PODosłonami.pl

Agro-Sorb 2020
Yara od 11 01 2019

Koronawirus i sytuacja na rynku – czy ogrodnicy mogą liczyć na wsparcie?

Poniżej publikujemy treść pisma, jakie wczoraj nasza redakcja wystosowała do Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi, wobec licznych informacji o złej sytuacji gospodarstw, zwłaszcza z produkcją kwiaciarską (roślin ozdobnych).

Typowy bieżący obrazek z gospodarstwa z sezonową produkcją roślin ozdobnych - niesprzedane bratki zapełniają obiekt, w którym powinno już być miejsce na kolejną produkcję

Typowy bieżący obrazek z gospodarstwa z sezonową produkcją roślin ozdobnych - niesprzedane bratki zapełniają obiekt, w którym powinno już być miejsce na kolejną produkcję

Nasze informacje i pytania do ministerstwa rolnictwa

Pierwszy opis sytuacji dotyczącej producentów, którzy prowadzą uprawy pod osłonami, zamieściliśmy 2 dni temu https://www.podoslonami.pl/koronawirus-sars-cov-2-zagrozenie-epidemiologiczne-wplynie-nasza-branze/. Otrzymaliśmy wiele komentarzy – w mediach społecznościowych, mailem czy telefonicznie – potwierdzających wiadomości o coraz gorszym położeniu gospodarstw, które zajmują się produkcją kwiatów ciętych (zwłaszcza tulipanów) i sezonowych roślin ozdobnych w doniczkach (np. bratków, balkonowo-rabatowych, chryzantem). W dniu 18 marca wysłaliśmy więc pocztą elektroniczną pismo do MRiRW, streszczając sytuację branży, do której nasz portal jest adresowany, i kierując konkretne pytania do resortu:

Sytuacja związana z koronawirusem nie pozostaje bez wpływu na branżę ogrodniczą. Jako media działające w tym sektorze zwracamy się do Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi z pilną prośbą o informacje dotyczące pomocy dla profesjonalnych ogrodników, jaką w dramatycznej dla nich sytuacji przewiduje resort. Wielu naszych czytelników kieruje bowiem do nas swoje apele o interwencję w okresie, który nie mogą nawet nazwać walką o przetrwanie, gdyż już jest to stan zapaści. My natomiast, również ze swej strony, nie wyobrażamy sobie, by w warunkach obecnego kryzysu nie publikować wiadomości najwyższej wagi – adekwatnie do bieżącego stanu rzeczy w naszym kraju. 

Reprezentując czasopismo „Pod Osłonami” i portal podoslonami.pl, które kierowane są do ogrodników prowadzących uprawy warzyw oraz roślin ozdobnych w szklarniach i tunelach foliowych, mamy na uwadze przede wszystkim losy tych właśnie producentów, którzy dotychczas przysparzali polskiej gospodarce pokaźnych obrotów i – ze względu na zaawansowanie technologiczne oraz jakość oferowanych towarów – mogli być dumą MRiRW i RP. Jest to zarazem jedna z nielicznych grup rolników płacących podatek dochodowy (zryczałtowany – z działów specjalnych produkcji rolnej), który bezpośrednio zasila budżet państwa.

Warzywa szklarniowe, na czele z pomidorami, a także kwiaty cięte oraz sezonowe rośliny ozdobne (a takie stanowią gros w polskiej branży kwiaciarskiej), to produkty o krótkiej trwałości. Wytwarzane są przy dużych nakładach finansowych, na konkretne terminy, poza którymi zbyt tych towarów jest niemożliwy. Obecnie zaś prawie zamarł handel kwiatami i innymi roślinami ozdobnymi, których producenci znaleźli się w opałach. Na rynkach hurtowych panuje zastój. Kwiaciarnie są w większości zamknięte, odwołane są śluby i inne uroczystości, które były jednym z ważnych źródeł popytu na kwiaty. Nie działają też lokalne targowiska, które są miejscem zbytu dla drobnych gospodarstw z produkcją roślin ozdobnych i warzyw. Poza wszystkim, potencjalni klienci – z przyczyn obiektywnych – nawet nie myślą teraz o kupowaniu kwiatów, bratków itp.

Zbyt warzyw szklarniowych – pomidorów, ogórków, warzyw liściowych – jest mocno ograniczony ze względu na zamknięcie części targowisk oraz restauracji, barów i stołówek oraz z racji odwołania imprez masowych.

Tymczasem trwa pełnia sezonu produkcji kwiatów tulipanów z upraw przyspieszonych (marzec to szczyt zbiorów w przypadku tej produkcji), które prowadzi się pod osłonami i które wymagają wcześniejszego zainwestowania w drogie, importowane cebule. Ta produkcja wyraźnie się w Polsce rozwinęła w ostatnich latach i stanowi jedną z wizytówek naszego ogrodnictwa/rolnictwa/kraju. Towar trafiał za granicę jako konkurencyjny jakościowo wobec holenderskich tulipanów. Obecnie kupcy ze Wschodu i Południa nie odbierają jednak kwiatów, które trzeba wyrzucać. To tylko jeden ze spektakularnych przykładów (w tarapatach są też producenci innych kwiatów, choćby róż).     

Podobnie tragiczne jest położenie producentów roślin wczesnowiosennych – uprawa została zakończona, a towar zalega w szklarniach i tunelach oraz niszczeje – a także wiosennych (przeważnie balkonowo-rabatowych, do sprzedaży głównie w kwietniu). Co gorsza, przedwiośnie i wiosna to główny okres przychodów branży roślin ozdobnych produkowanych pod osłonami.

Reasumując: nagła zapaść popytu na kwiaty i inne rośliny ozdobne może doprowadzić w najbliższym czasie do upadku wielu gospodarstw ogrodniczych i pokrewnych firm działających w tym sektorze (np. dostawców rozsad i sadzonek). Podmioty te nie mają przychodów, które pozwoliłyby m.in. na wypłatę wynagrodzeń pracownikom oraz zrealizowanie faktur za środki produkcji. Grożą im bankructwa, które – na zasadzie domina – pociągną za sobą zapaść innych firm prowadzących działalność gospodarczą w branży ogrodniczej (dostawców i odbiorców) oraz sektorach pokrewnych (transport itp.). Wiele gospodarstw szklarniowych lub tunelowych to nowoczesne zakłady, które stale inwestowały w dalszy rozwój, a więc często obciążone kredytami. Czy MRiRW (rząd) przewiduje pomoc dotyczącą systemu odroczenia spłat kredytów, które zaciągnięto w celu unowocześnienia produkcji ogrodniczej?

Niepokój wielu producentów warzyw i roślin ozdobnych pod osłonami budzi też narastający deficyt rąk do pracy, w związku z odpływem pracowników z Ukrainy, którzy stali się niezbędną „siłą roboczą” w polskim ogrodnictwie, warunkując terminowe wykonanie niezbędnych prac pielęgnacyjnych i zbiorów. Polscy pracownicy, których i tak jest mało, w czasie zawieszenia zajęć w szkole często sprawują opiekę nad dziećmi i nie przychodzą do pracy w gospodarstwach ogrodniczych, gdzie produkcji nie da się wyhamować (rośliny nie przestają rosnąć, rozwijać się, plonować, a np. kilka tygodni zaniedbania prac pielęgnacyjnych w przypadku wysokonakładowej uprawy pomidorów może doprowadzić do znacznego spadku plonów, czy nawet zniszczenia plantacji).

Zwłaszcza producenci warzyw wyrażają ponadto obawy, czy w związku z utrudnionym przepływem towarów przez granicę, nie zabraknie na naszym rynku podstawowych środków produkcji sprowadzanych z zagranicy, jak nawozy, środki ochrony roślin (także biologiczne, powszechnie stosowane w uprawie warzyw pod osłonami) – bez tego nie będzie możliwa produkcja szklarniowa, która w przeważającej mierze dotyczy żywności (warzyw).

Bardzo prosimy o odpowiedź, czy/jaką pomoc – formalną i finansową – MRiRW przewiduje dla ogrodników prowadzących uprawy w szklarniach i tunelach?

Brak pisemnej odpowiedzi, nic o roślinach ozdobnych

Dziś, 19 marca otrzymaliśmy od dyrektor Departamentu Komunikacji i Promocji Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi Małgorzaty Księżyk telefoniczną informację, iż nie otrzymamy pisemnej odpowiedzi na powyższe pismo. Dyrektor Księżyk oświadczyła, że obecnie priorytetem rządu jest zdrowie obywateli. Nie pozostawiła natomiast złudzeń: „kwiaty” nie znajdują się na liście priorytetów. Za odpowiedź na nasze długie pismo uznała informację, że Kancelaria Prezesa Rady Ministrów stale przekazuje aktualne dane dotyczące sytuacji związanej z pandemią – wczoraj premier przedstawił założenia rządowego pakietu antykryzysowego przeznaczonego dla przedsiębiorców i pracowników o wartości ok. 212 mld zł: https://www.premier.gov.pl/wydarzenia/aktualnosci/premier-tarcza-antykryzysowa-pomoze-przedsiebiorcom-i-pracownikom.html. Małgorzata Księżyk dodała, że niezależnie od branży, informacje nt. przygotowywanego pakietu gospodarczego i społecznego będą podawane podczas konferencji prasowych organizowanych przez KPRM.

Na nasz argument, że ogrodnicy są szczególną grupą zawodową i ich los pozostaje w gestii ministerstwa rolnictwa, M. Księżyk odwołała się do dzisiejszej porannej wypowiedzi szefa resortu, Jana Krzysztofa Ardanowskiego, który w „Sygnałach dnia” – w programie I Polskiego Radia odpowiedział na kilka pytań prowadzącej audycję. Większą część wypowiedzi, której można wysłuchać tutaj, min. Ardanowski poświęcił bezpieczeństwu żywnościowemu (i bezzasadnie zawyżanym cenom detalicznym): „Żywności w Polsce nie zabraknie” (…). Produkcja polskiego rolnictwa jest bardzo wysoka (…)”. W wypowiedzi znalazł się jeden wątek dotyczący sektora szklarniowego: „Działa produkcja szklarniowa, bardzo nowoczesna, wydajna w Polsce. Produkujemy ogromne ilości warzyw szklarniowych. (…)”  Jan K. Ardanowski poruszył też zagadnienie pracowników gospodarstw: „…podjęliśmy starania i w tej nowej ustawie, która będzie w piątek przyjęta przez Radę Ministrów, w przyszłym tygodniu w Sejmie, żeby dla pracowników zagranicznych sezonowych wydłużyć okres pobytu w Polsce. O to wnioskowali i przetwórcy, i rolnicy, żebyśmy nie stracili wartościowych pracowników głównie zza wschodniej granicy.” Minister odniósł się ponadto do pytania redaktor Katarzyny Gójskiej prowadzącej wywiad: Co ma robić rolnik (w domyśle – właściciel gospodarstwa), gdy zostanie objęta kwarantanną „rodzina wiejska”, która i tak musi prowadzić codzienne prace w gospodarstwie? Odparł, że „jeśli ludzie są chorzy – mają koronawirusa, to są w szpitalach, a nie w domu (..). W domu mogą pozostać ludzie pod obserwacją. W sytuacji gospodarstwa rolnego obszarem kwarantanny jest gospodarstwo, a nie dom. (…) czynności, które wymagają codziennej obecności rolnika (w przypadku kwarantanny), wykonuje on i jego rodzina.”

Jak widać, producenci roślin ozdobnych nie mogą liczyć na choćby odpowiedź na temat oczekiwanej przez nich pomocy ze strony państwa. Wydaje się, że tylko lobby i systematyczne działania w okresie tworzenia nowych przepisów i prac legislacyjnych, mogą coś wskórać. Potrzebne są więc wspólne działania organizacji reprezentujących ogrodników (niewiele jest, niestety, takich związków branżowych). Stowarzyszenie Producentów Ozdobnych Roślin Cebulowych, z uwagi na podbramkową sytuację producentów kwiatów pędzonych tulipanów, 16 marca wystosowało pismo do ministra Ardanowskiego, za apelem o podjęcie działań interwencyjnych związanych ze skutkami epidemii koronawirusa (m.in. czasowe wstrzymanie wwozu kwiatów z zagranicy, możliwość uzyskania rekompensat za starty w tegorocznej produkcji). Pisma do prezydenta, premiera RP i ministra rolnictwa oraz do minister pracy skierował też Związek Szkółkarzy Polskich. Kolej na inne, podobne akcje.

 

 

12 komentarzy do Koronawirus i sytuacja na rynku – czy ogrodnicy mogą liczyć na wsparcie?

  1. Anna
    / Odpowiedź

    Ogrodnictwo , to też branża. Pochłonięte zasoby finansowe rodzin. Im też powinno się pomóc!!!!!

  2. Paweł
    / Odpowiedź

    Ciemność widzę oj ciemność…a to dopiero początek! Jak tu odnależć w sobie chęć do pracy, racjonalne powody do wydawania niemałej – często ogromnej kasiory na produkcję? Czy spoleczeństwo po takim kryzysie (i zwłaszcza teraz podczas) będzie miało fundusze na zakup kwiatów gdy sami jednoczesnie nie będą zarabiać, a niektórzy bankrutować? Strach mysleć! A niechże to choróbsko jak niespodziewanie przyszło tak odejdzie!!!

  3. Monia
    / Odpowiedź

    To co sie dzieje w ogrodnictwie to rozpacz nasadzenia,w ktore sie zainwestowalo plus opal ktorym sie ogrzewalo cala zime a teraz kwiaty wyladuja w koszu. Ogrodnicy nie beda miec na nastepne nasadzenia,nie mowiac o podstawowych srodkach do zycia. Branza ogrodnicza upada wiec moze Rzad da jakies propozycje.

  4. Pingback: Koronawirus – ciężka sytuacja międzynarodowej branży roślin ozdobnych

  5. JaToMamSzczescie
    / Odpowiedź

    Brawo!!! Rekompensaty proporcjonalnie do wykazywanych dochodow!!!

  6. Anna Wize
    / Odpowiedź

    Dziękuję Państwu bardzo za komentarze. Informuję przy okazji, że część wpisów usunęłam – nawet tu, na portalu ogrodniczym, adresowanym do producentów roślin ozdobnych i warzyw oraz specjalistów z branży, pojawił się hejt i wpisy zdecydowanie nie na miejscu.
    Ta sytuacja wpływa na gospodarstwa, ale i na całą branżę. Wszystkim nam zależy na tym, aby jak najszybciej minęło zagrożenie, a rynek zaczął funkcjonować normalnie. Trzymajmy się!

  7. Pingback: Kryzys w branży kwiaciarskiej – działania Polskiego Związku Ogrodniczego

  8. Pingback: Rynek warzyw - pomidorów i ogórków szkalrniowych - w czasie epidemii

  9. Halina
    / Odpowiedź

    Chętnie bym kupiła kwiaty cięte do domu i doniczkowe na balkon. Moi znajomi też . Może to jest metoda na pozbycie się chociaż części kwiatów. Wiem że to kropla w morzu dla producentów, ale ludzi chcących wspomagać rodzimy przemysł jest wielu.
    Mieszkanka Warszawy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

HortiAdNet