PODosłonami.pl

Cultilene2020_lipiec
Agro-Sorb 2020
Yara od 11 01 2019

Rynek warzyw szklarniowych w czasie epidemii koronawirusa

Niedawno w Polsce, podobnie jak w wielu krajach Europy, wprowadzono stan zagrożenia epidemicznego i idące za tym środki ostrożności, mające ograniczyć rozprzestrzenianie się wirusa SARS-CoV-2. Zmiany dotyczą wielu sfer życia, m.in. ograniczono funkcjonowanie części punktów sprzedaży – również targowisk, straganów, niektórych „warzywniaków”, zamknięto szkoły i uczelnie, przestały funkcjonować stołówki, restauracje, bary. Był to początek problemów wielu gospodarstw – w pierwszej kolejności kwiaciarskich. W kolejnej skutki ograniczeń dotknęły również producentów warzyw, głównie tych o krótkiej trwałości. Po kilku dniach wprowadzono jeszcze bardziej restrykcyjne przepisy, mające zapobiec szerzeniu się choroby COVID-19 i ogłoszono stan epidemii (rozporządzenia ministra zdrowia z 20, 24 i 25 marca 2020 r.). Sytuacja jest naprawdę poważna, to jest walka o życie wielu, może nawet tysięcy ludzi (wystarczy spojrzeć na to, co dzieje się we Włoszech czy Hiszpanii), z kolei gospodarstwa ogrodnicze, podobnie jak wiele firm, walczą o przetrwanie.

Zaczęło się od roślin ozdobnych

W pierwszej kolejności skutki odczuły gospodarstwa kwiaciarskie, o czym pisaliśmy obszernie w poprzednich artykułach:

https://www.podoslonami.pl/koronawirus-sars-cov-2-zagrozenie-epidemiologiczne-wplynie-nasza-branze/

https://www.podoslonami.pl/koronawirus-sytuacja-rynku-ogrodnicy-moga-liczyc-wsparcie/

https://www.podoslonami.pl/koronawirus-ciezka-sytuacja-miedzynarodowej-branzy-roslin-ozdobnych/

Początek kryzysu na ryku warzyw

Kolejną grupą, która odczuwa skutki ograniczeń w handlu, są producenci warzyw szklarniowych bazujący głównie na lokalnych kanałach sprzedaży i zaopatrujący m.in. targowiska, sklepiki oraz mniejszych hurtowników czy lokale gastronomiczne. Jeszcze w ubiegłym tygodniu sprzedaż warzyw szklarniowych przebiegała normalnie, a ich ceny utrzymywały się na wysokim, jak na tę porę roku, poziomie (na rynkach hurtowych cena za 6-kilogramowe opakowanie pomidorów malinowych osiągały nawet 120 zł, za kilogram ogórków płacono około 8 zł). W tym okresie duża już była podaż ogórków szklarniowych – sałatkowych (popularnych na naszym rynku półdługich, o gładkiej skórce) oraz ogórków brodawkowych („na małosolne”). Pomidory malinowe z upraw doświetlanych były już w pełni zbiorów, a te z wczesnych nasadzeń, uprawiane bez doświetlania, były na początkowym etapie plonowania. Zaczynały się także zbiory pomidorów czerwonych, ich podaż na rynkach hurtowych była jeszcze stosunkowo mała. Zapewne nie bez wpływu na dobre wówczas ceny była ubiegłotygodniowa gorączka zakupów „na zapas”. Dotyczyła ona wprawdzie głównie produktów trwałych i środków higieny osobistej, ale klienci odwiedzający wtedy bardzo licznie sklepy, zaglądali także na stoiska z warzywami i owocami.

Ogórki

Spadek zainteresowania zakupami warzyw, głównie ogórków, zaczął się w tym tygodniu. Zgodnie z zalecaniami, wielu klientów ogranicza wyjścia z domu i wizyty w sklepach do niezbędnego minimum. W pierwszej kolejności spadły ceny ogórków – do poziomu 2-3,5 zł/kg, w ostatnich dniach wzrosły do około 3,5-4, a nawet 5 zł/kg (w zależności od ich typu i rynku hurtowego, droższe są ogórki brodawkowe spod osłon, określane też mylnie jako gruntowe). Co gorsza, nawet przy niskich cenach trudno w ogóle znaleźć na nie chętnych. Niestety ogórki, zwłaszcza sałatkowe, mają dość krótką trwałość. Na półkach sklepowych czy w warunkach domowych nie można ich przetrzymywać zbyt długo, dlatego nikt nie kupuje ich w większej ilości na zapas. Również w Holandii ceny ogórków są dramatycznie niskie – spadły nawet do 3 eurocentów za sztukę (długie ogórki sprzedawane są tam na sztuki).

Chaos wokół targowisk

Wpływ na szybki spadek cen ogórków w Polsce ma m.in. rozdrobniona struktura produkcji tych warzyw, ogórki oferowane są często przez mniejszych producentów, którzy bazują na sprzedaży na rykach hurtowych czy bezpośrednio do mniejszych hurtowni, nie kooperują bezpośrednio z marketami czy sieciami dyskontów. Tymczasem w marketach nadal są oferowane głównie ogórki importowane, a ogórki krajowe sprzedawane są głównie na targowiskach, straganach, w warzywniakach – a duża część tych punktów sprzedaży została zamknięta. Decyzje o tym podjęły samorządy. Liczne interwencje w tej sprawie podjęli m.in. producenci roślin ozdobnych i dostawcy ich sadzonek oraz Polski Związek Ogrodniczy (czyt. https://www.podoslonami.pl/kryzys-branzy-kwiaciarskiej-dzialania-polskiego-zwiazku-ogrodniczego/) czy organizacja AgroUnia. Przedwczoraj Minister Rolnictwa i Rozwoju Wsi Jan Krzysztof Ardanowski zaapelował do samorządów, by nie zamykano targowisk:

„W trosce o umożliwienie konsumentom dostępu do dobrej, polskiej żywności, zachowanie bytu rolników i sprzedawców apeluję do samorządów o niezamykanie targowisk i bazarów. Uważajmy na siebie i innych, ale też wspierajmy się – zaapelował dziś minister rolnictwa i rozwoju wsi Jan Krzysztof Ardanowski.”

(czyt. https://www.gov.pl/web/rolnictwo/nie-zamykajmy-targowisk-i-bazarow–apel-ministra-rolnictwa-do-samorzadow)

W tym samym dniu Główny Inspektorat Sanitarny opublikował szczegółowe zalecania dotyczące handlu żywnością na targowiskach, zalecające rygorystyczne przestrzeganie reżimu higienicznego (czyt. https://gis.gov.pl/aktualnosci/targowiska-bazary-na-ktorych-sprzedawana-jest-zywnosc-zalecane-dzialania-zapobiegajace-zagrozeniu-epidemiologicznemu-covid-19-koronawirus/). Czy uda się je spełnić, zwłaszcza te, dotyczące higieny rąk, w sytuacji gdy często nie ma bieżącej wody? Zgodnie z aktualnymi zaleceniami GIS, w takich sytuacjach należy ręce odkażać przy użyciu płynów dezynfekujących lub chusteczek nasączonych takimi płynami. Ważne jest także m.in. zachowanie przynajmniej 1,5-metrowego dystansu między kupującymi – co, z niezrozumiałych względów, niejednokrotnie okazuje się awykonalne. Niezależnie czy jest to duży sklep, czy targowisko, klienci często nie umieją zachować bezpiecznej odległości (w takich sytuacjach sprzedawca powinien zwracać uwagę kupującym).

Chaos informacyjny dotyczący zamykania, a następnie otwierania, punktów sprzedaży wywołał duży niepokój wśród ogrodników. Informacje na stronach internetowych zarządców targowisk miejskich i hurtowych zmieniały się kilka razy w ciągu dnia, ostatecznie przywrócono działalność wielu tradycyjnych bazarów i targowisk.

Wyjątkowa sytuacja na rynku pomidorów

Ubiegłotygodniowe bardzo wysokie ceny pomidorów (120 zł za 6 kg malinowych) należą już do przeszłości. Ceny znacznie spadły, ale nadal utrzymują się na bardzo dobrym poziomie. W ostatnich dniach za 6-kilogramowe opakowanie pomidorów malinowych płacono przez chwilę 60 zł, ale potem znowu cena wzrosła – w Poznaniu nawet do 90-98 zł. Za taką samą ilość pomidorów czerwonych wielkoowocowych płacono tam 85-95 zł. W Kaliszu pomidory malinowe i czerwone sprzedawano dziś średnio po 67,5 zł/6 kg. W Broniszach pomidory malinowe uzyskiwały ceny od 60 do 84 zł za 6 kg, a czerwone od 50 do 72 zł. W Lublinie pomidory malinowe oferowano po 80-90 zł za 6 kg , czerwone po 70 zł.

Sytuacja na naszym rynku pomidorów jest obecnie wyjątkowa w Europie, bo np. w Holandii popularne na tamtejszym rynku pomidory gronowe, czerwone w ubiegłym tygodniu uzyskiwały ceny ok 2,3 euro/kg, a w tym już tylko 0,7 euro za kilogram. Jak długo w takiej sytuacji uda się utrzymać tak znaczną różnicę cen? – dowiemy się zapewne w przyszłym tygodniu.

Znacznie tańsze od polskich pomidorów są także pomidory z Hiszpanii – hiszpańskie malinówki, znacznie odbiegające smakiem i jakością od tych uprawianych w Polsce – w hurcie kosztują mniej więcej połowę tego, co polskie, około 60 zł/6 kg. Klienci szukają jednak obecnie głównie polskich pomidorów. Prowadzi to, niestety do nieuczciwych praktyk – jedna z dużych sieci handlowych oferowała hiszpańskie pomidory malinowe jako polskie i, oczywiście w cenie polskich pomidorów. W tej sprawie interweniowało  Stowarzyszenie Producentów Pomidorów i Ogórków pod Osłonami, złożono do prokuratury doniesienie o popełnieniu przestępstwa.

Drogę owoców z plantacji na talerz zaprezentował Mikołaj Rey

Superowoce – z plantacji na talerze

W ramach kampanii „Czas na polskie superowoce!” realizowanej przez Krajowy Związek Grup Producentów Owoców i Warzyw we współpracy ze stowarzyszeniami branżowymi pod koniec czerwca zorganizowano kulinarne pokazy z wykorzystaniem polskich owoców jagodowych – truskawek, malin [...]

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

ZtZ 2020
HortiAdNet