PODosłonami.pl
Środki produkcji na wystawie Zieleń to Życie & Flower Expo Polska 2022 (cz. I)
Podczas tegorocznej Międzynarodowej Wystawy Zieleń to Życie & Flower Expo Polska jak zwykle, rośliny do ogrodów i na tereny zieleni stanowiły trzon ekspozycji – pokazało je prawie 65% uczestników. Większą niż w ubiegłym roku powierzchnię zajęły jednak stoiska ze środkami produkcji ogrodniczej, takimi jak doniczki, nawozy, maszyny i urządzenia itd. Przedstawiamy pierwszą część prezentacji niektórych wystawców z działu „Technika i Technologie” wystawy Zieleń to Życie 2022, która odbyła się na początku września w Warszawie.
Czytaj dalej...
Na tegorocznej wystawie Zieleń to Życie, oprócz roślin, dobrze widoczna była też oferta środków produkcji (fot. APZ)
Rok niepodobny do roku
Wystawa Zieleń to Życie 2022 była podobna do ubiegłorocznej pod względem powierzchni – wypełniła ten sam, główny pawilon Centrum Expo XXI w Warszawie, w którym 156 wystawców z 9 krajów zaprezentowało swoją ofertę. Zbliżona do tej z 2021 r. okazała się również frekwencja zwiedzających, których zjawiło się około 9500 (z 25 krajów), w tym 4948 gości branżowych.
Atmosfera tegorocznej wystawy była jednak inna niż poprzedniej. – We wrześniu 2021 r. towarzyszyła nam wielka radość ze spotkania, po pandemicznych ograniczeniach i długiej przerwie – przypomniała Joanna Filipczak, dyrektor wystawy. – Dobry nastrój wynikał także z niezwykle ożywionej koniunktury na rynku zielonej branży i rozwojowych perspektyw, a troski dotyczyły raczej niedoboru środków produkcji, który był skutkiem rosnącego popytu na drzewa, krzewy i byliny – dodała dyrektor wystawy Zieleń to Życie. – W bieżącym roku zapotrzebowanie na rośliny jest mniejsze, ale porównywalne z tym, jakie notowano w 2019 r.; szkółkarze i sprzedawcy mają jednak więcej uzasadnionych obaw co do przyszłości – podsumowała J. Filipczak.
Ten sam trend znalazł odzwierciedlenie w sytuacji dostawców środków produkcji ogrodniczej, którzy rok wcześniej niepokoili się o swoje możliwości zaspokojenia wysokiego popytu ze strony szkółkarzy i innych producentów roślin ozdobnych. Tym razem wystawcy oferujący podstawowe środki produkcji informowali o unormowaniu się rynku już wiosną br. Wyrażali jednocześnie obawy związane z ograniczaniem produkcji ogrodniczej, zwłaszcza pod osłonami, oraz mówili o konieczności podnoszenia cen swoich produktów ze względu na rosnące koszty energii i surowców (jeden z wystawców podawał, że wzrost cen doniczek produkcyjnych wyniósł +40% w stosunku do poziomu z 2019 r.).
Nawozy
Janusz Szweykowski, szef sprzedaży segmentu T&O w firmie ICL Polska – nagrodzonej za ekspozycję Złotym Wawrzynem wystawy Zieleń to Życie 2022 – zwracał uwagę na wyraźną zmianę sytuacji rynkowej w porównaniu z 2021 r. Rok wcześniej firma miała problemy z zaspokojeniem popytu na nawozy, zwłaszcza na Osmocote, którego 5. generację wprowadzono na światowy rynek w ub.r. Janusz Szweykowski poinformował, że w efekcie ograniczania w 2022 r. upraw ogrodniczych w większości krajów, od maja dostępność nawozów oferowanych przez ICL się poprawia, tym bardziej, że fabryki tego przedsiębiorstwa pracują pełną parą, a w jedynym zakładzie produkującym Osmocote, w Holandii uruchomiono dodatkową linię do otoczkowania nawozu. Zarazem, w związku z niedostatecznymi dostawami jednego z surowców, firma zmuszona była wstrzymać wytwarzanie serii Osmocote Exact DCT – nawozów podwójnie otoczkowanych.
Janusz Szweykowski przypomniał, że od pierwszego w Polsce zamówienia (i sprzedaży) nawozu Osmocote, który trafił wówczas do kilkunastu szkółkarzy, minęło w br. 30 lat! Niezmiennie, do dziś ta grupa producentów generuje w naszym kraju gros obrotów dotyczących Osmocote’u, choć w ostatnich dwóch latach zauważalnie rosło również zapotrzebowanie nań (podobnie jak na nawozy rozpuszczalne w wodzie – z serii Universol oraz Peters Professional) ze strony producentów roślin balkonowo-rabatowych. W obecnej jednak sytuacji J. Szweykowski stwierdził, że patrzy w przyszłość rynku ogrodniczego – szczególnie niektórych jego segmentów – z niepokojem, ze względu na rosnące ceny energii, inflację i utratę klientów zza wschodniej granicy (głównie odnosi się to do materiału szkółkarskiego). Dodał przy tym, że w 2022 r. polskie zamówienia na Osmocote spływały o dwa miesiące wcześniej niż zazwyczaj, już w sierpniu, wrześniu.
- Janusz Szweykowski z firmy ICL, fot. A. Cecot
Doniczki
Kolejną wyróżniającą się ekspozycją ze środkami produkcji było stoisko firmy Desch IPP, nagrodzone Srebrnym Wawrzynem. Przykuwało wzrok elegancją prezentacji, a jednocześnie zwracało uwagę na swoją nową nazwę, status, identyfikację graficzną przedsiębiorstwa. Jak poinformowała Ewa Melich-Pander z działu handlowego, nazwa ta funkcjonuje od 1 sierpnia br. i jest konsekwencją przejęcia w 2020 roku firmy IPP (m.in. z fabryką w Polsce, w Bytomiu – Interplast Plastic Products Sp. z o.o. ) przez Desch Plantpak, z siedzibą w Holandii. Obecnie Desch IPP jest jednym z największych europejskich producentów doniczek i pojemników uprawowych formowanych wtryskowo oraz innych plastikowych wyrobów, jak tace, pojemniki na kwiaty cięte, skrzynki. Ewa Melich-Pander powiedziała, że po połączeniu obu spółek dokonano liftingu produktów i usunięto z katalogu pozycje, które nie cieszyły się wystarczającym zainteresowaniem klientów. Tegoroczną nowością są doniczki z serii DPY (z polipropylenu), które w porównaniu z innymi pojemnikami produkowanymi wtryskowo mają stosunkowo cienkie ścianki – z czym idzie w parze mniejsza masa oraz niższa cena – a jednocześnie zachowują dobrą jakość i nadają się do wszelkich zmechanizowanych prac w gospodarstwach ogrodniczych. Na razie doniczki DPY dostępne są w trzech rozmiarach: 12-, 13- i 14-centymetrowe, ale już przygotowana jest forma do produkcji doniczek o średnicy 9 cm i dodatkowo planuje się uzupełnienie serii o pojemniki 10,5-centymetrowe. Zdecydowana większość doniczek (i innych produktów) wytwarzana jest przez Desch IPP z materiałów z recyklingu (pokonsumenckiego – PCR); wyjątkiem są produkty z tworzywa przezroczystego, a także o jaskrawych barwach, otrzymywane z oryginalnego plastiku. Nadal największą popularnością cieszą się przy tym czarne doniczki, które jednak nie nadają się do dalszego recyklingu, gdyż zawierają związki węgla (sadzę). Są one, według informacji E. Melich-Pander, o 10% tańsze niż analogiczne pojemniki w kolorze szarym, których popularność systematycznie rośnie na międzynarodowym rynku, ponieważ podlegają utylizacji i jako PCR są ponownie użytkowane (spełniają wymogi „zrównoważonej”, przyjaznej środowisku uprawy, będącej coraz częściej warunkiem zakupu roślin przez dystrybutorów). Ewa Melich-Pander wskazała doniczki o średnio intensywnym odcieniu szarości oraz ciemnoszare jako bestsellery na globalnym rynku klientów firmy Desch IPP.
- Mariusz Lubecki, szef produkcji w firmie Desch IPP sp. z o.o. w Bytomiu prezentuje szare doniczki wyprodukowane z materiałów z recyklingu i nadające się do ponownej utylizacji, fot. A. Cecot
Na stoisku przedsiębiorstwa Pöppelmann TEKU®, które zaprezentowało doniczki i palety, jego przedstawiciel Gabriel Staniecki stwierdził, że jako pierwsze wprowadzało ono na rynek pojemniki wykonane z materiału „z odzysku pokonsumenckiego” (PCR) i w 100% nadające się do ponownego recyklingu. Znaczenie takich produktów rośnie, czego skutkiem jest zmniejszający się udział czarnych doniczek w ogólnym obrocie firmy Pöppelmann TEKU®. Gabriel Staniecki zwrócił uwagę na pojemniki w kolorach taupe (beżowoszary) Circular 360, uznając je za dobrze pasujące do wielu roślin, np. wrzosów czy chryzantem. Dodał, że cena takich doniczek jest o 20-30% wyższa w porównaniu z czarnymi. Na ekspozycji widoczne też były palety transportowe barwy jasnoszarej, które również – w przeciwieństwie do czarnych –mogą trafić do zamkniętego obiegu (są od czarnych droższe o 10-20%). Gabriel Staniecki poinformował, że do wytwarzania niektórych produktów wykorzystuje się także materiał z recyklingu poprzemysłowego (Post Industrial Recycling – PIR). Aby wyrobom przyznano certyfikat cyclos-HTP – rozpoznawalny globalnie i wymagany przez wiele międzynarodowych sieci handlowych, świadczący o cyrkularnej gospodarce, jaką prowadzi ich wytwórca – muszą jednak zawierać co najmniej 80% plastiku wyprodukowanego z PCR. Gabriel Staniecki powiedział ponadto, że Pöppelmann TEKU® poszerza asortyment wielootworowych tac do rozsad i sadzonek – z serii BP (35-160 oczek). Wskazał też grupę polipropylenowych, stabilizowanych przeciw UV, wielosezonowych palet o dużych otworach i żebrowanych ściankach, przeznaczonych dla rozsad warzyw (np. papryka czy ogórek) do uprawy pod osłonami.
- Gabriel Staniecki z firmy Pöppelmann TEKU® prezentuje doniczkę i tacę w kolorach szarym i jasnoszarym, fot. A. Cecot
Polska firma MZ Forma również promuje od kilku już lat szare doniczki z recyklingu, otrzymane w 100% z odpadów pokonsumenckich PCR i nadające się do ponownego przetworzenia, czyli wprowadzenia w odpadowy obieg zamknięty. Ma w swojej ofercie inne proekologiczne produkty, jak pojemniki i tace celulozowe. Ostatnio, zwłaszcza do 2020 r., poszerzała asortyment doniczek w szarym kolorze, odpowiadając na zapotrzebowanie przede wszystkim klientów z Zachodu, ale taka tendencja była odczuwalna również w Polsce (sytuacja w trakcie pandemii osłabiła te przemiany, ze względu na braki tworzyw, boom na rynku ogrodniczym, niedostateczną podaż środków produkcji, na które gwałtownie wzrósł popyt, i zamawianie przez ogrodników „wszystkiego, co dostępne” – do jesieni 2021 r.). W bieżącym roku producenci doniczek borykają się natomiast z wysokimi cenami surowców – niektóre podrożały nawet o ponad 100% – a dodatkowo z ich ograniczoną dostępnością (w tym PCR-u). – Z racji cen i niedoboru surowców obserwuje się powrót do czarnych doniczek – mówią właściciele firmy MZ Forma. Spodziewają się, że tendencja znowu się odwróci, ale gdy sytuacja w branży ogrodniczej i ogólnie na rynku stanie się bardziej stabilna. Tymczasem uzupełniają asortyment o kolejne rozmiary doniczek z już oferowanych, sprawdzonych serii, reagując na potrzeby klientów. Obserwują jednak u nich obecnie trzymanie się sprawdzonych standardów i wstrzymywanie się od poszukiwania nowości, inwestowania w nieznane produkty.
- Niektóre produkty z oferty firmy MZ Forma, fot. A. Wize
Doniczki polskiej produkcji pokazał również Floser. Nowością w asortymencie firmy ze Śmigla są pojemniki „kwadratowe” – P9, P11, P14 – nie tylko czarne, ale też w kolorze terakoty oraz szare. Jak powiedział dyrektor Robert Sterna, te ostatnie, nadające się do recyklingu, są o mniej więcej 20% droższe niż czarne. Także ta firma wykorzystuje do produkcji PCR – surowiec ten sprowadza z Niemiec (w 2022 r. uzyskała certyfikat cyclos–HTP i w związku z tym bazuje na materiale pewnym, przebadanym, który zapewniają dostawcy zza naszej zachodniej granicy). Robert Sterna przyznał, że kiedyś taki surowiec „z odzysku” był niepotrzebnym odpadem, a obecnie drożeje, wraz ze zwiększającym się zapotrzebowaniem nań i rosnącym znaczeniem recyklingu.
- Floser zaprezentował m.in. „kwadratowe” pojemniki – nowość w swojej ofercie, fot. A. Cecot
Na tym samym stoisku rzucała się w oczy przede wszystkim nowa doniczkarka P2, która miała oficjalną premierę podczas wystawy Zieleń to Życie 2022. To duża maszyna, wyposażona w stół obrotowy, który mieści 16 doniczek o średnicy 12-32 cm. Wyposażona jest w zasobnik podłoża o pojemności 2 m3. Poza standardową funkcją zasypywania doniczek substratem, maszyna dodatkowo umożliwia jego zsypywanie bezpośrednio na blat stołu, skąd – w razie potrzeby – łatwo dobrać podłoże i dopełnić doniczkę. Doniczkarka jest wyposażona w pneumatyczny dwustronny podajnik doniczek, który charakteryzuje energiczny ruch łapek spychających, co ułatwia podawanie doniczek. Z urządzeniem współpracuje 3-metrowy przenośnik taśmowy z pneumatyczną łapką, która przeciąga doniczki z koła obrotowego na transporter. Robert Sterna poinformował, że doniczkarka P2 została zaprojektowana i wykonana głównie z myślą o szkółkarzach i że planuje się uruchomienie jej produkcji w 2023 r. Dodał, że 5 lat temu Floser wprowadził na rynek pierwszy, uniwersalny model doniczkarki – P1, o mniejszych rozmiarach (przeznaczona jest do doniczek 8-30-centymetrowych). Egzemplarz, który prezentowano na stoisku, był 86. z kolei. Robert Sterna powiedział, że ta kompaktowa doniczkarka, odpowiadająca potrzebom różnych grup producentów roślin ozdobnych, jest coraz chętniej kupowana.
- Robert Sterna i nowa doniczkarka P2 (polskiej produkcji), fot. A. Cecot
Targi Sadownictwa i Warzywnictwa w Kielcach – najnowsza wiedza i technologia z 27 krajów
Producenci i przetwórcy owoców i warzyw już 23 i 24 stycznia w Kielcach będą mieli okazję, aby dokładnie poznać najnowsze maszyny, technologie, środki ochrony, nawozy i rozwiązania do sortowania oraz przechowywania. Wiedzę o uprawach i [...]



















