Wzrost cen gazu i energii elektrycznej – działania antykryzysowe holenderskiej branży szklarniowej

PODosłonami.pl

Gardenia
Agro-Sorb 2020
Yara od 11 01 2019

Wzrost cen gazu i energii elektrycznej – działania antykryzysowe holenderskiej branży szklarniowej

Po ubiegłorocznym, spowodowanym pandemią przejściowym kryzysie rynkowym, który dotyczył wielu krajów i najbardziej dotknął producentów roślin ozdobnych pod osłonami, wydawało się, że sytuacja się unormowała. Definiował ją m.in. zwiększony popyt na produkty kwiaciarskie i wzrost znaczenia tych z lokalnych upraw, głównie z powodu drożejącego transportu i ograniczonej skali frachtu lotniczego czy morskiego, niezbędnych w przypadku importu. Jednak ostatnio dobiegają sygnały o kolejnym kryzysie w branży szklarniowej – tym razem energetycznym, o którym jest najgłośniej w Holandii, kraju o największej skali produkcji pod osłonami, często prowadzonej z doświetlaniem. Najgorętszym tematem stał się w minionych dniach wzrost cen gazu – podstawowego paliwa wykorzystywanego tam do ogrzewania obiektów. Ogrodnicy i ich organizacje oraz instytucje z sektora warzyw, owoców jagodowych i roślin ozdobnych podjęły działania antykryzysowe, uważając sytuację za wyjątkowo groźną.

Szklarnia z uprawą pomidorów - ogrodnicy w Polsce decydujący się na uprawę doświetlaną najczęściej produkują pomidory malinowe

Wzrost cen gazu mocno uderza w holenderską produkcję szklarniową

Ceny gazu mocno w górę

Paliwo to systematycznie drożeje na światowych rynkach. Jest to w dużej mierze spowodowane „odbiciem polockdownowym”, kiedy po ubiegłorocznym wyraźnym skurczeniu się zapotrzebowaniu na gaz ze strony przemysłu i usług publicznych, gwałtownie wzrósł popyt na ten surowiec, wraz z ożywieniem gospodarek i ludzkiej aktywności. Inna przyczyna wysokich notowań gazu w Europie wiąże się z polityką kluczowego, rosyjskiego dostawcy paliwa na ten rynek, wykorzystującego obecną koniunkturę.

6 października w Holandii cena 1 m3 gazu, z którego korzystają ogrodnicy, przekroczyła 1 €. Tamtejsza organizacja działająca w branży szklarniowej Glastuinbouw Nederland (która ocenia, że energia generowała dotychczas do 30% kosztów prowadzenia większości upraw szklarniowych w kraju) oficjalnie poinformowała o poważnym kryzysie, jaki dotknął ten dział produkcji ogrodniczej, oraz o tworzeniu zespołu antykryzysowego. Ma on poszukać dróg wyjścia z podbramkowej sytuacji, która może się jeszcze pogorszyć. Zasilą go eksperci z dziedziny energetyki, technologii uprawy i finansów. Już teraz ogrodnicy oczekują jednak na interwencję rządu i obniżenie ceny gazu.

Tymczasem minister rolnictwa Carola Schouten powiedziała w wywiadzie telewizyjnym, że cena gazu jest bardzo wysoka dla wszystkich i nie można robić wyjątku dla właścicieli szklarni. Zwróciła uwagę na celowość przechodzenia na prowadzenie gospodarstw szklarniowych w oparciu o energię elektryczną (produkowaną w sposób przyjazny środowisku, głównie ze źródeł odnawialnych), a odejście od paliw kopalnych, takich jak gaz – zapisano to w holenderskiej ustawie o porozumieniu klimatycznym (m.in. odejście od kogeneratorów CHP na rzecz zakupu prądu z sieci; przewidziano rekompensaty dla sektorów dotkniętych transformacją, w sumie 125 mln €).

Mający światowy zasięg portal Bloomberg.com, opisuje kryzys energetyczny, jaki dotyka holenderskie ogrodnictwo szklarniowe, podając dane dotyczące skali tego sektora: około 10 000 ha upraw, zużycie gazu ziemnego do ogrzewania obiektów – do 3 mld m3 rocznie (ok. 8,2% całkowitego krajowego zużycia tego paliwa). Podkreśla, że niektórzy producenci już ograniczyli doświetlanie upraw, planują wcześniejsze zakończenie sezonu czy opóźnienie produkcji wiosną.

Produkcja warzyw – z ograniczeniami  

Drastyczny wzrost cen energii spowodował, że producenci warzyw ograniczają w tym roku doświetlanie warzyw nawet o 50%. Przełoży się to na spadki plonów, ale i na wzrost cen towarów.

Portal Hortidaily.com cytuje, za holenderską gazetą Telegraaf, producenta pomidorów szklarniowych, który powiedział, że w zeszłym roku metr sześcienny gazu kosztował go średnio 15-20 eurocentów (paliwo podrożało więc co najmniej 5-krotnie). Dodał, że u niego gaz generuje ok. ¼ całkowitych kosztów prowadzenia gospodarstwa, w którym działa też, zasilany tym paliwem kogenerator CHP – wytwarza energię elektryczną, używaną m.in. do doświetlania upraw. Ten ogrodnik jest i tak w korzystnej sytuacji, gdyż 70% gazu otrzyma w obecnym sezonie po cenie stałej, zgodnie z podpisaną wcześniej umową (ze względu na pozostałe 30%, będzie jednak ograniczał doświetlanie).

Wiele gospodarstw musi jednak regulować rachunki za gaz według cen dziennych (w 2020 r. te ceny spadały nawet do 5 eurocentów/m3, co zachęcało ogrodników do podpisywania kontraktów w oparciu o bieżące  notowania surowca). Dodatkowo rosną również ceny energii elektrycznej i ropy.

Inny, cytowany przez ww. portal producent obawia się utraty rynku na swój towar – ogórki szklarniowe. Wraz ze wzrostem zapotrzebowania supermarketów na rodzime produkty, dużo zainwestował w całoroczną uprawę tych warzyw. Według obecnych realiów ekonomicznych koszt uprawy zimą wzrósłby o 2 €/m2 tygodniowo, w porównaniu z analogicznym okresem roku ubiegłego. Ogrodnik spodziewa się, że gdy podniosą się ceny hurtowe ogórków z holenderskiej produkcji szklarniowej, supermarkety sprowadzą te warzywa z Hiszpanii.

Produkcja kwiaciarska – z jeszcze większą konkurencją, z podwyżką cen  

Poważne dylematy mają też producenci kwiatów, m.in. róż szklarniowych, których od lat dotyczy poważna konkurencja ze strony towaru sprowadzanego z Afryki i Ameryki Płd. Uniemożliwia ona urealnienie cen kwiatów – dostosowanie ich do wysokich cen energii (także elektrycznej) – gdyż groziłoby to utratą klientów.

Jeden z dużych producentów i eksporterów kwiatów eustomy, którą także trzeba doświetlać, twierdzi, że ich ceny prawdopodobnie pójdą w górę – po 4-krotnym wzroście rachunków za energię i, w efekcie, zwiększeniu się kosztów produkcji o 20-25%.

Głos z Aalsmeer: wzrost cen gazu i co dalej?

Prezes aukcji Royal FloraHolland (z siedzibą w Aalsmeer), Steven van Schilfgaarde opublikował 7 października na stronie internetowej RFH następujące przesłanie:

W marcu ubiegłego roku Holandia została mocno dotknięta koronawirusem. Branża kwiaciarska dobrze przetrwała ten kryzys, chociaż konsekwencje są nadal odczuwalne przez niektórych ogrodników.

W ubiegłym tygodniu dziennik De Volkskrant napisał: „Rosnące ceny gazu zagrażają odrodzeniu się światowej gospodarki”. Perspektywa kolejnego kryzysu jest powodem do wielkiego niepokoju. Podczas gdy rok temu cena gazu w kraju spadła poniżej 20 eurocentów/m3 , obecnie prognozowane jest, że przekroczy ona 1 € w wypadku mroźnej zimy. Ceny energii elektrycznej prawie się podwoiły od początku września 2021 r. Dotyczy to nie tylko Holandii, ale całej Europy i reszty świata. Wahania cen energii to normalny proces, ale obecna sytuacja jest ekstremalna.

W środę, 6 X spotkało się 27 ministrów środowiska z państw UE. Tu, w Holandii aktywnie działa Sierteeltcluster (Klaster Kwiaciarski). Fundacja Greenports Nederland i organizacja z sektora szklarniowego Glastuinbouw Nederland, a także giełda kwiaciarska Royal FloraHolland oraz Rabobank, wraz z przedstawicielami branży producentów warzyw i owoców pod osłonami, rozpoczęły konsultacje i powoływanie zespołu antykryzysowego, podobnie jak na początku kryzysu koronawirusowego. (…)

Obecny kryzys mocno uderza w całą branżę szklarniową, a zwłaszcza w producentów, którzy prowadzą energochłonne uprawy. Przy zbyt wysokich notowaniach gazu nie uda się zrekompensować kosztów produkcji, nawet jeśli cena plonu będzie dobra. To jeden z najbardziej pesymistycznych scenariuszy dla naszych ogrodników.

Francuski rząd w zeszłym tygodniu podjął decyzję o zamrożeniu cen gazu i obniżeniu podatku od energii elektrycznej. Podjęto również działania w innych krajach europejskich, mniej lub bardziej dalekosiężne. Jeden kraj decyduje się na rekompensaty dla obywateli, inny skupia się na wsparciu dla firm. Jedno jest pewne: nie ma prostych rozwiązań.

Wielkimi przegranymi są przedsiębiorstwa, które zawarły umowy (dotyczące dostaw energii) oparte na zmiennych, bieżących cenach. Stratne mogą  być również same firmy energetyczne, które tanio sprzedały energię, a teraz muszą ją kupować bardzo drogo. To sprawia, że ​​analiza problemu jest niezwykle trudna.

My również odczuwamy konsekwencje drożejącej energii – Royal FloraHolland to także firma energochłonna. Głównym tego powodem jest intensywne wykorzystywanie przez nas chłodni, co sprawia, że ​​licznik szybko tyka, mimo że korzystamy z 25 000 paneli słonecznych, które zainstalowaliśmy.

W tej chwili nie widać dróg wyjścia z sytuacji – myślę, że muszą je znaleźć politycy na szczeblu europejskim. Europa ma teraz szansę się sprawdzić. Sierteeltcluster też zbada wszystkie opcje antykryzysowe. Na przykład, wraz z rządem holenderskim i bankami rozpoczęto dalsze badanie możliwości pomocy producentom, którzy – nawet ci z korzystnymi umowami na dostawy  energii – mogą być zagrożeni. Bo czy firmy energetyczne będą w stanie wywiązać się ze swoich zobowiązań dostawczych? Za granicą są już takie, które zbankrutowały. (…)

Branża kwiaciarska podjęła już kroki, by całkowicie przejść na zrównoważone (sustainable – przyjazne środowisku, przyp. red.) wykorzystanie energii. Jako sektor musimy kontynuować te starania. Dziwne jest zatem, że krajowe dotacje do energii odnawialnej są powiązane z cenami gazu. W rezultacie, nawet firmy postępowe w odniesieniu do transformacji energetycznej boleśnie odczują przykre skutki obecnej sytuacji. Spodziewam się jednocześnie, że nowy rząd zdecyduje się na politykę, która sprawi, że będziemy mniej zależni od ropy i gazu.

Choć – funkcjonując na rynku kwiaciarskim – najlepiej wiemy, jak działa prawo popytu i podaży, uważamy, że konieczne jest podjęcie działań antykryzysowych w odniesieniu do cen energii. Mam oczywiście nadzieję, że to szaleństwo cenowe będzie krótkotrwałe i że wkrótce powróci spokój.

 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Florensis_Dianthus
Adagri_KANEMITE_29c_na wyklikanie
VISCOIN
HortiAdNet