybrano Đà Lạt w Wietnamie. Od 2004 r. tam odbywa się główna część produkcji in vitro roślin, które sprzedaje przedsiębiorstwo Denis-Plants. Dzieje się to na zasadzie kontraktu z wietnamskim partnerem, który jest właścicielem tamtejszego laboratorium (rośliny na każdym etapie pozostają w wyłącznym posiadaniu Renégo Denisa).

W Belgii, w centrali kultury tkankowe są inicjowane (prowadzi się także wszelkie prace badawcze dotyczące introdukcji kolejnych gatunków i odmian), a namnażanie odbywa się już w ośrodkach pozaeuropejskich – ostatnio powstał drugi, oprócz wietnamskiego, taki oddział, w Botswanie w południowej Afryce. Zdaniem R. Denisa, „laboratoryjny outsourcing” był ekonomiczną koniecznością: – Gdybyśmy się na to w porę nie zdecydowali, nasza firma już by nie istniała – tłumaczy.

Namnożone i ukorzenione sterylne kultury gotowe do aklimatyzacji przesyłane są z powrotem do Beervelde. Aby obniżyć koszty transportu lotniczego (zmniejszyć objętość frachtu), R. Denis wprowadził specyficzne foliowe opakowania, które są też tańsze od tradycyjnych plastikowych pudełek, wcześniej stosowanych.

Aklimatyzacja

Rośliny, które przyjeżdżają do Beervelde, są ręcznie przesadzane do wielodoniczek i przystosowywane do warunków ex vitro (najpierw pod tunelikami, a następnie w klimacie szklarni o stopniowo obniżanej wilgotności). Odbywa się to w dwóch obiektach szklarniowych, z których jeden jest nieogrzewany.

Większość młodych roślin wymaga  12-tygodniowej uprawy przed spedycją.

Robotyzacja i spedycja

W trakcie tej uprawy rośliny są sortowane (na 4 wielkości) za pomocą robota TTA Flex Sorter, który zakupiono 15 lat temu.  Ma on wydajność 8000 szt./godz. Aby możliwe było zmechanizowane przekładanie niewielkich roślin (za pomocą palców robota) używa się w uprawie w multiplatach torfowych koreczków  typu glue plugs (torf z lepiszczem).

Dzięki robotyzacji  udaje się utrzymywać zatrudnienie na umiarkowanym poziomie. W sumie w firmie Denis-Plants jest 25 stałych pracowników i ok. 30 sezonowych.

Przedsiębiorstwo to eksportuje gros wyprodukowanych roślin – sprzedaż zagraniczna (głównie do Holandii) generuje 85% jego obrotów.

Rok 2020 i perspektywy

Koronawirusowy kryzys ub. r. dał się i tu we znaki. Podczas pierwszego lockdownu klienci najpierw kasowali zamówienia, a następnie wycofywali się z tych decyzji . To powodowało lawinę problemów w przedsiębiorstwie, które nie produkuje „nadwyżek” i działa na 3 kontynentach.  Druga część sezonu była jednak korzystna, choć rozwój produkcji w 2020 r. okazał się w sumie mniejszy niż zakładano.  Covid-19 przyczynił się zarazem do wzrostu popytu na rośliny ozdobne, co powinno przynieść wymierne skutki także dla takiej firmy, jak  Denis-Plants.

René optymistycznie patrzy w przyszłość. Zakłada dalsze zwiększanie nie tylko obrotów, ale i asortymentu  oferowanych roślin. Kolejnej szansy upatruje  w gatunkach i odmianach wykorzystywanych w wertykalnych ogrodach („zielonych ścianach”), których popularność szybko rośnie.

Korzystałam m.in. z informacji zawartych w artykule Ivana De Clercqa (AVBS/ VLAM)

 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Dzień Pomidora w miejscowości Wijewo

9 września br w Gospodarstwie Ogrodniczym pana Piotra Johna w miejscowości Wijewo odbyło się spotkanie poświęcone odmianom i ochronie pomidora w uprawie w tunelach foliowych. Organizatorami wydarzenia były firmy Hazera Poland, Koppert oraz Sativex. Zaprezentowano [...]

Florensis_Dianthus
Adagri_KANEMITE_29c_na wyklikanie
VISCOIN
Syngenta pelargonia
HortiAdNet