Wojna w Ukrainie – czas perturbacji

PODosłonami.pl

GRODAN_2
ENZA_3

Wojna w Ukrainie – czas perturbacji

Od bezwzględnego ataku zbrojnego Rosji na Ukrainę minęło niewiele ponad tydzień, a jednocześnie w ciągu tych kilku dni zmieniło się tak wiele. Na pierwszy plan wysuwają się dramatyczne losy napadniętego kraju i jego mieszkańców oraz konieczność niesienia im pomocy w obliczu kryzysu humanitarnego. W tle tych wydarzeń dochodzą coraz liczniejsze głosy od przedstawicieli branży ogrodniczej – szczególnie sektora roślin ozdobnych, który zwykle na przełomie lutego i marca mocno jest zaangażowany w przygotowania do Święta Kobiet. Wywołana przez Putina wojna w Ukrainie już zatrzęsła międzynarodowym rynkiem kwiaciarskim, dla którego 8 marca stanowi jedną z trzech najważniejszych w roku dat generujących rekordowe obroty, a w krajach Europy Środkowej i Wschodniej – najważniejszą.

Czytaj dalej...
Tulipany Strong Gold_Chrzypsko Wielkie

fot. A. Cecot

Ukraina – tam też produkowano kwiaty

Jak nietrudno sobie wyobrazić, wojna w Ukrainie dewastuje również pracę i dobytek właścicieli tamtejszych firm ogrodniczych. Docierają, rozpowszechniane w mediach społecznościowych zdjęcia dosłownej destrukcji dokonywanej przez wojska rosyjskie. Takim przykładem jest firma Villa Verde (spod Kijowa), której tunele z uprawą hortensji spłonęły 29 lutego w wyniku ostrzału. Właścicielki opatrzyły wpis pokazujący to zdarzenie dramatycznym zawołaniem: This is a flower farm, not a military object!

Także pod Kijowem, na południowy wschód od centrum tego miasta, znajduje się Ascania-Flora, najbardziej znane kwiaciarskie gospodarstwo szklarniowe Ukrainy, posiadające nowoczesne 22-hektarowe obiekty z całoroczną uprawą róż w wełnie mineralnej (35 odmian, ponad 600 pracowników). Askanię określano jako największego producenta róż szklarniowych w Europie. Łatwo się domyślić, że obecnie produkcja tego giganta całkowicie stanęła (na razie nie ma sygnałów, by infrastruktura uległa zniszczeniu, lecz sytuacja wojenna zmienia się z godziny na godzinę).

Obie ww. firmy były wystawcami targów roślin ozdobnych Flower Expo Ukraine,  organizowanych wiosną w Kijowie, których najbliższą edycję planowano – po dwuletniej przerwie – na 12-14 kwietnia 2022 r. Na stronie internetowej tego wydarzenia wciąż znajduje się wykaz 60 wystawców, którzy potwierdzili swój tegoroczny udział…

Kierunek „Wschód” przed 8 marca

Jak informują eksporterzy z różnych centrów produkcji i dystrybucji kwiatów, gros dostaw do Rosji i Ukrainy zostało zrealizowane przed 24 lutego, czyli przed początkiem inwazji Putina. Jak zwykle, planowano też ostatnie dostawy w ciągu dwóch tygodni poprzedzających Dzień Kobiet i te transporty wróciły (25.02.) bądź zostały wstrzymane i są przekierowywane na inne rynki albo – w przypadku Rosji – zrealizowane z Europy transportem samochodowym zamiast lotniczym.

„Dostarczone” (kwiaty) nie koniecznie znaczy „opłacone” – w przypadku Rosji chodzi choćby o techniczne możliwości transferu pieniędzy zachodnim dostawcom, ale także o kondycję finansową importerów po spadku wartości rubla wobec dolara i euro oraz spodziewane zmniejszenie się popytu ze strony finalnych klientów, zapewne nie tak skorych do myślenia o kwiatach, gdy wali się cały rosyjski rynek.

Z okazji 8 marca światowy kwiat numer 1, czyli róża, trafia na rynki wschodnioeuropejskie w dużej mierze z Ekwadoru, dla którego Rosja to ogólnie najważniejszy odbiorca produktów kwiaciarskich. W obecnej sytuacji ostatnie partie kwiatów przeznaczonych pierwotnie na ten rynek Ekwadorczycy próbują sprzedać w USA, gdzie jednak są inne preferencje dotyczące róż (nie wymaga się bardzo dużych kwiatów o długich pędach, mających ceny adekwatne do jakości premium) i gdzie Dzień Kobiet nie jest szczególną kwiatową okazją. Ceny ekwadorskich róż przeznaczonych dla Rosjan (i Ukraińców), a kierowanych teraz gdzie indziej są już nawet o 1/3 niższe niż wyjściowe.

Jeśli chodzi o „marcowy” kwiat numer 1 w Polsce, czyli tulipan, obserwuje się dużą – jak zwykle – ilość i różnorodność tego towaru na krajowych giełdach oraz w punktach detalicznych. Są powody, by oceniać, że tulipanów jest teraz na rodzimym rynku trochę więcej niż zakładano. Choćby – w związku z trwającym od ośmiu dni brakiem sprzedaży kwiatów Ukraińcom (m.in. 24.02. spod granicy polsko-ukraińskiej zawróciła pokaźna dostawa tulipanów z okolic Warszawy). Właśnie w stolicy w obecnym tygodniu notowano zwiększoną podaż tulipanów, natomiast na innych krajowych rynkach nie było nadwyżki tych kwiatów. – „Towar został wyprzedany, odebrali go również importerzy z Litwy i Rosji” – informuje dziś Bogdan Królik, prezes Stowarzyszenia Producentów Ozdobnych Roślin Cebulowych. Ceny tulipanów jednak są niższe niż w walentynki. Jak podaje Anna Kaszewiak z  Warszawskiego Rolno-Spożywczego Rynku Hurtowego w Broniszach, ceny tulipanów w tygodniu poprzedzającym 8 marca pozostają na tym samym poziomie, co w 2021 r. (30-50 zł za pęczek po 25 szt., przy czym górna kwota odnosi się do odmian szczególnych i nowości). Specyfiką bieżącego roku, zaobserwowaną na WR-SRH „Bronisze” jest natomiast opóźnianie większych, dotyczących Dnia Kobiet zamówień ze strony kwiaciarń – podczas, gdy do 8 marca zostały zaledwie 4 dni. Być może wynika to jednak z faktu, że podwarszawska giełda będzie otwarta w weekend, więc na ostatnie zdecydowane ruchy nie zostanie kupującym już tylko poniedziałek 7 marca. Inną kwestią jest ekonomiczna strona biznesu, która wskazywałaby na konieczność podniesienia cen oferowanych obecnie kwiatów, ze względu na wzrost kosztów i inflację. Od osób zajmujących się hurtowym handlem roślinami ozdobnymi w naszym kraju można jednak usłyszeć, że – wobec bieżących realiów gospodarczych, z którymi zmagają się rodacy – hurtowe ceny kwiatów mogą pójść w górę najwyżej o 10%. Polscy uczestnicy branży, dla których 8 marca ma decydujące znaczenie podkreślają też, że – niezależnie od bieżących obserwacji i prognoz związanych z wojną w Ukrainie – na ostateczną ocenę wyników handlu kwiaciarskiego z okazji Dnia Kobiet trzeba poczekać do ok. 15.03.

Na giełdzie Royal FloraHolland, z siedzibą w Aalsmeer zanotowano w bieżącym tygodniu tąpnięcie cenowe dotyczące – wyjątkowo drogich do niedawna – chryzantem gałązkowych (to obok tulipanów, topowe kwiaciarskie produkty związane na międzynarodowym rynku z Dniem Kobiet), a także gerber. Aukcja jednocześnie poinformowała 2 marca, że średnia cena produktów kwiaciarskich jest podobna, jak w analogicznym okresie roku 2020. Dodano zarazem, że wolumen sprzedaży bezpośredniej (poza zegarowej) wyraźnie spadł w tym tygodniu w porównaniu z ub. r.

Kilka ogólnych faktów

Truizmem jest stwierdzenie, że wojna w Ukrainie wywoła bardziej długofalowe, niż tylko marcowe zawirowania na międzynarodowym rynku kwiaciarskim. Dla niektórych krajów będą one wynikały z dużej (w normalnych warunkach) skali sprzedaży kwiatów do wschodniej Europy, zwłaszcza do Rosji. I tak, Ekwador bezpośrednio do rosyjskich kontrahentów kierował co roku do 40% kwiatów własnej produkcji, przy czym towar z tego kraju docierał do Rosji również za pośrednictwem Holandii i kilku innych państw, co w sumie dawało jeszcze wyższy rezultat procentowy. Dla porównania: ostatnio Rosja oraz Ukraina generowały w sumie tylko 2,9% całkowitych obrotów (odpowiednio: 2,5% i 0,4%), jakie Holandia osiągała w ciągu roku z zagranicznej sprzedaży produktów kwiaciarskich; w 2021 r. obroty kraju tulipanów w handlu z Rosją i Ukrainą wyniosły łącznie 213 mln €. Warto zarazem podkreślić, że istotną część tej kwoty budował właśnie eksport przed Dniem Kobiet, a część hurtowni holenderskich specjalizowała się ściśle we współpracy z wschodnioeuropejskimi (głównie rosyjskimi) odbiorcami.

Niezależnie od dotychczasowych notowań, sytuacja jakiej można się spodziewać w najbliższych miesiącach na rynku roślin ozdobnych, będzie efektem działania systemu naczyń połączonych, w którym gospodarka i bieżący przebieg wojny oraz kolejne ruchy agresora, będą miały decydujące znaczenie.

Uważa się przy tym, że o ile ostry kryzys z marca 2020 roku, wywołany koronawirusowym lockdownem dość szybko zmienił się w boom na rośliny ozdobne i rosnącą potrzebę otaczania się nimi, o tyle wojna nie wywoła podobnych tendencji, toteż trudno zarysować realną perspektywę zmiany koniunktury na lepszą.

Paliwa, energia

Rosyjska inwazja i trwająca wojna w Ukrainie mocno wpływają na wzrost kosztów produkcji (i dystrybucji towaru) w każdej branży oraz na kondycję finansową konsumentów.

Jeśli chodzi o polskie kwiaciarstwo, rzecz dotyczy głównie cen węgla, który służy do ogrzewania obiektów pod osłonami (nasz kraj jest 3. co do wielkości zakupów europejskim importerem tego surowca z Rosji – kupującym go prawie 10 mln t rocznie) i energii elektrycznej oraz paliw samochodowych. W skali Europy najwięcej mówi się natomiast o gazie, którego ok. 45% sprowadza się tu z Rosji (dla porównania: ropy naftowej – ok. 25%).

Gaz to podstawowe paliwo służące do ogrzewania szklarni w Niderlandach, wyraźnie drożejące od mniej więcej pół roku. Według tamtejszego elektronicznego indeksu TTF, tuż po lutowej inwazji cena niebieskiego paliwa wzrosła do 1,33 €/m3, w kolejnych dniach nieco się obniżyła, by 3.03. 2022 r. rano skoczyć przejściowo do rekordowego poziomu 1,98 €/m3 (rok wcześniej wynosiła 0,16 €/m3). Matthijs Mesken, dyrektor holenderskiego Stowarzyszenia Hurtowych Sprzedawców Produktów Kwiaciarskich (Vereniging van groothandelaren in Bloemkwekerijproducten – VGB) stwierdził ostatnio, że już przy cenie gazu ok. 1 €/m3 „nie ma spokoju na rynku”. Obawy odnoszą się ponadto do możliwości „zakręcenia kurka” przez Rosjan w odwecie za sankcje.

Pracownicy

Wielu polskich ogrodników, zwłaszcza prowadzących duże gospodarstwa podkreśla już od jakiegoś czasu, że nie poradziłoby sobie bez pracowników z Ukrainy. Tendencje, jakie się rysują w wyniku inwazji, to: zwiększona liczba osób na naszym rynku pracy, pojawiających się wraz z falą uchodźców zza wschodniej granicy, a zarazem odpływ mężczyzn w wieku poborowym.

Wojna w Ukrainie – akcje pomocowe

Wiele firm działających w naszej branży, w tym gospodarstw ogrodniczych, aktywnie pomaga ofiarom wojny w Ukrainie – na przykład zapewnia dach nad głową i pracę uchodźcom, przeznacza część zysków ze sprzedaży kwiatów (tulipanów) na rzecz potrzebujących. Każda złotówka się liczy, każda inicjatywa zapisze się po stronie dobra.

 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Adam Nawrocki, właściciel i dyrektor generalny ADOB

ADOB podpisał umowę z firmą Nouryon

Podpisana została Przedwstępna Warunkowa Umowa Sprzedaży udziałów firmy ADOB globalnemu liderowi w dziedzinie chemii specjalistycznej, firmie Nouryon. – Dodanie biznesu ADOB do portfolio Nouryon jest doskonałą, strategiczną szansą dla naszej firmy – powiedział Charlie Shaver, [...]

Florensis_Dianthus
HortiAdNet